Nie tak dawno Bernd Boente z grupy K2 Promotions, poinformował, iż David Haye (25-2, 23 KO) odrzucił ostateczną ofertę na stoczenie pojedynku z Witalijem Kliczką (43-2, 40 KO) i w związku z tym nie będzie w najbliższej przyszłości rywalem obecnego mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej.
Co ciekawe zupełnie inną wersję tych wydarzeń przedstawił wczoraj sam David Haye.
- Przystałem na wszystkie kwestie finansowe oraz klauzulę rewanżu. Uzgodniliśmy to z przedstawicielami Witalija już w grudniu! Zgodziliśmy się na wszystko, czekaliśmy na przesłanie nam kontraktu, ale to nie nastąpiło. Oczywiście Witalij zorganizował walkę z Chisorą, ale to akurat mnie nie niepokoiło, bo wiem, że Dereck nie ma szans wygrać tego starcia. Nagle jednak, oni zaczęli rozpowiadać, że chce za dużo pieniędzy, a przecież finanse były już uzgodnione. Zgodziłem się na jedną z moich najniższych wypłat w wadze ciężkiej - powiedział brytyjski pięściarz.
- Jestem gotowy i bardzo chce z nim walczyć. Zgodziłem się wcześniej na czerwcową datę tego pojedynku i na przyjazd do Niemiec. Zaaprobowałem też wszystkie klauzule kontraktowe charakterystyczne dla braci Kliczko - dodał Haye.







