Patronat medialny


 



Billy Joe Saunders (30-0, 14 KO) zdradził, że Saul Alvarez (55-1-2, 37 KO), z którym zmierzyć ma się 8 maja, nie zagwarantował sobie w kontrakcie prawa do rewanżu w przypadku porażki. 

Oznacza to, że ewentualna przegrana z Brytyjczykiem zniweczy plany "Canelo" dotyczące rychłej unifikacji mistrzowskich pasów w kategorii superśredniej. 

Co prawda aktualnie zarówno Alvarez jak i Saunders są posiadaczami tytułów (odpowiednio WBA i WBC oraz WBO), jednak nie ulega wątpliwości, że to Meksykanin jest "stroną A" i fakt, iż nie zabezpieczył się na wypadek porażki zasługuje na uznanie. Bukmacherzy zakłady na zwycięstwo Saundersa przyjmują po kursie 5,5.