Bardzo krytycznie odniósł się Władimir Kliczko (56-3, 49 KO) do incydentu na wczorajszej konferencji prasowej w Monachium, podczas której pokonany przez jego brata Dereck Chisora (15-3, 9 KO) wdał się w bójkę z Davidem Haye (25-2, 23 KO).
- Jestem kompletnie rozczarowany tym, co zobaczyłem. Chisora stwierdził, że zastrzeli Haye'a. To zaszło troszkę za daleko - ocenił "Dr Stalowy Młot". - Boks nie potrzebuje takich przedstawień, nie powinno być zakrwawionych twarzy na konferencjach prasowych. Walkę powinno się toczyć w ringu, a nie poza nim. Jestem zaskoczony i rozczarowany!
- Chisora zostanie ukarany za to co zrobił, także za incydent z wodą przed walką - oświadczył Ukrainiec opluty w ringu przez krewkiego Brytyjczyka przed walką swojego brata, dodając: - Chisora powiedział publicznie, że zastrzeli Haye'a. To już jest sprawa kryminalna!







