Get Adobe Flash player



Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 9082 gości oraz 51 użytkowników.





Już za osiem dni w niemieckim Oberhausen Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) stoczy kolejną walkę w obronie pasów WBO, IBF i WBA wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z Alexem Leapaiem ( (30-4-3, 24 KO). W spocie telewizji RTL zapowiadającym pojedynek obok Władimira pojawia się także starszy z braci Kliczko - Witalij, do niedawna właściciel tytułu WBC.

26 kwietnia w Oberhausen mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) zmierzy się z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). - On nie zasługuje, by walczyć z Władymirem. Większość pięściarzy na to nie zasługuje. (...) Mówiąc prawdę, nawet Deontay Wilder to druga liga pięściarska - przekonywał podczas dni otwartych w Going James Ali Bashir, drugi trener ukraińskiego czempiona.

26 kwietnia kolejną walkę w obronie pasów WBO, IBF i WBA stoczy król bokserskiej wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO). Pojedynek Ukraińca z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO) pokaże na żywo w USA telewizja ESPN. Ta sama stacja kilka dni temu poinformowała o zakupie praw telewizyjnych do zaplanowanego na 10 maja starcia o wakujący tytuł federacji WBC z udziałem Chrisa Arreoli (36-3, 31 KO) i Bermane'a Stiverna (23-1-1, 20 KO) i wygląda na to, że obie spawy mają ze sobą ścisły związek.

- To idealna sytuacja, lepszej nie mógłbym sobie wymarzyć - komentuje kontrakt z ESPN menadżer Kliczki Bernd Boente. - Władimir jest z tego powodu bardzo szczęśliwy. ESPN to największa stacja sportowa świata i prezentowanie przez nią na przestrzeni dwóch tygodni dwóch walk o mistrzostwo świata wagi ciężkiej to spełnienie marzeń. 

- Jak zawsze wolę poczekać do zakończenia pojedynku, ale jeśli Władimir wygra, to nie jest tajemnicą, że chcielibyśmy zmierzyć się ze zwycięzcą walki Arreola - Stiverne - dodaje Boente.

Posunięcia i zamiary ekipy Kliczki wydają się czynić coraz mniej prawdopodobnym ewentualną mistrzowską konfrontację Tomasza Adamka (49-3, 29 KO) z Chrisem Arreolą na gali HBO (o ile ten oczywiście pokonałby najpierw Stiverne'a), o której w weekend wspominał "Góral", tym bardziej, że w kolejce do trofeum World Boxing Council czekać będzie jeszcze dwóch innych bokserów wyłonionych w bojach eliminacyjnych, czyli Deontay Wilder (31-0, 31 KO) i lepszy w zakontraktowanym na 24 maja pojedynku Bryanta Jenningsa (18-0, 10 KO) z Mikem Perezem (20-0-1, 12 KO).

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) powoli kończy przygotowania w austriackim Going do zaplanowanej na 26 kwietnia obrony pasów WBA, WBO i IBF z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Jak widać na powyższej fotografii, na końcowy sukces czempiona pracuje liczna ekipa w tym wielu sparingpartnerów (na zdjęciu nie uwieczniono wszystkich, brakuje co najmniej trzech).

Telewizja ESPN pokaże amerykańskim kibicom boksu zaplanowaną na 26 kwietnia walkę o mistrzowskie pasy IBF, WBO i WBA wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) i Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO).

Kwietniowa konfrontacja z niemieckiego Oberhausen będzie drugim z rzędu pojedynkiem o tytuł królewskiej dywizji, z którego transmisję zdecydowała się przeprowadzić ESPN. Wcześniej stacja zakupiła prawa do starcia Chrisa Arreoli (36-3, 31 KO) z Bermanem Stivernem (23-1-1, 20 KO) o wakujące trofeum federacji WBC.

26 kwietnia na gali w Oberhausen Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) stanie przed życiową szansą, krzyżując rękawice z królem wagi ciężkiej Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO). Challenger z Australii, choć przez bukmacherów i ekspertów skazywany jest na sromotną porażkę, zapowiada w ringu wielkie grzmoty i detronizację ukraińskiego czempiona.

- W boksie jeden cios może odmienić wszystko, ale ja nie będę polegał na jednym uderzeniu - zapewnia Lepai i deklaruje: -  Będę szczery, wchodzę na ring i go biję, to nie będzie polowanie na jeden cios.

- Ta walka nie potrwa pełnego dystansu, znokautuję tego gościa i 26 kwietnia zostanę nowym mistrzem wagi ciężkiej - obiecuje Australijczyk, który pojedynek za 1,5 mln dolarów zapewnił sobie, sensacyjnie zwyciężając w Niemczech niepokonanego wcześniej Denisa Bojcowa.

Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) już od momentu podpisania kontraktu na walkę z Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) deklarował, że wstrząśnie światem boksu i 26 kwietnia w Oberhausen znokautuje króla wagi ciężkiej. Gdyby Australijczykowi udało się spełnić swoje zapowiedzi, okazałby się pierwszym pogromcą "Dr Stalowego Młota" od dziesięciu lat. Zdaniem Lamona Brewstera - pięściarza, który jako ostatni pobił Kliczkę - kluczem do zwycięstwa nad znakomitym Ukraińcem jest lewy sierpowy.

- Bokser, by pokonać Kliczkę, musi byś silny psychicznie i ciągle wywierać w ringu presję - uważa "Nieustępliwy" Lamon. - To co najbardziej mnie dziwi to fakt, że teraz nikt nie używa lewych sierpów. Wszyscy wielcy ciężcy minionych lat mieli dobry lewy sierpowy - Joe Frazier, Mike Tyson, nawet Ali, ja także. Jednak trenerzy starej szkoły już odeszli i teraz nikt nie uczy, jak bić lewym sierpowym.

- Witalij Kliczko był stworzony do tego, by trafiać go lewym sierpem. Gdy się cofał, każdy zawodnik, który potrafiłby trafić go dwoma czy trzema lewymi sierpami, mógł go znokautować. Władimir jest podobny do Witalija - analizuje Brewster, podsumowując: - Presja, lewy sierpowy i silna psychika - Władimira można pokonać, tak jak mi sie udało.

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) od wielu lat przed niemal każdą swoją obroną mistrzowskich pasów znajduje się w trudnej sytuacji, w której musi zapewniać o własnej sile, ale w taki sposób, by jednocześnie nie deprecjonować swoich rywali, przedwcześnie odbierając fanom boksu nadzieję na emocjonujące widowisko. Nie inaczej jest w przypadku kwietniowej potyczki z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO), którego "Dr Stalowy Młot" przedstawia jako niebezpiecznego siłacza z nokautującym uderzeniem.

- Leapai będzie chciał pokonać mnie, używając czystej przemocy - przewiduje Kliczko w rozmowie ze Sky Sports, zaraz jednak dodając: - Technika i taktyka to nie są jego mocne strony i wykorzystam to w starciu z nim.

- Alexowi brak jest ringowego doświadczenia. Zamierzam pokazać, że jestem najmocniejszym pięściarzem na świecie. Moja misja nie jest jeszcze zakończona - deklaruje ukraiński czempion, niezwyciężony od 10 lat.

Już  tylko dwa tygodnie pozostały do walki króla wagi ciężkiej Władimira Kliczki (61-3, 51 KO) z Alexem Lepaiem (30-4-3, 24 KO). Czempion federacji WBA, WBO i IBF tradycyjnie do obrony tytułów zbroi się w austriackim Going i jak zapewnia daje z siebie wszystko, choć nikt nie bierze pod uwagę, że mógłby przegrać ze skazywanym na porażkę pretendentem z Australii.

- Alex zaskoczył mnie w walce z Denisem Bojcowem. Spodziewałem się, że to z Bojcowem będę musiał boksować, ale on przegrał z Leapaiem zasłużenie. Oglądałem tę walkę i muszę przyznać, że Alex świetnie wykonał swoją robotę - chwali oponenta "Dr Stalowy Młot". - On nie jest typowym challengerem, jest naturalnie silny fizycznie, wykorzystuje tę siłę w ringu i to przynosi mu sukces.

- Ludzie twierdzą, ze Leapai nie będzie stanowił dla mnie żadnego zagrożenia, ale ja na pewno go nie zlekceważę! - zarzeka się Kliczko, któremu w treningach pomaga ponad pół tuzina sparingpartnerów.

26 kwietnia w Oberhausen Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) bronił będzie pasów WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej w starciu z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Ukraiński czempion do pojedynku tradycyjnie przygotowuje się w austriackim Going, gdzie w tym tygodniu podczas dni otwartych podjął dziennikarzy. Zapraszamy do obejrzenia pierwszej fotorelacji z Going.

Zobacz więcej zdjęć z obozu Władimira Kliczki >>

26 kwietnia w Oberhausem król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) zmierzy się z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Zapraszamy do obejrzenia materiału portalu Boxrec z obozu ukraińskiego czempiona WBA, IBF i WBO.

26 kwietnia w Oberhausem król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) zmierzy się z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Jeśli chcecie przekonać się, w jakiej formie czempion federacji WBO, IBF i WBA jest obecnie (a nie jak prezentował się na gruszce rok temu), zapraszamy do obejrzenia pierwszej migawki z obozu treningowego w Going.

Bracia Kliczko: Serwis specjalny ringpolska.pl >>

Dziś mija dokładnie 10 lata od ostatniej porażki obecnego bezdyskusyjnego króla wagi ciężkiej Władimira Kliczki (61-3, 51 KO). 10 kwietnia 2004 roku "Dr Stalowy Młot", wówczas mistrz federacji WBO, został zdetronizowany przez potężnie bijącego Lamona Brewstera. Po tamtej walce doszło do poważnej kłótni między braćmi Kliczko - Witalij doradzał Władimirowi zakończenie sportowej kariery. Ten jednak postanowił boksować dalej, i jak się okazało, podjął bardzo słuszną decyzję...

Choć w szanse Alexa Lepaia (30-4-3, 24 KO) w konfrontacji z Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) nie wierzy chyba żaden z pięściarskich ekspertów, trener ukraińskiego króla wagi ciężkiej Jonathon Banks przestrzega przed lekceważeniem australijskiego challengera - w jego opinii Leapai nie będzie wcale łatwiejszym oponentem od Aleksandra Powietkina.

- Leapai lubi sprawiać niespodzianki - przypomina Banks. - Jest silny i zdeterminowany. Dla mnie to tak samo niebezpieczna walka jak z Powietkinem.

- Po Australijczyku spodziewać się można wszystkiego. On nie ma nic do stracenia, może tylko coś zyskać - dodaje szkoleniowiec "Dr Stalowego Młota".

Walka Władimira Kliczki z Alexem Leapaiem odbędzie się 26 kwietnia w Oberhausen. Jej stawką będą pasy WBO, IBF i WBA.

Przygotowania Władimira Kliczki (61-3, 51 KO) do zaplanowanej na 26 kwietnia walki z Alexem Leapiem (30-4-3, 24 KO) weszły w decydującą fazę.

Królowi wagi ciężkiej w zbudowaniu formy przed kolejną obroną pasów WBO, WBA i IBF tradycyjnie pomaga prawdziwa armia sparingpartnerów. Ostatnio do austriackiego Going dojechali między innymi Konstantin Airich (19-7-2, 15 KO) i Oleg Płatow (30-1, 24 KO).

"Dr Stalowy Młot" znany jest z tego, że nie oszczędza na sparingpartnerach, zwłaszcza że często część z nich musi po treningowych bojach z Ukraińcem przedwcześnie opuścić obóz. Przed pojedynkiem z Davidem Hayem Kliczko sparował aż z dziewięcioma zawodnikami.

James Ali Bashir, drugi trener króla wagi ciężkiej Władimira Kliczki (61-3, 51 KO), przyznał w rozmowie z BaylorIC TV, że nie podoba mu się perspektywa walki z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Ukraińsko-australijska konfrontacja będzie główną atrakcją gali w Oberhausen 26 kwietnia.

- Jestem trenerem, ale także kibicem boksu. Jako kibicowi nie uśmiecha mi się ten pojedynek. Według mnie jest wielu rywali lepszych od Leapaia, ale Władimir musi z nim boksować, bo Leapai jest oficjalnym pretendentem [WBO] - stwierdził słynny szkoleniowiec z Filadelfii.

- Alex ma jakieś szanse na zwycięstwo, jak każdy pięściarz, ale są one małe. Jest zbyt krępy, muskularny, za wolny i zbyt przewidywalny - ocenił James Ali Bashir.

Już tylko trzy tygodnie pozostały do zaplanowanej na 26 kwietnia w Oberhausen walki o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) i Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Australijczyk prawo do starcia z "Dr Stalowym Młotem" zdobył, nieoczekiwanie pokonując w Niemczech niezwyciężonego wcześniej Denisa Bojcowa. Trener Leapaia Noel Thornberry jest przekonany, że wkrótce jego podopieczny ponownie będzie autorem pięściarskiej sensacji.

- Jestem bardzo zadowolony z formy, jaką Alex przygotował na tę walkę. Jest w znakomitym nastroju i jestem pewien, że on znów wstrząśnie bokserskim światem - mówi szkoleniowiec pretendenta do tytułu króla wagi ciężkiej.

Dla Alexa Leapaia zbliżający się pojedynek będzie pierwszą w karierze próbą mistrzowską. Władimir Kliczko pasa WBO bronił będzie już po raz dwunasty.

Choć jeszcze niedawno Witalij Kliczko deklarował, że zamierza wystartować w zapowiedzianych na 25 maja wyborach prezydenckich na Ukrainie, w sobotę oświadczył o zmianie decyzji. Były mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBO (1999-2000) i WBC (2004-2005, 2008-2013) poparcia udzieli Petro Poroszence, sponsorowi Majdanu i jednemu z najbogatszych biznesmenów w kraju (jego majątek szacuje się na 1,4 - 1,7 mld dolarów).

- W ciągu ostatniego roku nalegałem na wyłonienie jednego kandydata opozycji. Powinna nim zostać osoba, która cieszy się największym poparciem obywateli. Jako jedynego kandydata sił demokratycznych proponuję poprzeć Petro Poroszenkę - oświadczył lider partii UDAR. Ostatnie sondaże wskazywały, że Poroszenko może liczyć nawet na 25-procentowe poparcie. Na Witalija chciało głosować 9 procent Ukraińców (według innych badań niespełna 15). Partię Regionów, ugrupowanie byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, w wyborach ma reprezentować Mychajło Dobkin.

Kliczko i Poroszenko podpisali deklarację jedności, w ramach której biznesmen, z racji posiadania sieci fabryk słodyczy nazywany "królem czekolady", poprze byłego mistrza szermierki na pięści jako kandydata na mera Kijowa. Obaj planują też wspólne kampanie wyborcze do Rady Najwyższej oraz do samorządów lokalnych. Na własną rękę działa za to Julia Tymoszenko, która zapowiedziała udział w wyborach prezydenckich i aktualnie cieszy się 8-procentowym poparciem obywateli.

Decyzja 42-letniego Kliczki nie oznacza, że powinniśmy spodziewać się jego powrotu na ring. O wakujący pas WBC 10 maja powalczą Bermane Stiverne (23-1-1, 20 KO) i Chris Arreola (36-3, 31 KO).

Były mistrz świata WBC wagi ciężkiej Witalij Kliczko nie wystartuje w planowanych na maj wyborach prezydenckich na Ukrainie - poinformowała agencja Reuters. Kliczko w najnowszych sondażach przedwyborczych z poparciem 14,6% plasował się na drugim miejscu, za Petrem Poroszenko (21,2%).

42-letni "Dr Żelazna Pięść" w grudniu zeszłego roku oddał pas WBC i pożegnał się z zawodowymi ringami, w pełni poświęcając się działalności politycznej.

O zwakowane przez pozostającego ze statusem Champion-Emeritus Witalija Kliczkę trofeum 10 maja zaboksują w Los Angeles Bermane Stiverne (23-1-1, 20 KO) i Chris Arreola (36-3, 31 KO).

Mistrz świata WBA, WBO i IBF Władymir Kliczko (61-3, 51 KO) przeniósł się już do austriackiego Going, gdzie wczoraj świętował swoje 38. urodziny. Ukrainiec 26 kwietnia w Oberhausen zmierzy się z oficjalnym pretendentem do pasa mistrzowskiego organizacji WBO Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO).

26 kwietnia na gali boksu w Oberhausen Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) stanie do walki o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej z Władimirem Kliczko (61-3, 51 KO). Urodzony na Samoa, a reprezentujący Australię, challenger prawo do starcia z "Dr Stalowym Młotem" zapewnił sobie sensacyjnym zwycięstwem nad niepokonanym Denisem Bojcowem. Teraz przekonuje, że za miesiąc sprawi kolejną wielką niespodziankę.

- Obiecuję wam, że Kliczko nie będzie nawet wiedział, co go uderzyło. Marzyłem o tej szansie całe życie i będę nacierał na Kliczkę mocniej niż ktokolwiek wcześniej - zapowiada Leapai, na co dzień pracujący jako kierowca w firmie kurierskiej.

Dla Władimira Kliczki starcie z Alexem Leapaiem będzie dwunastą obroną pasa WBO zdobytego w lutym 2008 roku.

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) rozpoczął na Florydzie przygotowania do zaplanowanej na 26 kwietnia obrony pasów WBO, IBF i WBA z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). "Dr Stalowy Młot" zapewnia, że choć jest murowanym faworytem zbliżającej się walki, nie zlekceważy mocno bijącego pretendenta do tytułu.

- Leapaia mogę porównać do Rocky'ego. Skazywany jest na porażkę, ale gdy ogląda się jego walki, to jest to prawdziwy samoański wojownik - komplementuje rywala Kliczko. - On jest zdeterminowany, oświadczył, że zobaczył w moich oczach, że zostanę znokautowany w ciągu trzech rund.

Ukraiński czempion twierdzi, że bardzo niepokoi go sytuacja polityczna w jego ojczyźnie, ale na razie w stara się w pełni skupić na sporcie.

- Trochę mnie to rozbija, jednak to ludzie na Ukrainie mają naprawdę trudno. Ja jestem mistrzem i muszę do tego podejść jak mistrz, bo wiem, że jeśli stracę koncentrację, to przegram walkę - tłumaczy Kliczko.

- Nie zlekceważę Leapaia, jest naturalnie fizycznie tak silny, że nie potrzebuje nawet techniki czy taktyki, w ringu pokaże czystą przemoc i właśnie dlatego ta walka będzie interesująca dla kibiców - dodaje niepokonany od 2004 roku "Dr Steelhamer".

Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) przygotowuje się na Florydzie do zaplanowanej na 26 kwietnia walki z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Król wagi ciężkiej na bieżąco śledzi jednak wydarzenie na Ukrainie i w związku z nimi zaapelował do prezydenta Rosji o to, by "nie powtarzać błędów historii". - Ludzie mówią, że Rosja i Ukraina są jak starszy i młodszy brat. Można to przyrównać do Witalija i mnie. To że jest starszy, nie oznacza jednak, że on może mi powiedzieć, że mam robić to co on chce. Gdyby tak postąpił, powiedziałbym, żeby nie wtrącał się w nieswoje sprawy. Ja mam swoje życie i swoją wizję przyszłości i nikt nie może mnie do niczego zmusić - stwierdził Władimir Kliczko.

Na dzisiejszej konwencji Platformy Obywatelskiej dosyć nieoczekiwanie pojawił się Witalij Kliczko - były mistrz świata wagi ciężkiej, lider ukraińskiej partii Udar.

Polityk wszedł na salę w towarzystwie Donalda Tuska. Spotkanie jest inaugaracją kampanii wyborczej PO do europarlamentu. Głos zabrał już premier Donald Tusk. Kliczko poinformował z kolei, że przyjechał do Warszawy jako lider "Udar" i dziś podpisze umowę o współpracy między jego partią a Platformą Obywatelską.

Zobacz fotogalerię z wizyty Witalija Kliczki >>

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) z uśmiechem na twarzy i dużym spokojem skomentował wczorajszy incydent w Heavyweight Factory Gym w Holywood na Florydzie z udziałem Shannona Briggsa (51-6-1, 45 KO). Briggs zakłócił czwartkowy trening ukraińskiego czempiona, rzucając w niego butem i wyzywając do walki.

- To nie był Shannons Briggs, jakiego znam. Naprawdę nie mam pojęcia, o co chodziło - powiedział Kliczko po feralnym treningu, a zapytany, czy nie wydaje mu się, że "Cannon" chce drogą Davida Haye'a dojść do mistrzowskiej walki z nim odparł: - Tak to wyglądało, nie wiem...

Władimir Kliczko aktualnie szykuje się na Florydzie do zaplanowanej na 26 kwietnia obrony pasów WBA, WBO i IBF w starciu z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO)

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: