Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 8715 gości oraz 73 użytkowników.

 

 

- Doping to droga na skróty do osiągnięcia sukcesu, Pulew ma prawo podejrzewać o to Władymira, jeśli w to wierzy, to nikt mu tego nie zabroni - mówi James Ali Bashir, drugi trener Władymira Kliczki (62-3, 52 KO) o zarzutach jakie Ukraińcowi stawia Kubrat Pulew (20-0, 11 KO). Bułgar od wielu tygodni domaga się od Kliczki przystąpienia do olimpijskich testów antydopingowych przed zaplanowaną na 15 listopada walką pięściarzy o tytuły mistrza świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej.

- Nie wiem jaki jest sens brania dopingu, kiedy trenuje się tak ciężko jak Władymir? Skoro sobie pomagasz, to nie musisz trenować tak ciężko. Nie znam pięściarza, który trenuje ciężej od niego - mówi Bashir.

Kliczko w przyszłym tygodniu ma wrócić do pełnych treningów po kontuzji lewego bicepsa jakiej nabawił się pod koniec sierpnia. Do starcia Ukraińca z Pulewem miało dojść początkowo na początku września.

15 listopada w Hamburgu Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) stanie do walki w obronie pasów WBA, IBF i WBO wagi ciężkiej, krzyżując rękawice z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Niepokonany challenger z Bułgarii od pierwszej konferencji prasowej anonsującej pojedynek domagał się od czempiona zgody na testy dopingowe metodą olimpijską, sugerując przy okazji, że "Dr Stalowy Młot" może mieć w kwestii dopingu coś do ukrycia. Oskarżenia ze strony Pulewa Kliczko skomentował na sobotnim spotkaniu z polskimi dziennikarzami w warszawskim McFit Studio.

- Może z nim zawalczę. Ale gwarancji nie ma. On się promuje, jednak czasem przesadza - powiedział dziś na konferencji prasowej w Warszawie o prześladującym go od dłuższego czasu Shannonie Briggsie (56-6-1, 49 KO) król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO).

Mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA, IBF i WBO Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) odwiedził Warszawę, gdzie wziął udział w otwarciu firmowanego przez siebie studia fitness McFit. W prezentacjach na warszawskiej siłowni ukraińskiemu czempionowi towarzyszyła aktorka Joanna Jabłczyńska. Kliczko spotkał się także z polskimi kibicami, rozdając setki autografów.

 Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) podczas dzisiejszej wizyty w Warszawie przyznał, że dochodzi już do siebie po kontuzji bicepsa i 15 listopada zmierzy się w Hamburgu z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO).

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) odwiedził Warszawę, gdzie wziął udział w otwarciu firmowanego przez siebie studia fitness McFit. Wkrótce na ringpolska.pl więcej materiałów z ukraińskim czempionem.

Za około 10 dni do treningów ma powrócić mistrz świata IBF, WBA i WBO Władymir Kliczko (62-3, 52 KO), który kilka tygodni temu przełożył walkę z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) z powodu kontuzji bicepsa. Pierwsze dwa tygodnie treningów Ukrainiec spędzi w USA, a potem tradycyjnie przeniesie się do austriackiego Going.

Kliczko miał skrzyżować rękawice z Pulewem na początku września, jednak pięściarze ostatecznie spotkają się w ringu 15 listopada na gali w Hamburgu. Pulew do walki przystępuje jako oficjalny pretendent do tytułu International Boxing Federation.

Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) wznowił przygotowania do walki z mistrzem świata WBA, IBF i WBO wagi ciężkiej Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO). Pojedynek pierwotnie odbyć miał się 6 września, jednak został przełożony na 15 listopada ze względu na kontuzję Ukraińca.

Przygotowania Pulewa nie będą się specjalnie różniły od tych przed pierwszym zakontraktowanym terminem. Pierwszy etap obozu odbędzie się w Bułgarii, drugi w Niemczech.

Jako potencjalni sparingpartnerzy wymieniani są: Mariusz Wach (27-1, 15 KO), Erkan Teper (13-0, 9 KO), Gary Cornish (19-0, 10 KO), Richad Towers (14-1, 11 KO) i Jewgienij Orłow (15-12-1, 11 KO).

