Get Adobe Flash player



Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 7111 gości oraz 7 użytkowników.





 Władimira Kliczko (61-3, 51 KO) zaprezentował się wczoraj kibicom na treningu otwartym przed walką z Alexem Leapaiem  (30-4-3, 24 KO) o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. W ringu "Dr Stalowemu Młotowi" asystował jego przyjaciel i trener Johnathon Banks, który wciąż jeszcze nie zakończył swojej pięściarskiej kariery.

Sherman Williams (36-13-2, 19 KO) wywołał w miniony weekend duże zamieszanie w bokserskim środowisku, przedstawiając swoją sensacyjną relację z obozu treningowego Władimira Kliczki (61-3, 51 KO) przygotowującego się do sobotniej walki z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Pięściarz z Bahama twierdził, że król wagi ciężkiej jest w fatalnej formie i że miał spore problemy podczas sesji sparingowych. Williams sugerował, że jako rywal stanowiący zbyt duże zagrożenie dla Kliczki został wyrzucony ze zgrupowania mistrza.

Temat Williams powrócił podczas wczorajszej konferencji prasowej Kliczki i, jak nietrudno się domyślić, sprawa oczami ekipy Ukraińca wygląda zupełnie inaczej.

- Oczywiście, jestem mięczakiem. Nie wiedzieliście o tym? - zadrwił pytany o słowa Shermana Williamsa "Dr Stalowy Młot". 

Bardziej rzeczowy był menadżer Kliczki Bernd Boente. - Williams wyglądał na sparingach fatalnie, był żywym workiem treningowym. Miał ogromną nadwagę i odesłaliśmy go do domu - wyjaśnił wieloletni współpracownik czempiona. 

Wygląda więc na to, o ile wersja zdarzeń przedstawiona przez Boente jest prawdziwa, że Sherman Williams swoim kontrowersyjnym wywiadem chciał po prostu zemścić się na Kliczce za zbyt wczesną rezygnację z jego usług; usług z reguły dobrze płatnych.

Wczoraj w Oberhasuen odbyła się konferencja prasowa przed sobotnią walką o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) i Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Zapraszamy do obejrzenia skróty konferencji, której główną atrakcją okazało się niespodziewane wtargnięcie Shannona Briggsa.

Już w najbliższą sobotę Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) stanie do walki z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO) w obronie mistrzowskich pasów czterech federacji. To wydarzenie będzie można obejrzeć tylko w TVP Sport HD oraz na stronie SPORT.TVP.PL! Początek transmisji z gali, w tym wcześniejsze walki (waga ciężka: Marcelo Luiz Nascimento - Joe Parker i waga cruiser: Ołeksandr Usyk - Danie Venter), o godz. 21.00.

Walka wagi ciężkiej pomiędzy Ukraińcem a urodzonym na Samoa pięściarzem będzie wydarzeniem wieczoru podczas gali w Oberhausen. Władimir Kliczko będzie bronił mistrzostwa świata aż czterech federacji: IBF, WBA, WBO oraz IBO. 38-letni pięściarz, mierzący 198 cm do tej pory walczył 64 razy, odnosząc 61 zwycięstw (51 pojedynków rozstrzygnął przez nokaut). Nie znalazł pogromcy od 2 października 2004 roku. Jego rywal Alex Leapai jest młodszy o trzy lata i niższy o 15 cm - zwyciężył w 30 walkach, cztery przegrał, trzy zremisował.

Mimo napiętej sytuacji politycznej na Ukrainie, Władimirowi - jak zawsze - będzie towarzyszył w narożniku jego starszy brat Witalij. Obaj chcą wykorzystać wydarzenie do promowania jedności na Ukrainie.

Już w sobotę na gali w Oberhausen król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) zmierzy się w obowiązkowej obronie pasa WBO z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Choć większość ekspertów i kibiców spodziewa się, że potyczka z sensacyjnym challengerem będzie dla Kliczki "spacerekiem", trener ukraińskiego mistrza Johnathon Banks przekonuje, że jego podopieczny nie zamierza lekko traktować zbliżającej się walki.

- Władimir jest bardzo dobrze przygotowany, zmotywowany i skoncentrowany na walce - stwierdził Banks w rozmowie z portalem Sportbox.ru.

- Pracuję z nim już od dziesięciu lat i nigdy nie widziałem go tak skupionego. Przybył do Niemiec jako mistrz i opuści Niemcy ze swoimi pasami opuści. Lepai chce tworzyć historię, ale historia jest taka, że Kliczko znów obroni swoje tytuły - dodał następca Emanuela Stewarda w teamie "Dr Stalowego Młota".

Z szacunkiem mówili o sobie nawzajem podczas wtorkowej konferencji prasowej przed zaplanowaną na sobotę walką o pasy WBA, IBF i WBO wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) i Alex Leapai (30-4-3, 24 KO). Bokserom pewności siebie jednak nie brakowało.

- Nie mogę doczekać się tego wyzwania. Wszyscy widzimy, jak bardzo zmotywowany jest Alex. Nie zlekceważę go - zapewniał Kliczko. - Witam w świecie wielkiego boksu! - dodał czempion, cytując swojego zmarłego mentora Emanuela Stewarda.

- To będzie najlepsze show, jakie można obejrzeć. Przybyłem tu, by wygrać, marzyłem o takim pojedynku od lat. Przekonacie się, że ta walka będzie historyczna - zapewnił pewny siebie Leapai.

Mistrz zgodził się z rywalem: - Zobaczycie ekscytujące starcie. On boksuje stylem podobnym do Mike'a Tysona. Cieszę się, że on deklaruje, iż jest gotów na dwanaście rund, ale technicznie jesteśmy na zupełnie innym poziomie. Pokonam go w sobotę -  podsumował Kliczko.

Choć mało kto wierzy, że w sobotę w Oberhausen Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) może sprawić sensację i zdetronizować króla wagi ciężkiej Władimira Kliczkę (61-3, 51 KO), australijska telewizja, zapowiadając pojedynek, przypomina, że w boksie zwycięstwo może czasem przynieść pojedyncze uderzenie. W trailerze przygotowanym przez Main Event Leapai anonsowany jest jako puncher, który 9 z ostatnich 10 zwycięstw odniósł przed czasem. Przedstawione są nawet wyniki badań naukowców z Uniwersytetu w Queensland, według których prawy sierp australijskiego challengera uderza w szczękę rywala z prędkością 52,5 km/h, a prawy na korpus dociera do celu tylko 3 km/h wolniej.

Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) i Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) spotkali się dziś w Oberhausen na konferencji prasowej przed sobotnią walką o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej.

Federacja WBO ogłosiła skład sędziowski sobotniej walki o pasy WBO, WBA i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) i Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO).

Pojedynek w ringu poprowadzi doświadczony Amerykanin Eddie Cotton, znany polskim kibicom ze słynnego rewanżu Andrzeja Gołoty z Riddickiem Bowe. Na punkty mistrzowski bój oceniać będą: Deon Dwarte (RPA), Glenn Feldman (USA) i Zoltan Enyedi (Węgry).

Konfrontacja Władimira Kliczki z Alexem Leapaiem będzie główną atrakcją zaplanowanej na 26 kwietnia gali w Oberhausen.

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) w weekend zakończył obóz przygotowawczy do walki z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO) i dziś przyleciał do Niemiec. Pojedynek o pasy WBO, IBF i WBA będzie główną atrakcją sobotniej gali w Oberhausen.

Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) od wczoraj przebywa już w Niemczech, gdzie w sobotę zmierzy się z mistrzem świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej Władymirem Kliczko (61-3, 51 KO). We wtorek pięściarze spotkają się w Dusseldorife na oficjalnej konferencji prasowej, w środę pokażą się na otwartych treningach, a w piątek przystąpią do ceremonii ważenia.

- Jestem bardzo podekscytowany. Chcę pokazać światu, że każdy dzięki ciężkiej pracy może zmienić swoje życie z codziennej pracy dostawcy w gwiazdę sportu, jeśli tylko bardzo tego chce. Mam nadzieję, że za 100 lat ludzie będą wspominać mój wyczyn, mówiąc, że skromny Samoańczyk pokonał jednego z najlepszych pięściarzy w historii wagi ciężkiej - zapowiada 34-latek.

Australijska prasa donosi, że za walkę z Ukraińcem Leapai dostanie 1,5 miliona dolarów. Leapai jest oficjalnym pretendentem do tytułu mistrzowskiego WBO, dzięki listopadowej wygranej nad Rosjaninem Denisem Bojcowem.

Żadna z rosyjskich stacji telewizyjnych nie pokaże zaplanowanej na 26 kwietnia walki o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) i Alexem Leapaiem  (30-4-3, 24 KO). Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że ma to związek z politycznym konfliktem rosyjsko-ukraińskim.

Król wagi ciężkiej nie kryje swojego rozczarowania zaistniałą sytuacją. - Bokserscy kibice w Rosji nie zobaczą mojej walki. Wolałbym aby sport jednoczył ludzi, a nie dzielił, tak jak czyni to obecna propaganda - napisał na portalu społecznościowym Kliczko.

Władimir Kliczko od samego początku udzielał swojego wsparcia politycznej rewolucji na Ukrainie, której jedną z głównych postaci jest starszy brat "Dr Stalowego Młota" - Witalij, do niedawna mistrz wagi ciężkiej federacji WBC.

Portal Boxingscene.com opublikował szokujące fragmenty rozmowy ze sparingpartnerem Władimira Kliczki (61-3, 51 KO) - Shermanem Williamsem (36-13-2, 19 KO), w których pięściarz z Bahama zapewnia, że 26 kwietnia w Oberhausen Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) może zdetronizować króla wagi ciężkiej. Jeśli wierzyć Williamsowi, choć nie można też wykluczyć, że jest to tylko próba zwiększenia zainteresowania zbliżająca się walką, ukraiński czempion nie jest w najwyższej formie i znając odpowiedni sposób, można go pokonać.

- Trafiałem go czysto każdym ciosem na korpus - chwali się Williams po sparingach z Kliczką w austriackim Going. - Gdy dostawał na wątrobę, buczał, że dostał poniżej pasa. Myślę, że teraz można go pokonać. Nadszedł czas, gdy można go znokautować!

- Jeśli Alex będzie dobrze przygotowany fizycznie i mentalnie, Australijczycy mogą mieć nowego mistrza wagi ciężkiej - prorokuje "The Tank". - Moja najważniejsza rada dla Alexa, to dopaść Kliczkę, gdy tylko zabrzmi pierwszy gong i zasypać go uderzeniami na korpus, spróbować uderzyć prawym sierpem nad lewym prostym Kliczki. Władimir nie lubi uderzeń na korpus, Leapai musi sprawić, że Kliczko poczuje się niekomfortowo.

- Gwarantuję wam, że jak Alex ruszy na Kliczkę, ten zacznie wieszać się na nim jak ośmiornica. Ja mam teraz obolałe ramiona i plecy. Radziłbym Alexowi rzucić się na Władimira, bić go na korpus, a potem przycelować na szczękę - kończy Sherman Williams.

Już za tydzień na gali w Oberhausen Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) stanie do kolejnej walki w obronie pasów WBO, WBA i IBF wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Australijski challenger zakończył mocne przygotowania na południowej półkuli (ma za sobą 130 rund sparingowych) i dziś powinien pojawić się w Niemczech. Ekipa Leapaia przed wielką konfrontacją jest pełna optymizmu.

- Zmieniliśmy kilka rzeczy w treningach i pozbyliśmy się problemów z kontuzją łydki. Jest znacznie lepiej niż przed pojedynkiem z Denisem Bojcowem - twierdzi trener pretendenta Noel Thornberry, dodając, że jego podopieczny przez najważniejszym występem w zawodowej karierze jest bardzo mocny psychicznie.

Alexowi Leapaiowi w sparingach pomagali Michael Kirby (10-4-2, 5 KO), Solomon Haumono (21-2-2, 19 KO), Bowie Tupou (23-3, 16 KO), Razvan Cojanu (9-1, 4 KO) oraz Kali Meehan (38-5, 31 KO) i podobno były to bardzo udane sparingi. - Alex cały czas prezentował się bardzo dobrze i jestem zadowolony - zapewnia Noel Thornberry.

Mistrz świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej Władymir Kliczko (61-3, 51 KO) zakończył przygotowania do zaplanowanej na przyszłą sobotę walki z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Pojedynek będzie głównym wydarzeniem gali w Oberhausen.

Osiem dni pozostało do walki o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) i Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). "Dr Stalowy Młot" zbliża się już do końca obozu w austriackim Going i w poniedziałek przeniesie się do Oberhausen.

Już za osiem dni w niemieckim Oberhausen Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) stoczy kolejną walkę w obronie pasów WBO, IBF i WBA wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). W spocie telewizji RTL zapowiadającym pojedynek obok Władimira pojawia się także starszy z braci Kliczko - Witalij, do niedawna właściciel tytułu WBC.

26 kwietnia w Oberhausen mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) zmierzy się z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). - On nie zasługuje, by walczyć z Władymirem. Większość pięściarzy na to nie zasługuje. (...) Mówiąc prawdę, nawet Deontay Wilder to druga liga pięściarska - przekonywał podczas dni otwartych w Going James Ali Bashir, drugi trener ukraińskiego czempiona.

26 kwietnia kolejną walkę w obronie pasów WBO, IBF i WBA stoczy król bokserskiej wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO). Pojedynek Ukraińca z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO) pokaże na żywo w USA telewizja ESPN. Ta sama stacja kilka dni temu poinformowała o zakupie praw telewizyjnych do zaplanowanego na 10 maja starcia o wakujący tytuł federacji WBC z udziałem Chrisa Arreoli (36-3, 31 KO) i Bermane'a Stiverna (23-1-1, 20 KO) i wygląda na to, że obie spawy mają ze sobą ścisły związek.

- To idealna sytuacja, lepszej nie mógłbym sobie wymarzyć - komentuje kontrakt z ESPN menadżer Kliczki Bernd Boente. - Władimir jest z tego powodu bardzo szczęśliwy. ESPN to największa stacja sportowa świata i prezentowanie przez nią na przestrzeni dwóch tygodni dwóch walk o mistrzostwo świata wagi ciężkiej to spełnienie marzeń. 

- Jak zawsze wolę poczekać do zakończenia pojedynku, ale jeśli Władimir wygra, to nie jest tajemnicą, że chcielibyśmy zmierzyć się ze zwycięzcą walki Arreola - Stiverne - dodaje Boente.

Posunięcia i zamiary ekipy Kliczki wydają się czynić coraz mniej prawdopodobnym ewentualną mistrzowską konfrontację Tomasza Adamka (49-3, 29 KO) z Chrisem Arreolą na gali HBO (o ile ten oczywiście pokonałby najpierw Stiverne'a), o której w weekend wspominał "Góral", tym bardziej, że w kolejce do trofeum World Boxing Council czekać będzie jeszcze dwóch innych bokserów wyłonionych w bojach eliminacyjnych, czyli Deontay Wilder (31-0, 31 KO) i lepszy w zakontraktowanym na 24 maja pojedynku Bryanta Jenningsa (18-0, 10 KO) z Mikem Perezem (20-0-1, 12 KO).

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (61-3, 51 KO) powoli kończy przygotowania w austriackim Going do zaplanowanej na 26 kwietnia obrony pasów WBA, WBO i IBF z Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO). Jak widać na powyższej fotografii, na końcowy sukces czempiona pracuje liczna ekipa w tym wielu sparingpartnerów (na zdjęciu nie uwieczniono wszystkich, brakuje co najmniej trzech).

Telewizja ESPN pokaże amerykańskim kibicom boksu zaplanowaną na 26 kwietnia walkę o mistrzowskie pasy IBF, WBO i WBA wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO) i Alexem Leapaiem (30-4-3, 24 KO).

Kwietniowa konfrontacja z niemieckiego Oberhausen będzie drugim z rzędu pojedynkiem o tytuł królewskiej dywizji, z którego transmisję zdecydowała się przeprowadzić ESPN. Wcześniej stacja zakupiła prawa do starcia Chrisa Arreoli (36-3, 31 KO) z Bermanem Stivernem (23-1-1, 20 KO) o wakujące trofeum federacji WBC.

26 kwietnia na gali w Oberhausen Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) stanie przed życiową szansą, krzyżując rękawice z królem wagi ciężkiej Władimirem Kliczką (61-3, 51 KO). Challenger z Australii, choć przez bukmacherów i ekspertów skazywany jest na sromotną porażkę, zapowiada w ringu wielkie grzmoty i detronizację ukraińskiego czempiona.

- W boksie jeden cios może odmienić wszystko, ale ja nie będę polegał na jednym uderzeniu - zapewnia Lepai i deklaruje: -  Będę szczery, wchodzę na ring i go biję, to nie będzie polowanie na jeden cios.

- Ta walka nie potrwa pełnego dystansu, znokautuję tego gościa i 26 kwietnia zostanę nowym mistrzem wagi ciężkiej - obiecuje Australijczyk, który pojedynek za 1,5 mln dolarów zapewnił sobie, sensacyjnie zwyciężając w Niemczech niepokonanego wcześniej Denisa Bojcowa.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: