Patronat medialny


 


Kliczko Haye

- Na pewno faworytem jest Kliczko. Zresztą tak samo będzie przed walką Witalija ze mną - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Tomasz Adamek (44-1, 28 KO) o faworycie walki David Haye (25-1, 23 KO) - Władimir Kliczko (55-3, 49 KO).

Przegląd Sportowy: David Haye, który w sobotę w Hamburgu zmierzy się z Władymirem Kliczką zapowiada, że zleje Ukraińca, a wtedy starszy z braci - Witalij - zrezygnuje ze starcia z panem i spotka się z nim, aby pomścić brata.
Tomasz Adamek:
Wie pan co? Ciągle ktoś tu dzwoni i pyta co ja o tym myślę, o tych wszystkich wypowiedziach Haye'a. A ja mówię: niech on sobie gada, co chce. Wybrał taką drogę, jego sprawa. Tylko może już czas przestać krzyczeć, a zacząć boksować? Przed walką z Nikołajem Wałujewem gadał, że go zleje, bo łatwo trafić Rosjanina w "wielki łeb". I co? Nic. Inna walka, czyli pojedynek z Johnem Ruizem. Ten miał być łatwym rywalem, z którym Haye bardzo szybko się rozprawi. Wyszła z tego nuda. Miał być show, była klapa. Chociaż ja życzę mu jak najlepiej i mówię to zupełnie szczerze. Dobra walka Kliczko - Haye spowoduje większe zainteresowanie boksem i poprawi oglądalność. 

PS: A będzie dobra walka?
TA:
Nie mam pojęcia. Na pewno faworytem jest Kliczko. Zresztą tak samo będzie przed walką Witalija ze mną. To chyba jasne dla wszystkich. Ale Haye na pewno ma szansę. Myślę, że w ringu przyjmie podobną taktykę do tej z pojedynku z Wałujewem, czyli maksymalnie dużo ruchu. Wszystko po to, żeby jak najbardziej zmęczyć większego rywala. Wydaje mi się to najbardziej logicznym pomysłem. 

Więcej znajdziesz w sobotnim "Przeglądzie Sportowym"