20 września do Warszawy przyleci Władimir Kliczko (62-3, 52 KO). Król bokserskiej wagi ciężkiej weźmie udział w otwarciu klubu fitness, spotka się też z fanami.

Aktualny mistrz świata federacji IBF, WBO, IBO oraz super czempion WBA Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) 20 września pojawi się w Warszawie. Przyjedzie do Polski na zaproszenie sieci studiów fitness nr 1 w Europie - McFIT - której jest oficjalnym ambasadorem. Władimir Kliczko swoją obecnością uświetni wejście McFIT na polski rynek. Już niedługo w Warszawie będą działały dwa Studia McFIT, oferujące poza klasycznymi możliwościami treningu także liczne innowacje. 

Już za kilka miesięcy superczempion Władimir Kliczko zmierzy się z bułgarskim zawodnikiem Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) w walce o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji IBF. Zanim jednak pojawi się na ringu, w drugiej połowie września odwiedzi stolicę Polski. Mało kto pamięta, że przed kilkunastu laty Władimir przyjeżdżał do naszego kraju regularnie i walczył w ligowych meczach w barwach klubu sportowego Gwardia Warszawa. Tym razem jednak to nie walka sprowadza mistrza do Polski, lecz otwarcie studia fitness sieci McFIT na warszawskiej Pradze, której Władimir Kliczko jest oficjalnym ambasadorem. Dzięki temu od 2008 roku Studia McFIT noszą miano "Studiów fitness klasy Kliczko".

Oficjalne otwarcie nowego studia McFIT odbędzie się 20 września w Warszawie przy ul. Ostrobramskiej 79, o godzinie 11.30. W tym dniu studio McFIT będzie otwarte dla wszystkich warszawiaków. Odwiedzający będą mogli zapoznać się całą infrastrukturą klubu, wszystkimi strefami treningowymi, a także skorzystać z jedynej i niepowtarzalnej okazji, aby otrzymać autograf od samego Mistrza - Władimira Kliczki.

McFIT to sieć studiów fitness działająca w Niemczech, Austrii, Hiszpanii i we Włoszech, która wchodzi na polski rynek. Ponad 1 200 000 klientów, ponad 200 lokalizacji, dostępność 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu oraz konkurencyjna cena (od 89 zł miesięcznie) sprawiają, że McFIT jest dziś numerem 1 w branży fitness w Europie. W Warszawie działa już studio przy ul. Świętokrzyskiej 3 (róg Nowego Światu). 20 września b.r. odbędzie się oficjalne otwarcie kolejnego studia przy ul. Ostrobramskiej 79.

Kubrat Pulew (20-0, 11 KO), pretendent do tytułu bokserskiego mistrza świata wagi ciężkiej federacji IBF, oskarżył Władimira Kliczko (62-3, 52 KO) o symulowanie kontuzji. Bułgarski bokser uważa, że to nie kontuzja Ukraińca była prawdziwym powodem przełożenia zaplanowanej na 6 września walki. Na początku obecnego tygodnia poinformowano, że z powodu naderwanego podczas treningów bicepsa Kliczki pojedynek przełożono na 15 listopada.

- To zupełny nonsens. Jeżeli jest to lekki uraz, to obecna medycyna potrafi zdziałać cuda i przy sztabie specjalistów, których Kliczko ma do dyspozycji, powinien on dojść do siebie na czas. Z kolei w sytuacji, gdy uraz rzeczywiście byłby poważny, to nie ma szans, by wyzdrowiał on do 15 listopada - powiedział Pulew w rozmowie z bułgarskimi dziennikarzami.

- On wie, że ta walka nie jest w jego interesie. Wie, że podejmuje duże ryzyko i wie, że walka ze mną może się zakończyć jego porażką. Jestem dla niego zagrożeniem i będę starał się zrealizować moje cele. Przełożenie pojedynku da mi więcej czasu na przygotowanie do niego - dodał 33-letni niepokonany bułgarski pretendent, który na zawodowych ringach legitymuje się 20 zwycięstwami.

38-letni Władimir Kliczko oprócz pasa federacji IBF posiada również tytuły w organizacjach WBO, WBA i IBO, a w swojej karierze wygrał aż 62 z 65 stoczonych walk.

Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) jest poirytowany komentarzami części kibiców boksu, którzy w podejrzewają, że za odwołaniem planowanej na 6 września walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) stoją inne przyczyny niż oficjalnie ogłoszona kontuzja bicepsa.

- Swoim krytykom muszę powiedzieć jedną rzecz: skończcie, proszę, z tymi nonsensami! Naprawdę jestem kontuzjowany, a uraz jest bardzo poważny - naderwane włókna mięśniowe. Do tej walki chciałem być w najwyższej formie. Kontuzje w sporcie się zdarzają - oświadczył mistrz wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF w rozmowie z portalem Sportal.bg.

- Uwierzcie mi, ja nie unikam nikogo. Walczyłem już z wieloma mocnymi rywalami, takim jest też Kubrat Pulew. Mogę was zapewnić, że walka z Pulewem dojdzie do skutku - dodał Kliczko, który ostatecznie skrzyżować ma rękawice z Bułgarem 15 listopada.

Mistrz świata WBO, WBA i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) potwierdził, że jego walka z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) odbędzie się 15 listopada w Hamburgu. Ukrainiec miał początkowo skrzyżować rękawice z Bułgarem 6 września, jednak w minionym tygodniu nabawił się kontuzji bicepsa i był zmuszony przełożyć pojedynek.

Starcie z Pulewem będzie dla Kliczki obowiązkową obroną tytułu mistrzowskiego International Boxing Federation. Bułgar zyskał status oficjalnego pretendenta do pasa federacji IBF po wygranej nad Amerykaninem Tonym Thompsonem. W tym roku Kliczko zanotował już jedną zawodową wygraną, pokonując Alexa Leapaia.

Król wagi ciężkiej Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) będzie miał córkę. Wiadomość o płci dziecka podała podczas poniedziałkowej gali Emmy Awards partnerka pięściarza Hayden Panettiere. Ciężarna aktorka zdradziła również, że termin porodu przypada w okolicach Świąt Bożego Narodzenia.

Para nie zdecydowała się jeszcze na wybór imienia dla córki, ale podobno ma być ono jednocześnie amerykańskie i ukraińskie.

Władimir Kliczko w poniedziałek ze względu na kontuzję bicepsa musiał wycofać się z zaplanowanej na 6 września walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). Pojedynek odbędzie się prawdopodobnie 15 listopada.

Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) z dużym rozczarowaniem przyjął informację o kontuzji Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) i odwołaniu planowanej na 6 września walki o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej.

- Bóg to widzi i nie zapomina - stwierdził Bułgar w rozmowie z rodzimymi mediami. - Próbuję zachować spokój i dobre maniery. Byłem gotów i nie mogłem się doczekać tego pojedynku. Teraz muszę zacisnąć zęby, ale nie ma takiej siły, która powstrzymałaby mnie przed dokończeniem tego, co już zacząłem.

Odwołanie wrześniowego starcia skomentował także team pretendenta. - Absolutnie wierzymy, że Władimir Kliczko ma kontuzję. To zdarza się w sporcie, zwłaszcza w boksie. Słyszeliśmy od wielu dziennikarzy, że Władimir ciężko trenował i jest naprawdę sfrustrowany faktem, że nie będzie mógł boksować - oświadczył Frederick Ness z grupy Sauerland Event.

Według najnowszych informacji walka Władimira Kliczki z Kubratem Pulewem rozegrana zostanie 15 listopada, najprawdopodobniej w Hamburgu.

Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) "nominowany" wielokrotnie w internetowym wyzwaniu Ice Bucket Challenege zamieścił na kanale Youtube swoją odpowiedź. - Podejmuję wyzwanie i rzucam wam swoje, abyście nie czekali na wyzwanie. Wybierzcie sobie organizację, która was inspiruje i wesprzyjcie ją. Ja tak zrobię. Powodzenia, dziękuję - oświadczył król wagi ciężkiej.

Witalij Kliczko został uhonorowany nagrodą za całokształt dokonań sportowych podczas gali niemieckiego Sport Bild. Ukraiński pięściarz niedawno pożegnał się z boksem i aktualnie pełni funkcję mera Kijowa. W trakcie swojej kariery sięgał po mistrzowskie pasy wagi ciężkiej federaci WBO i WBC. Przegrał tylko dwa razy - z Chrisem Byrdem i Lennoxem Lewisem. Na sportową emeryturę przeszedł z rekordem 45 (41 KO)-2.

Na oficjalnym koncie Youtube Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) ukazało się nagranie z ostatniego tygodnia przygotowań króla wagi ciężkiej do walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) - walki odwołanej z powodu kontuzji czempiona. Na nagraniu widać m.in. Kliczkę dziękującego swoim sparingpartnerom i ekipie za wspólną pracę.

Dan Rafael nie uważa, by kontuzja bicepsa, która zmusiła Władimira Kliczkę (62-3, 52 KO) do odwołanie zakontraktowanej na 6 września walki z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO), mogła zwiastować schyłek kariery 38-letniego króla wagi ciężkiej. 

- Władimir zbliża się do 40-tki, jest mistrzem od dawna, ale nie zbiera wielkiego lania w swoich walkach, jest względnie zdrowy - twierdzi bokserski ekspert ESPN. - Zdarzają mu się czasami kontuzje jak innym czołowym pięściarzom. Raz czy dwa musiał przełożyć walkę, ale ogólnie jest zdrowym zawodnikiem.

Według rzecznika ukraińskiego czempiona Kliczki Bernda Boente pojedynek Kliczko - Pulew może zostać rozegrany 15 listopada. Zmianie prawdopodobnie nie ulegnie lokalizacja imprezy - jej gospodarzem będzie hala O2 World Arena w Hamburgu.

Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) nie odpuszcza Władimirowi Kliczce (62-3, 52 KO). Bułgarski pretendent do tytułów mistrzowskich w wadze ciężkiej należących do Ukraińca ponownie zaatakował "Dr Stalowego Młota" za unikanie kontroli antydopingowej tzw. metodą olimpijską. 

Pulew po raz kolejny przypomniał, że on na mocy kontraktu ze swoim promotorem i agencją do zwalczania dopingu w sporcie NADA zobligowany jest do poddania się kontroli 24 godziny na dobę, podczas gdy Kliczko ogranicza się jedynie do wypełnienia zobowiązania wobec niemieckiej komisji bokserskiej BDB, która sprawdza pięściarzy wyłącznie po walce.

- On jest jednym z najpotężniejszych pięściarzy, którzy promują sami siebie, jest nawet jedną  z twarzy NADA, a mimo to pozostaje jedyną z tych twarzy, która nie ma z NADA umowy o kontroli 24/7. Dlaczego? Sami możecie odpowiedzieć sobie na to pytanie - stwierdził Pulew w rozmowie z portalem Boxingscene.com.

Kubrat Pulew i Władimir Kliczko mieli się spotkać w ringu 6 września, jednak walka została odwołana z powodu kontuzji bicepsa mistrza. Nową datą pojedynku będzie najprawdopodobniej 15 listopada.

15 listopada to wstępna data walki Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej. Do pojedynku pierwotnie miało dojść 6 września w Hamburgu, jednak broniący tytułu Ukrainiec doznał kontuzji lewego bicepsa.

- Władimir miał problem z bicepsem w piątek, na początku sądził, że to niewielki uraz, ale udał się w końcu do szpitala, gdzie wykryto naderwany mięsień - relacjonuje z austriackiego Going rzecznik czempiona Bernd Boente

- Jest mi bardzo przykro, że walka nie odbędzie się w zaplanowanym terminie. Byłem w szczytowej formie, miałem doskonałe sparingi. Przepraszam moich fanów, ale także Kubrata Pulewa, który trenował równie ciężko co ja - skomentował zaistniałą sytuację Władimir Kliczko, który z powodu kontuzji na cztery tygodnie rozstać się musi z salą treningową.

Planowana na 6 września w Hamburgu walka mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF Władimira Kliczki (62-3, 52 KO) z niepokonanym Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) nie odbędzie się z powodu kontuzji, jakiej czempion nabawił się podczas obozu przygotowawczego w austriackim Going.

Informację o odwołaniu pojedynku podały niemieckie media (m.in. Bild), a ostatecznie potwierdził ją później menadżer Ukraińca Tom Loeffler.

Na razie nie wiadomo, kiedy Kliczko wyjdzie do ringu z Pulewem. Wstępnie mówi się o końcówce października. Starcie z Pulewem jest dla Kliczki obowiązkową obroną tytułu z ramienia federacji IBF.

Mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Marco Huck nie skreśla szans swojego kolegi z grupy Sauerland Event Kubrata Pulewa (20-0, 11 KO) w zaplanowanej na 6 września walce z królem wszech wag Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO). "Kapitan Hak" podkreśla jednocześnie, że jego zdaniem Kliczko boksuje często niezgodnie z przepisami.

- On walczy nieczysto, zabija boks. Dlatego nie chcą go oglądać w Ameryce - twierdzi w wywiadzie dla Sportbox.ru Huck, który sam kiedyś rzucał wyzwanie braciom Kliczko.

- Pulew ma jednak większe szanse niż poprzedni rywale Kliczki, który znów będzie chciał robić to co w walce z Powietkinem. Pulew powinien lać go w gębę, jak tylko Kliczko będzie chciał wchodzić w półdystans - dodaje czempion WBO.

Johnathon Banks (29-2-1, 19 KO) jest zadowolony z dyspozycji sparingowej Władymira Kliczki (62-3, 52 KO) w trakcie przygotowań do pojedynku z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO). 6 września na gali w Hamburgu, Ukrainiec będzie bronił z Bułgarem tytułów mistrza świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej.

- Władymir jak zwykle ma wymagających sparingpartnerów, na naszym obozie wszyscy zawsze starają się dorównać mistrzowi pod względem zaangażowania w treningi. Władymir przed tą walką przykłada bardzo dużą wagę do sparingów, potrafi sparować kilkanaście rund bez przerwy. Wygląda na to, że dawno nie był w tak dobrej formie - ocenia Banks, trener Kliczki.

- W wadze ciężkiej rzadko można spotkać kogoś pracującego z taką intensywnością na treningach. Możliwości atletyczne Władymira przewyższają wszystkich czołowych pięściarzy wagi ciężkiej - przekonuje Banks, który wciąż pozostaje jeszcze aktywnym pięściarzem. 32-latek z Detroit wróci na ring 29 września w San Antonio, krzyżując rękawice z Antonio Tarverem.

- Jestem pewien, że mogę to wygrać, wiem, że jestem w stanie i chcę udowodnić, że jestem silniejszy od niego - zapowiada Kubrat Pulew (20-0, 11 KO), który 6 września w Hamburgu skrzyżuje rękawice w walce o pasy WBA, WBO i IBF wszech wag z Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO).

Bułgarski pretendent szykuje się do swojego pojedynku życia, sparując z czwórką bokserskich olbrzymów i jak przekonuje, gabaryty czempiona nie staną mu na drodze do sukcesu: - Nie sądzę, abym miał problemy z lewym prostym Kliczki. Myślę, że to nie będzie dla mnie wygodny pojedynek, jednak boks to nie koszykówka i wzrost nie jest tu aż tak istotny.

- Waga ciężka się zmienia, ewoluuje, ale Kliczkowie zbyt długo już byli na topie i stało się to wszystko nudne. To się zmieni już we wrześniu! - odgraża się Pulew, który na zawodowych ringach nie znalazł jeszcze pogromcy, a w drodze do mistrzowskiej próby zwyciężył m.in. trzech dwumetrowców: Aleksandra Dimitrenkę, Aleksandra Ustinowa i Tony'ego Thompsona.

6 września na gali w Hamburgu Kubrat Pulew (20-0, 11 KO) stanie do walki o pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej z Władimirem Kliczką (62-3, 52 KO). Zapraszamy do obejrzenia kolejnej migawki z obozu bułgarskiego pretendenta.

Sonda ringpolska.pl
Jakim wynikiem zakończy się walka Kliczko - Pulew?
Kliczko przez nokaut
Kliczko na punkty
Pulew przez nokaut
Pulew na punkty
Remis

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: