Get Adobe Flash player




Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 6868 gości oraz 11 użytkowników.




 

 


Mistrz świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) rozpoczął przygotowania do zakontraktowanej na 6 września w Hamburgu walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). 

Pierwszy etap przygotowań "Dr Stalowy Młot" tradycyjnie zaplanował na Florydzie, gdzie będzie ćwiczył pod okiem Johnathona Banksa. Na decydującą fazę obozu ukraiński czempion przeniesie się do Going w Austrii.

Starcie z Kubratem Pulewem będzie dla Władimira Kliczki obowiązkową obroną z ramienia International Boxing Federation. Challenger z Bułgarii w ostatecznym eliminatorze pokonał Tony'ego Thompsona. 

Już niebawem w Brazylii rozpocznie się finałowe spotkanie piłkarskich mistrzostw świata, w którym spotkają się drużyny Niemiec i Argentyny. Król bokserskiej wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO), jak łatwo się domyślić, kibicował będzie niemieckiej jedenastce i przewiduje, że jego faworyci zwyciężą dziś 3-1.

- Niemcy w tym turnieju pokazali dobry futbol. Nie mam żadnych wątpliwości, że to oni zdobędą puchar. Nie należy lekceważyć przeciwnika, oni to dobrze wiedzą, jestem jednak pewien, że Niemcy po raz czwarty zostaną mistrzami świata - powiedział Władimir Kliczko, dodając: - Jeśli chodzi o wynik, typuję 3-1 dla Niemiec.

Od redakcji: Wszystkim kibicom Argentyny, zaniepokojonym przed dzisiejszym meczem typem Władimira Kliczki, polecamy poniższy film...

6 września w Hamburgu Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) stanie do walki z królem wagi ciężkiej Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO). David Haye, który miał już okazję boksować z niepokonanym od dziesięciu lat Ukraińcem nie daje bułgarskiemu challengerowi żadnych szans na sprawienie sensacji. 

- Nie widziałem pojedynków Pulewa, ale mogę stwierdzić, że nikt nie pobije Kliczki na punkty w Niemczech. Pulew przez nokaut nie zwycięży, zatem przegra na 100 procent - stwierdził w rozmowie z portalem boxingnewsonline.net "Hayemaker".

6 września w Hamburgu  mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Wielu ekspertów jest zdania, że starcie z bułgarską "Kobrą" może być jednym z najtrudniejszych pojedynków Kliczki na przestrzeni ostatnich lat. Czempion z Ukrainy docenia klasę rywala, ale zaznacza jednocześnie, że nie chce oceniać walki przed jej zakończeniem.

- W boksie nigdy nie możesz być pewien przebiegu boju. W historii pięściarstwa wiele było przypadków, że zawodnicy, którzy wiele zapowiadali, w ringu potem nic nie pokazywali. Inni wprost przeciwnie, mówili mało, a między linami byli bardzo niebezpieczni. Dlatego ciężko mi stwierdzić, co czeka mnie tym razem - powiedział "Dr Stalowy Młot" w wywiadzie dla ukraińskiego portalu xsport.

- O Pulewie wiem tyle, że jest niezwyciężony, jest bardzo zmotywowany i skoncentrowany na tym, by zostać mistrzem. Czasem tacy zawodnicy mogą sprawiać cuda. Muszę być dobrze przygotowany, by obronić moje pasy, ale udaje mi się to czynić z sukcesem od wielu lat - dodał Władimir Kliczko.

Polsat Sport przeprowadzi bezpośrednią transmisję z zaplanowanej na 6 września walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

38-letni Kliczko ma w dorobku pasy IBF, WBO, WBA (superczempiona) oraz IBO. Ukrainiec wygrał dotychczas 62 walki, przegrał tylko trzy raz: z Rossem Purrity (1998), Corrie Sandersem (2003) i Lamonem Brewsterem (2004).bMłodszy od niego o pięć lat Bułgar na zawodowych ringach stoczył 20 walk, z których wszystkie wygrał.

Ukraiński mistrz zapowiedział, że będzie chciał do kolekcji dołożyć pas WBC, który należał do jego brata, Witalija. Ze względu na zaangażowanie polityczne, starszy z rodzeństwa zrezygnował z trofeum a obecnie tytuł mistrza WBC należy do Kanadyjczyka Bermane Stivere'a, który w maju znokautował w 6. rundzie Chrisa Arreolę.

Wiecie dlaczego Władymir Kliczko (62-3, 52 KO) nie może być regularnie badany na obecność dopingu w organizmie? Odpowiedź zna szef niemieckiej federacji boksu, (BDB) Thomas Putz. Wyczytałem to na ringpolska.pl, które z kolei powołuje się sportbox.ru. - Problemem jest to, jak w praktyce przeprowadzić kontrolę. Władimir Kliczko jest gotów w każdej chwili poddać się badaniom, ale on jest obywatelem świata i wciąż jest w ruchu. Ciężko jest przewidzieć, gdzie będzie za kilka miesięcy - powiedział. Myślicie, że jest gość idiotą czy próbuje robić głupków z ludzi? Być może obie odpowiedzi są prawdziwe.

W całej sprawie chodzi o walkę młodszego z braci z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO), która odbędzie się 6 września w Niemczech. Podczas konferencji prasowej Bułgar stwierdził, że chciałby aby Ukraińca poddawać takim samym testom, jakim poddaje się on na mocy umowy między jego promotorem, grupą Sauerland Event, a telewizją ARD. Nie chodzi nawet o prawdziwe testy olimpijskie, ale coś zbliżonego. Jak na boks i tak nieźle. Kliczko odparł, że ponieważ walka odbywa się pod auspicjami BDB, podda się tylko standardowej kontroli po walce.

Nie rzucam oskarżeń, nie znam szczegółów, ale przecież to śmieszne. Lubię zawodowy boks, znam wielu świetnych ludzi w tym środowisku, ale taka sytuacja, do tego na samym szczycie to patologia, która budzi obrzydzenie. Kpina z ludzi, kpina z czystego sportu. Bo taki też istnieje, naprawdę. W boksie nikt nawet nie udaje, że próbuje walczyć z dopingiem. Zresztą, w takim mma jest podobnie, ale przykłady można jeszcze mnożyć.

Kliczko mówi o kontroli po walce? Czyli o tej próbce moczu? Nikogo przytomnego w ten sposób nie da się złapać. Ok, pamiętam o przypadku Mariusza Wacha, ale nadal podtrzymuje to, co napisałem chwilę wcześniej - nikogo przytomnego w ten sposób nie da się złapać.

Kliczko w parze z panem prezesem zakpili z kibiców, zakpili też z innych pięściarzy. Skoro taki przykład idzie z góry… A że broni go pan prezes? Złośliwie można spytać czy skoro walka odbywa się pod auspicjami jego federacji, to jakiś tam procencik od milionów wpadnie, prawda? Oczywiście, Kliczko ma po swojej stronie kontrakt. Pulew wiedział co podpisuje, ale co z tego? Nie piszę o przepisach, tylko o problemie.

- Tłumaczenie, że Kliczko jest w rozjazdach jest co najmniej śmieszne. Pół świata sportu jest w rozjazdach. Przyszła pora, żeby w boksie zawodnicy przechodzili badania. Dobrze, że pan dzwoni i interesuje się takim tematem - powiedział mi Fiodor Łapin, trener między innymi Krzysztofa Włodarczyka. On akurat od dawna głośno mówi, że chciałby, aby jego pięściarze przechodzili badania. - Moi i ich rywale. Żeby w każdej chwili mogli przyjeżdżać i robić testy - mówi trener.

Oczywiście wiem, że to kosztowna sprawa, że na poziomie walk na małych galach to niemożliwe. Ale w przypadku Kliczki mówimy o gościu, który kasuje miliony. W wielu dyscyplinach sportowcy używają systemu ADAMS (w boksie prawie nikt o nim nie słyszał). Także ci, którzy są „obywatelami świata”. A Władymir… Podpowiedź dla kontroli na przyszłość: obozy przygotowawcze spędza zawsze w austriackim Going. Piękny hotel, urocze otoczenie. Polecam. Mam tylko jedną prośbę - przestańcie z ludzi robić idiotów!

Podczas środowej konferencji prasowej w Hamburgu przed zaplanowaną na 6 września walką o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) doszło do spięcia między obozami pięściarzy w kwestii kontroli antydopingowej, gdy bułgarski challenger zażądał od mistrza poddania się takim samym testom antydopingowym, jakim poddawany jest on na mocy umowy między promującą go grupą Sauerland Event a telewizją ARD (testy te zbliżone swoją zasadą do tzw. testów olimpijskich). Kliczko w odpowiedzi stwierdził, że ponieważ pojedynek odbywa się pod auspicjami niemieckiej federacji boksu (BDB), zobowiązany jest wyłącznie do standardowej kontroli po walce.

Całą sprawę skomentował w piątek szef BDB Thomas Putz, który stanął po stronie ukraińskiego czempiona, dodając że badanie podróżującego po świecie Kliczki byłoby trudne.

- Problemem jest to, jak w praktyce przeprowadzić kontrolę. Władimir Kliczko jest gotów w każdej chwili poddać się badaniom, ale on jest obywatelem świata i wciąż jest w ruchu. Ciężko jest przewidzieć, gdzie będzie za kilka miesięcy - oznajmił Putz.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Hamburgu przed zaplanowaną na 6 września walką o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) doszło do spięcia między obozami pięściarzy w kwestii kontroli antydopingowej.

Pulew, który na mocy umowy między promującą go grupą Sauerland Event a telewizją ARD regularnie badany jest na obecność w jego organizmie niedozwolonych środków, zażądał, by Kliczko poddał się takim samym wyrywkowym kontrolom, zbliżonym swoją zasadą do tzw. "testów olimpijskich". - To nie w porządku, że nie przechodzisz tych samych testów co ja - oświadczył bułgarski challenger.

- Boksujemy według reguł niemieckiej federacji, a one przewidują kontrolę tylko po walce. Fakt, że już kilku pięściarzy zostało przyłapanych na dopingu, jest dowodem na to, że te testy działają - ripostował król wagi ciężkiej.

- Stajnia Sauerlanda próbuje zdyskredytowąć Władimira. To taka ich tradycja - skomentował żądania konkurencyjnej ekipy menadżer Kliczki Bernd Boente.

6 września na gali w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Dziś pięściarze stanęli twarzą w twarz na konferencji prasowej. 

Dla niepokonanego od 2004 roku Kliczki starcie z Pulewem będzie obowiązkową obroną tytułu International Boxing Federation. Pulew status oficjalnego challengera wywalczył w sierpniu 2013 roku, zwyciężając w finałowym eliminatorze Tony Thompsona.

6 września na gali w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zmierzy się z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Zdaniem wielu ekspertów niepokonany Bułgar może być jednym z najtrudniejszych rywali Kliczki na przestrzeni ostatnich lat. Opinię tę podziela także były przeciwnik Pulewa Aleksander Dimitrnko, który zaznacza jednak, że nie spodziewa się detronizacji "Dr Stalowego Młota".

- To nie będzie [dla Kliczki] łatwa walka, ale Pulew, choć go szanuję, nie będzie w stanie konkurować z Władimirem - stwierdził w rozmowie z agencją ITAR-TASS Dimitrenko. - Trudno mi powiedzieć, czy ten pojedynek skończy się przed czasem czy na punkty, ale wygra go Kliczko.  

- Pulew nie jest wielkim twardzielem ani nie ma potężnego ciosu. Na tysiąc procent pojedynek nie zakończy się nokautem na Kliczce. Styl boksowania Pulewa to nie to, czego potrzeba, aby pokonać Kliczkę. Bułgar będzie mniej wygodnym przeciwnikiem od Leapaia, który był dla Kliczki stworzony i może sprawić Władimirowi trochę problemów - dodał były mistrz Europy królewskiej dywizji. 

6 września na gali w Hamburgu mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) stanie do kolejnej obrony swoich pasów, krzyżując rękawice z oficjalnym challengerem International Boxing Federation Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). 

Ukraiński czempion, który nie przegrał walki od 2004 roku, jest zdecydowanym faworytem wrześniowej konfrontacji, ale jak zapewnia, wysoko sobie ceni klasę rywala.

- Kubrat Pulew ma imponujący bilans walk, zarówno jako amator jak i zawodowiec. Ma świetne umięjętności boskerskie i na pewno go nie zlekceważę. Nie mogę doczekać się gali w Hamburgu - powiedział Kliczko, anonsując potyczkę z bułgarską "Kobrą".

Organizatorem imprezy w Hamburgu będzie należąca do braci Kliczko grupa K2, która wypłaci Pulewowi za udział w zawodach 1,45 mln dolarów.

Bracia Kliczko: Serwis specjalny ringpolska.pl >>

Mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) oficjalnie potwierdził na Twitterze, że 6 września w Hamburgu dojdzie do jego walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO), oficjalnym pretendentem do tytułu z ramienia International Boxing Federation.

W tym tygodniu odbył się wygrany przez grupę K2 przetarg na organizację pojedynku Ukraińca z Bułgarem. Zgodnie z rozstrzygnięciem przetargu, Pulew zarobi za starcie z Kliczko blisko półtora miliona dolarów.

Władimir Kliczko po raz ostatni boksował w hamburskiej O2 World Arenie w listopadzie 2012 roku, pokonując jednogłośnie na punkty Mariusza Wacha.

Prawdopodobnie 6 września w Hamburgu dojdzie do walki króla wagi ciężkiej Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) z oficjalnym challengerem z ramienia federacji IBF Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Wczoraj należąca do braci Kliczko kompania K2 wygrała przetarg na organizację pojedynku.

Pulew, który za pierwsze w karierze mistrzowskie starcie zainkasuje 1,45 mln dolarów, nie może się już doczekać nadchodzącego wyzwania. - Nieważne gdzie, nieważne kiedy, ale zdobędę ten tytuł. Jestem gotów zastąpić Kliczkę w roli mistrza - deklaruje pretendent z Bułgarii.

Wysoko szanse Pulewa oceniają też jego promotorzy. - Spodziewamy się wspaniałego pojedynku. Kubrat ma wszystko, co potrzebne, by pokonać Władimira Kliczkę i przejść do historii wagi ciężkiej - twierdzi Kalle Sauerland z grupy Sauerland Event.

Dla Władimira Kliczki konfrontacja z niepokonanym Kubratem Pulewem będzie siedemnastą obroną pasa International Boxing Federation. Ukrainiec nie przegrał żadnej walki od kwietnia 2004 roku.

Grupa K2 wygrała przetarg na organizację walki o mistrzowskie pasy IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej pomiędzy Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO) i Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

Pojedynek, który będzie dla Władimira Kliczki obowiązkową obroną pasa International Boxing Federation, rozegrany zostanie najprawdopodobniej 6 września w hali O2 World Arena w Hamburgu.

Zwycięska oferta kompanii promotorskiej należącej do braci Kliczko wniosła 7,25 miliona dolarów. 20 procent z tej kwoty czyli 1,45 mln zgodnie z zarządzeniem federacji IBF, trafi na konto Pulewa.

5 milionów dolarów i praw telewizyjnych na USA i Kanadę oczekuje, według ukraińskich mediów, Don King za zgodę na walkę swojego podopiecznego Bermane'a Stiverne'a (24-1-1, 21 KO) z Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO). Ekipa "Dr Stalowego Młota" od jakiegoś czasu próbuje osiągnąć porozumienie ze słynnym promotorem w sprawie unifikacyjnego pojedynku o cztery pasy wagi ciężkiej - obecnie tytuły WBA, IBF i WBO należą do Kliczki, zaś pas WBC do Stiverne'a.

Wiele wskazuje jednak na to, że strony będą musiały na jakiś czas przerwać negocjacje, bo Ukraińcowi federacja IBF nakazała obronę pasa z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO), a Haitańczyk zobowiązany jest przez WBC do stoczenia pojedynku z Deontayem Wilderem (31-0, 31 KO).

Co prawda, w świecie boksu zawodowego, gdzie kontuzje zawodników są na porządku dziennym, a co jakiś czas wykorzystuje się procedurę płacenia tzw. odstępnego, prawie wszystko jest możliwe, ale na chwilę obecną szybkie zakontraktowaniu boju Kliczki ze Stivernem wydaje się być mało realne.

Wypłaty wysokości 3 milionów euro żąda według ukraińskiego portalu sport.ua Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) za walkę z Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO). Niepokonany Bułgar jest oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata IBF kategorii ciężkiej należącego do Kliczki i "Dr Stalowy Młot", w którego posiadaniu znajdują się także pasy WBA i WBO, musi się z nim zmierzyć. Gdyby Kliczko chciał boksować z Pulewem na organizowanej przez siebie gali, rywala opłacić musi ze swojej kieszeni.

Ekipa ukraińskiego czempiona ma czas do 17 czerwca na negocjacje z reprezentującą Pulewa grupą Sauerland Event. Jeśli do tego czasu strony nie osiągną porozumienia, organizatora pojedynku wyłoni przetarg. Na mocy wcześniejszych ustaleń zwycięzca przetargu 80% zadeklarowanej na gaże kwoty wypłaci mistrzowi, a 20% pretendentowi.

Spośród ostatnich dziesięciu rywali Władimira Kliczki najwięcej zarobił David Haye, który dzięki walce z lipca 2011 roku wzbogacił się o 12,5 miliona dolarów. Gaża Mariusza Wacha za starcie z listopada 2012 roku wyniosła 650 tys. euro. Wstępny termin pojedynku Kliczko - Pulew to 6 września.

Witalij Kliczko odwiedził kijowski Urząd Miasta po objęciu funkcji mera stolicy Ukrainy. Jak pokazuje film opublikowany przez partię UDAR dowodzoną przez byłego mistrza świata wagi ciężkiej, siedziba władz Kijowa został mocno doświadczona przez wydarzenia ostatnich miesięcy...

Witalij Kliczko został zaprzysiężony na mera Kijowa. W swoim pierwszym wystąpieniu jako zarządzający ukraińską stolicą były mistrz świata wagi ciężkiej zapowiedział bezwzględną walkę z korupcją. - Zmiany w naszym kraju rozpoczną się od jego stolicy, od Kiijowa - oświadczył Kliczko, który w pierwszej rundzie majowych wyborów zdobył 56,7% głosów.

Federacja IBF wyznaczyła datę przetargu na organizację pojedynku Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) z Kubratem Pulewem (20-0,11 KO). O tym, kto będzie gospodarzem starcia o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej, zadecyduje konkurs ofert zaplanowany na 17 czerwca w nowojorskiej siedzibie federacji.

Kliczko już wcześniej zapewnił sobie wyjątkowo korzystny podział wypłat pochodzących od zwycięzcy przetargu - do kieszeni Ukraińca trafi 80% zadeklarowanej kwoty, podczas gdy zwyczajowo pieniądze z przetargu dzieli się w stosunku 75-25 na korzyść mistrza. Ekipa "Dr Stalowego Młota" dokonała także rezerwacji hali O2 World Arena w Hamburgu na dzień 6 września.

Mimo nakazu walki z Kubratem Pulewem, będącym tzw. obowiązkowym pretendentem do pasa z ramienia IBF, Władimir Kliczko wciąż czyni starania o odłożenie w czasie pojedynku z Bułgarem, bo w pierwszej kolejności chciałby stanąć do unifikacyjnego boju z mistrzem federacji WBC Bermanem Stivernem. 

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) w rozmowie z kanałem telewizyjnym "Inter" podzielił się swoją opinią na temat potencjalnych rywali. Ukrainiec w kolejnym występie zmierzy się najprawdopodobniej z challengerem IBF Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO), choć nie jest tajemnicą, że trwają jeszcze rozmowy na temat unifikacyjnej potyczki Kliczki z czempionem WBC Bermanem Stivernem (24-1-1, 21 KO). Jeśli zakończą się one fiaskiem, "Dr Stalowy Młot" skrzyżuje rękawice z Pulewem, a Stiverne z Deontayem Wilderem (31-0, 31 KO).

- Pulew to dobry technik. Ciężko boksuje się z pięściarzami z dużym doświadczeniem amatorskim, niełatwo było z Chrisem Byrdem i Sułtanem Ibragimowem - stwierdził Kliczko. - Bardzo chcę pasa WBC, negocjujemy z Donem Kingiem. Negocjacje są bardzo trudne, ale mam nadzieję, że dogadamy się i doprowadzimy do walki ze Stivernem.

- Deontaya Wildera znam bardzo dobrze, pomagał mi w przygotowaniach do starcia z Mariuszem Wachem. To wyjątkowy atleta. Jest wyższy ode mnie, bardzo szybki. To bardzo utalentowany sportowiec. Będąc z nim w ringu, nie można zagapić się nawet na sekundę. Jestem pewien, że Wilder pokona Stiverne'a, jeśli my się nie dogadamy - ocenił ukraiński mistrz, który nie wykluczył także spotkania z Tysonem Furym, o ile ten 26 lipca wygra ze swoim rodakiem Dereckiem Chisorą.

W Kijowie otwarto w weekend specjalną wystawę poświęconą sportowym dokonaniom braci Witalija i Władimira Kliczków. Ceremonię otwarcia uświetnili swoją obecnością sami jej bohaterowie wraz z bliskimi.

Wystawa, na której można obejrzeć przedmioty i multimedialne prezentacje związane z braćmi Kliczko, do końca czerwca będzie dostępna za darmo dla wszystkich zwiedzających, a później bez opłat będą ją mogli oglądać dzieci do lat 12.

Witalij i Władimir Kliczko zdominowali bokserską wagę ciężką w ostatniej dekadzie. Witalij, który zakończył w zeszłym roku sportową karierę, był mistrzem federacji WBC. Władimir jest posiadaczem pasów WBO, IBF i WBA.

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) nie ma nic przeciw rewanżowej walce  Aleksandrem Powietkinem (27-1, 19 KO). Rosjanin w piątek powrócił między liny po październikowej porażce z "Dr Stalowym Młotem", nokautując Manuela Charra. Zaraz po zejściu z ringu oznajmił, że jego sportowym celem jest drugi bój z Kliczką.

- Gratuluję Aleksandrowi zwycięstwa. Jeśli chodzi o rewanż... mogę się zgodzić na taką walkę. Ale myślę, że jeśli do niej dojdzie, to w Kijowie, bo za pierwszym razem walczyliśmy w Moskwie - skomentował słowa byłego rywala ukraiński czempion.

Władimir Kliczko kolejną walkę stoczy najprawdopodobniej 6 września w Hamburgu, krzyżując rękawice z obowiązkowym challengerem IBF Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

Władimir Kliczko (62-3, 35 KO) zostanie ojcem? Jak donosi "US Weekly", powołując się na swoje źródła, narzeczona króla bokserskiej wagi ciężkiej - aktorka Hayden Panettiere jest w ciąży.

38-letni dziś Kiczko i 14 lat młodsza Panettiere poznali się w 2009 roku i byli ze sobą przez dwa lata. Rozstali się, by wrócić do siebie wiosną 2013 roku. 

Władimir Kliczko pozostaje niezwyciężony na zawodowych ringach od blisko 10 lat. W swoim ostatnim występie pokonał Alexa Leapaia, broniąc mistrzowskich pasów federacji WBO, WBA i IBF. Między liny powróci prawdopodobnie 6 września bojem z Kubratem Pulewem.

Bernd Boente, menadżer Władimira Kliczki, przyznał w rozmowie z bułgarskimi mediami, że sportowym priorytetem mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF jest teraz unifikacyjna walka z czempionem WBC Bermanem Stivernem (24-1-1, 21 KO),a nie na obowiązkowa obrona pasa International Boxing Federation z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

- Nieważne jest, co mówi Sauerland [promotor Pulewa - red.], tak naprawdę liczy się to, czego chce Władimir, a on chce unifikacji tytułów - oświadczył Boente. - Jeśli chodzi o Stiverne'a to może być problem z jego promotorem Donem Kingiem, który planuje jakąś dobrowolną obronę. Sauerland oczekuje natomiast niewiarygodnych pieniędzy. Jeśli to jest ich ostatnie słowo, tej walki nie będzie.

Promotor "Dr Stalowego Młota"skomentował także głosy, jakoby Ukrainiec chciał za wszelką cenę uniknąć konfrontacji z Pulewem. - To śmieszne. Pulew jeszcze z nikim dobrym nie boksował, poza Tonym Thompsonem. Wygrał z nim na punkty, a Władimir znokautował go dwukrotnie. Dlaczego Władimir miałby się obawiać Pulewa? To tylko PR ekipy Pulewa i Sauerlanda. Władimir chce bić się ze Stivernem, nie dlatego, że chce uniknąć Pulewa, ale dlatego że chce przejść do historii - stwierdził Bernd Boente.

Na zdjęciu: zwycięzcy polityczni sojusznicy po wyborach na Ukrainie: nowy prezydent kraju Petro Poroszenko i nowy mer Kijowa - były bokserski czempion wagi ciężkiej Witalij Kliczko.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: