Boks to nasza wspólna pasja




Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 9080 gości oraz 50 użytkowników.




 

 

Anthony Joshua (7-0, 7 KO) dołączył do obozu mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Władymira Kliczki (62-3, 52 KO) w austriackim Going. Brytyjczyk będzie kolejnym pięściarzem pomagającym Ukraińcowi w sparingach przed zaplanowaną na 6 września walką z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

- Dwóch złotych medalistów olimpijskich z wagi super ciężkiej będzie ze sobą sparowało. To bardzo rzadki widok - skomentował Kliczko, który sparuje także m.in. z Malikiem Scottem (36-2, 13 KO), Emmanuelem Nwodo (24-5, 20 KO), Dorsettem Barnwellem (12-0, 5 KO) i Kevinem Johnsonem (29-6-1, 14 KO).

Joshua na ring wróci 13 września w Manchesterze, a miesiąc później na gali w Londynie zmierzy się z doświadczonym Michaelem Sprottem.

6 września w Hamburgu czempion WBA, IBF i WBO kategorii ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z  Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Bułgarski challenger, według jego rodzimych mediów, jest przekonany, że rywal podgląda jego przygotowania do walki za pośrednictwem podstawionych ludzi. Pulew zapewnia jednak, że nic nie robi sobie z obecności "szpiegów".

- Kliczko może do mnie przysłać kogo chce, nic a nic mnie to nie obchodzi. Mogę nawet trenować w ich obecności i zachować pełen spokój. Kliczko robi show, ale nie wzbudzi u mnie żadnych obaw - twierdzi niepokonany pięściarz Sauerland Event.

Kubrat Pulew do starcia z Władimirem Kliczką przystąpi jako obowiązkowy pretendent z ramienia federacji IBF. Status challengera wywalczył, pokonując na punkty Tony'ego Thompsona.

Shannon Briggs (55-6-1, 48 KO) nie ma żadnych wątpliwości, że jego medialna kampania przeciw Władimirowi Kliczce (62-3, 52 KO) zapewni mu w końcu walkę o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Były czempion WBO czuje, że już wystarczająco mocno dał się we znaki "Dr Stalowej Pięści" i ten zmierzy się z nim chociażby dlatego, by pozbyć się uciążliwego "przyjaciela".

- On chce tej walki - zarzeka się "The Cannon" w wywiadzie dla Boxingnewsonline.net. - Teraz koncentruje się na Pulewie, ale ma już dość moich wyzwań, mojego nękania. Jest już mną znudzony. Teraz skopię mu tyłek!

Pytany o słabości Władimira Kliczki Briggs odpowiada: - Widzę ich wiele. Wszystkiego teraz nie powiem, bo chcę trochę tego zachować dla niego.

- Wczoraj po raz pierwszy zrozumiałem, że on nie jest w stanie mnie pokonać. Po raz pierwszy tak naprawdę uwierzyłem, że on nie może mnie pobić! - dodaje pewny siebie Amerykanin, który nie ukrywa, że na początku września w Hamburgu znów będzie polował na Kliczkę, tym razem przed walką Ukraińca z Kubratem Pulewem.

6 września w Hamburgu czempion WBA, IBF i WBO kategorii ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z  Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Niepokonany challenger już na pierwszej konferencji prasowej anonsującej walkę oświadczył, że chciałby, aby do kontraktów wprowadzono zapis o olimpijskich testach antydopingowych. Bułgar do kwestii dopingu powrócił w wywiadzie dla portalu Profiboxing.cz.

- Sprawa jest całkiem prosta, opcje są tylko dwie. On może poddać się testom, by udowodnić, że jest czysty i jest prawdziwym mistrzem. Jeśli odmówi, oznaczać to będzie, że bierze zakazane środki - powiedział Pulew.

Kubrat Pulew do starcia z Władimirem Kliczką przystąpi jako obowiązkowy pretendent z ramienia federacji IBF. Status challengera wywalczył, pokonując na punkty Tony'ego Thompsona.

6 września w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, IBF i WBO Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) stanie do walki z obowiązkowym pretendentem z ramienia International Boxing Federation  Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Zdaniem drugiego trenera Ukraińca Jamesa Ali Bashira wrześniowa konfrontacja będzie dla "Dr Stalowego Młota" poważnym wyzwaniem.

- To będzie bardzo interesująca walka, bo Pulew to wyjątkowy pięściarz - uważa filadelfijski szkolenioweic. - On nie boi się Władimira. Myślę, że to będzie wyrównany pojedynek. Władimir go wygra, ale będzie wyrównany.

- Pulew ma naprawdę dobry lewy prosty i jest dobrym bokserem. Mamy do niego szacunek. Postaramy się o najlepszych możliwych sparingpartnerów, którzy potrafią skopiować styl Pulewa i pomogą nam w odniesieniu zwycięstwa - dodaje Bashir, znany ze szczerych opinii na temat starć Kliczki z kolejnymi oponentami.

Myślący coraz poważniej o przenosinach do królewskiej dywizji mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Marco Huck (37-2-1, 26 KO) jest zdania, że głośne ostatnio spotkania Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) z Shannonem Briggsem (55-6-1, 48 KO) są dziełem specjalistów od marketingu.

- Scenariusze są coraz bardziej kreatywne, aktorzy coraz mniej profesjonalni, a media coraz głupsze - napisał na Facebooku "Kapitan Hak", który sam w przeszłości kilka razy prowokował do walki braci Kliczko.

Shannon Briggs od kilku miesięcy bezustannie zaczepia Kliczkę i co ciekawe, zawsze towarzyszą mu wówczas kamery. Po niedawnym incydencie w restauracji ukraiński czempion postanowił zatrudnić dodatkowego ochroniarza.

6 września na gali w Hamburgu Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) stanie przed szansą na wywalczenie tytułów mistrzowskich IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z Władymirem Kliczko (62-3, 52 KO). Bułgar trenuje do tej konfrontacji w miejscu rozgrywania walki.

Mistrz świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej Władymir Kliczko (62-3, 52 KO) rozpocznie dzisiaj w austriackim Going finałową fazę przygotowań do zaplanowanej na 6 września walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Ukrainiec do tej pory trenował na Florydzie, gdzie kilka razy nachodził go były czempion "królewskiej" dywizji Shannon Briggs (55-6-1, 48 KO).

W Austrii nad spokojem młodszego z braci Kliczko ma czuwać dodatkowy ochroniarz - George S., który w przeszłości towarzyszył już Ukraińcowi w trakcie obozów treningowych m.in. przed pojedynkiem z Davidem Haye'm. Warto przypomnieć, że Briggs w kwietniu pofatygował się do Niemiec, wywołując awanturę podczas konferencji prasowej i oficjalnej ceremonii ważenia przed starciem Ukraińca z Alexem Leapaiem. 

Briggs od kilku miesięcy stara się sprowokować Kliczkę do walki, jednak póki co ukraiński czempion nie myśli poważnie o pojedynku z 42-letnim Amerykaninem.

Shannon Briggs (55-6-1, 48 KO) nie przestaje prześladować aktualnego króla wagi ciężkiej Władymira Kliczki (62-3, 52 KO). Tym razem Amerykanin wszedł do restauracji, w której Ukrainiec jadł posiłek, dosiadając się do tego samego stolika. Po chwili Briggs został siłą usunięty z lokalu.

Shannon Briggs (55-6-1, 48 KO) jest bardzo zdeterminowany, żeby sprowokować do walki aktualnego mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Władymira Kliczkę (62-3, 52 KO). Wczoraj Amerykanin ponownie złożył Ukraińcowi osobistą wizytę na sali treningowej.

Były mistrz świata wagi ciężkiej Shannon Briggs (55-6-1, 48 KO) po raz kolejny zakłócił trening otwarty Władymira Kliczki (62-3, 52 KO). Amerykanin zaatakował słownie ukraińskiego króla najcięższej zawodowej kategorii wagowej podczas dzisiejszych zajęć na Florydzie, gdzie młodszy z braci Kliczko przeprowadza pierwszą część przygotowań do wrześniowej walki z Kubratem Pulewem.

Kliczko nie pozostał Briggsowi dłużny, a ten, będąc niezadowolonym z odpowiedzi Ukraińca wtargnął na ring, gdzie Kliczko rozgrzewał się już po zabandażowaniu dłoni. Obu pięściarzy rozdzielił czempion wagi ciężkiej sprzed lat Michael Moorer.

Briggs zakłócał także trening Kliczki kilka miesięcy temu, a przez kwietniową walką Ukraińca z Alexem Leapaiem, Amerykanin pojawiał się na oficjalnej ceremonii ważenia oraz finałowej konferencji prasowej.

Mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) rozpoczął przygotowania do zakontraktowanej na 6 września w Hamburgu walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). 

Pierwszy etap przygotowań "Dr Stalowy Młot" tradycyjnie zaplanował na Florydzie, gdzie będzie ćwiczył pod okiem Johnathona Banksa. Na decydującą fazę obozu ukraiński czempion przeniesie się do Going w Austrii.

Starcie z Kubratem Pulewem będzie dla Władimira Kliczki obowiązkową obroną z ramienia International Boxing Federation. Challenger z Bułgarii w ostatecznym eliminatorze pokonał Tony'ego Thompsona. 

Już niebawem w Brazylii rozpocznie się finałowe spotkanie piłkarskich mistrzostw świata, w którym spotkają się drużyny Niemiec i Argentyny. Król bokserskiej wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO), jak łatwo się domyślić, kibicował będzie niemieckiej jedenastce i przewiduje, że jego faworyci zwyciężą dziś 3-1.

- Niemcy w tym turnieju pokazali dobry futbol. Nie mam żadnych wątpliwości, że to oni zdobędą puchar. Nie należy lekceważyć przeciwnika, oni to dobrze wiedzą, jestem jednak pewien, że Niemcy po raz czwarty zostaną mistrzami świata - powiedział Władimir Kliczko, dodając: - Jeśli chodzi o wynik, typuję 3-1 dla Niemiec.

Od redakcji: Wszystkim kibicom Argentyny, zaniepokojonym przed dzisiejszym meczem typem Władimira Kliczki, polecamy poniższy film...

6 września w Hamburgu Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) stanie do walki z królem wagi ciężkiej Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO). David Haye, który miał już okazję boksować z niepokonanym od dziesięciu lat Ukraińcem nie daje bułgarskiemu challengerowi żadnych szans na sprawienie sensacji. 

- Nie widziałem pojedynków Pulewa, ale mogę stwierdzić, że nikt nie pobije Kliczki na punkty w Niemczech. Pulew przez nokaut nie zwycięży, zatem przegra na 100 procent - stwierdził w rozmowie z portalem boxingnewsonline.net "Hayemaker".

6 września w Hamburgu  mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Wielu ekspertów jest zdania, że starcie z bułgarską "Kobrą" może być jednym z najtrudniejszych pojedynków Kliczki na przestrzeni ostatnich lat. Czempion z Ukrainy docenia klasę rywala, ale zaznacza jednocześnie, że nie chce oceniać walki przed jej zakończeniem.

- W boksie nigdy nie możesz być pewien przebiegu boju. W historii pięściarstwa wiele było przypadków, że zawodnicy, którzy wiele zapowiadali, w ringu potem nic nie pokazywali. Inni wprost przeciwnie, mówili mało, a między linami byli bardzo niebezpieczni. Dlatego ciężko mi stwierdzić, co czeka mnie tym razem - powiedział "Dr Stalowy Młot" w wywiadzie dla ukraińskiego portalu xsport.

- O Pulewie wiem tyle, że jest niezwyciężony, jest bardzo zmotywowany i skoncentrowany na tym, by zostać mistrzem. Czasem tacy zawodnicy mogą sprawiać cuda. Muszę być dobrze przygotowany, by obronić moje pasy, ale udaje mi się to czynić z sukcesem od wielu lat - dodał Władimir Kliczko.

Polsat Sport przeprowadzi bezpośrednią transmisję z zaplanowanej na 6 września walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

38-letni Kliczko ma w dorobku pasy IBF, WBO, WBA (superczempiona) oraz IBO. Ukrainiec wygrał dotychczas 62 walki, przegrał tylko trzy raz: z Rossem Purrity (1998), Corrie Sandersem (2003) i Lamonem Brewsterem (2004).bMłodszy od niego o pięć lat Bułgar na zawodowych ringach stoczył 20 walk, z których wszystkie wygrał.

Ukraiński mistrz zapowiedział, że będzie chciał do kolekcji dołożyć pas WBC, który należał do jego brata, Witalija. Ze względu na zaangażowanie polityczne, starszy z rodzeństwa zrezygnował z trofeum a obecnie tytuł mistrza WBC należy do Kanadyjczyka Bermane Stivere'a, który w maju znokautował w 6. rundzie Chrisa Arreolę.

Wiecie dlaczego Władymir Kliczko (62-3, 52 KO) nie może być regularnie badany na obecność dopingu w organizmie? Odpowiedź zna szef niemieckiej federacji boksu, (BDB) Thomas Putz. Wyczytałem to na ringpolska.pl, które z kolei powołuje się sportbox.ru. - Problemem jest to, jak w praktyce przeprowadzić kontrolę. Władimir Kliczko jest gotów w każdej chwili poddać się badaniom, ale on jest obywatelem świata i wciąż jest w ruchu. Ciężko jest przewidzieć, gdzie będzie za kilka miesięcy - powiedział. Myślicie, że jest gość idiotą czy próbuje robić głupków z ludzi? Być może obie odpowiedzi są prawdziwe.

W całej sprawie chodzi o walkę młodszego z braci z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO), która odbędzie się 6 września w Niemczech. Podczas konferencji prasowej Bułgar stwierdził, że chciałby aby Ukraińca poddawać takim samym testom, jakim poddaje się on na mocy umowy między jego promotorem, grupą Sauerland Event, a telewizją ARD. Nie chodzi nawet o prawdziwe testy olimpijskie, ale coś zbliżonego. Jak na boks i tak nieźle. Kliczko odparł, że ponieważ walka odbywa się pod auspicjami BDB, podda się tylko standardowej kontroli po walce.

Nie rzucam oskarżeń, nie znam szczegółów, ale przecież to śmieszne. Lubię zawodowy boks, znam wielu świetnych ludzi w tym środowisku, ale taka sytuacja, do tego na samym szczycie to patologia, która budzi obrzydzenie. Kpina z ludzi, kpina z czystego sportu. Bo taki też istnieje, naprawdę. W boksie nikt nawet nie udaje, że próbuje walczyć z dopingiem. Zresztą, w takim mma jest podobnie, ale przykłady można jeszcze mnożyć.

Kliczko mówi o kontroli po walce? Czyli o tej próbce moczu? Nikogo przytomnego w ten sposób nie da się złapać. Ok, pamiętam o przypadku Mariusza Wacha, ale nadal podtrzymuje to, co napisałem chwilę wcześniej - nikogo przytomnego w ten sposób nie da się złapać.

Kliczko w parze z panem prezesem zakpili z kibiców, zakpili też z innych pięściarzy. Skoro taki przykład idzie z góry… A że broni go pan prezes? Złośliwie można spytać czy skoro walka odbywa się pod auspicjami jego federacji, to jakiś tam procencik od milionów wpadnie, prawda? Oczywiście, Kliczko ma po swojej stronie kontrakt. Pulew wiedział co podpisuje, ale co z tego? Nie piszę o przepisach, tylko o problemie.

- Tłumaczenie, że Kliczko jest w rozjazdach jest co najmniej śmieszne. Pół świata sportu jest w rozjazdach. Przyszła pora, żeby w boksie zawodnicy przechodzili badania. Dobrze, że pan dzwoni i interesuje się takim tematem - powiedział mi Fiodor Łapin, trener między innymi Krzysztofa Włodarczyka. On akurat od dawna głośno mówi, że chciałby, aby jego pięściarze przechodzili badania. - Moi i ich rywale. Żeby w każdej chwili mogli przyjeżdżać i robić testy - mówi trener.

Oczywiście wiem, że to kosztowna sprawa, że na poziomie walk na małych galach to niemożliwe. Ale w przypadku Kliczki mówimy o gościu, który kasuje miliony. W wielu dyscyplinach sportowcy używają systemu ADAMS (w boksie prawie nikt o nim nie słyszał). Także ci, którzy są „obywatelami świata”. A Władymir… Podpowiedź dla kontroli na przyszłość: obozy przygotowawcze spędza zawsze w austriackim Going. Piękny hotel, urocze otoczenie. Polecam. Mam tylko jedną prośbę - przestańcie z ludzi robić idiotów!

Podczas środowej konferencji prasowej w Hamburgu przed zaplanowaną na 6 września walką o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) doszło do spięcia między obozami pięściarzy w kwestii kontroli antydopingowej, gdy bułgarski challenger zażądał od mistrza poddania się takim samym testom antydopingowym, jakim poddawany jest on na mocy umowy między promującą go grupą Sauerland Event a telewizją ARD (testy te zbliżone swoją zasadą do tzw. testów olimpijskich). Kliczko w odpowiedzi stwierdził, że ponieważ pojedynek odbywa się pod auspicjami niemieckiej federacji boksu (BDB), zobowiązany jest wyłącznie do standardowej kontroli po walce.

Całą sprawę skomentował w piątek szef BDB Thomas Putz, który stanął po stronie ukraińskiego czempiona, dodając że badanie podróżującego po świecie Kliczki byłoby trudne.

- Problemem jest to, jak w praktyce przeprowadzić kontrolę. Władimir Kliczko jest gotów w każdej chwili poddać się badaniom, ale on jest obywatelem świata i wciąż jest w ruchu. Ciężko jest przewidzieć, gdzie będzie za kilka miesięcy - oznajmił Putz.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Hamburgu przed zaplanowaną na 6 września walką o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) doszło do spięcia między obozami pięściarzy w kwestii kontroli antydopingowej.

Pulew, który na mocy umowy między promującą go grupą Sauerland Event a telewizją ARD regularnie badany jest na obecność w jego organizmie niedozwolonych środków, zażądał, by Kliczko poddał się takim samym wyrywkowym kontrolom, zbliżonym swoją zasadą do tzw. "testów olimpijskich". - To nie w porządku, że nie przechodzisz tych samych testów co ja - oświadczył bułgarski challenger.

- Boksujemy według reguł niemieckiej federacji, a one przewidują kontrolę tylko po walce. Fakt, że już kilku pięściarzy zostało przyłapanych na dopingu, jest dowodem na to, że te testy działają - ripostował król wagi ciężkiej.

- Stajnia Sauerlanda próbuje zdyskredytowąć Władimira. To taka ich tradycja - skomentował żądania konkurencyjnej ekipy menadżer Kliczki Bernd Boente.

6 września na gali w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Dziś pięściarze stanęli twarzą w twarz na konferencji prasowej. 

Dla niepokonanego od 2004 roku Kliczki starcie z Pulewem będzie obowiązkową obroną tytułu International Boxing Federation. Pulew status oficjalnego challengera wywalczył w sierpniu 2013 roku, zwyciężając w finałowym eliminatorze Tony Thompsona.

6 września na gali w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Zdaniem wielu ekspertów niepokonany Bułgar może być jednym z najtrudniejszych rywali Kliczki na przestrzeni ostatnich lat. Opinię tę podziela także były przeciwnik Pulewa Aleksander Dimitrnko, który zaznacza jednak, że nie spodziewa się detronizacji "Dr Stalowego Młota".

- To nie będzie [dla Kliczki] łatwa walka, ale Pulew, choć go szanuję, nie będzie w stanie konkurować z Władimirem - stwierdził w rozmowie z agencją ITAR-TASS Dimitrenko. - Trudno mi powiedzieć, czy ten pojedynek skończy się przed czasem czy na punkty, ale wygra go Kliczko.  

- Pulew nie jest wielkim twardzielem ani nie ma potężnego ciosu. Na tysiąc procent pojedynek nie zakończy się nokautem na Kliczce. Styl boksowania Pulewa to nie to, czego potrzeba, aby pokonać Kliczkę. Bułgar będzie mniej wygodnym przeciwnikiem od Leapaia, który był dla Kliczki stworzony i może sprawić Władimirowi trochę problemów - dodał były mistrz Europy królewskiej dywizji. 

6 września na gali w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) stanie do kolejnej obrony swoich pasów, krzyżując rękawice z oficjalnym challengerem International Boxing Federation Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). 

Ukraiński czempion, który nie przegrał walki od 2004 roku, jest zdecydowanym faworytem wrześniowej konfrontacji, ale jak zapewnia, wysoko sobie ceni klasę rywala.

- Kubrat Pulew ma imponujący bilans walk, zarówno jako amator jak i zawodowiec. Ma świetne umięjętności boskerskie i na pewno go nie zlekceważę. Nie mogę doczekać się gali w Hamburgu - powiedział Kliczko, anonsując potyczkę z bułgarską "Kobrą".

Organizatorem imprezy w Hamburgu będzie należąca do braci Kliczko grupa K2, która wypłaci Pulewowi za udział w zawodach 1,45 mln dolarów.

Bracia Kliczko: Serwis specjalny ringpolska.pl >>

Mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) oficjalnie potwierdził na Twitterze, że 6 września w Hamburgu dojdzie do jego walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO), oficjalnym pretendentem do tytułu z ramienia International Boxing Federation.

W tym tygodniu odbył się wygrany przez grupę K2 przetarg na organizację pojedynku Ukraińca z Bułgarem. Zgodnie z rozstrzygnięciem przetargu, Pulew zarobi za starcie z Kliczko blisko półtora miliona dolarów.

Władimir Kliczko po raz ostatni boksował w hamburskiej O2 World Arenie w listopadzie 2012 roku, pokonując jednogłośnie na punkty Mariusza Wacha.

Prawdopodobnie 6 września w Hamburgu dojdzie do walki króla wagi ciężkiej Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) z oficjalnym challengerem z ramienia federacji IBF Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Wczoraj należąca do braci Kliczko kompania K2 wygrała przetarg na organizację pojedynku.

Pulew, który za pierwsze w karierze mistrzowskie starcie zainkasuje 1,45 mln dolarów, nie może się już doczekać nadchodzącego wyzwania. - Nieważne gdzie, nieważne kiedy, ale zdobędę ten tytuł. Jestem gotów zastąpić Kliczkę w roli mistrza - deklaruje pretendent z Bułgarii.

Wysoko szanse Pulewa oceniają też jego promotorzy. - Spodziewamy się wspaniałego pojedynku. Kubrat ma wszystko, co potrzebne, by pokonać Władimira Kliczkę i przejść do historii wagi ciężkiej - twierdzi Kalle Sauerland z grupy Sauerland Event.

Dla Władimira Kliczki konfrontacja z niepokonanym Kubratem Pulewem będzie siedemnastą obroną pasa International Boxing Federation. Ukrainiec nie przegrał żadnej walki od kwietnia 2004 roku.

Grupa K2 wygrała przetarg na organizację walki o mistrzowskie pasy IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

Pojedynek, który będzie dla Władimira Kliczki obowiązkową obroną pasa International Boxing Federation, rozegrany zostanie najprawdopodobniej 6 września w hali O2 World Arena w Hamburgu.

Zwycięska oferta kompanii promotorskiej należącej do braci Kliczko wniosła 7,25 miliona dolarów. 20 procent z tej kwoty czyli 1,45 mln zgodnie z zarządzeniem federacji IBF, trafi na konto Pulewa.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze