Patronat medialny


 


W minioną sobotę, pokonując przed czasem Avni Yildirima, kolejne zwycięstwo do swojego rekordu dopisał Saul Alvarez (55-1-2, 37 KO). Występ "Canelo" nie zrobił jednak większego wrażenia na Calebie Plancie (21-0, 12 KO), który ma być ostatnią przeszkodą Meksykanina na drodze ku bezdyskusyjnemu mistrzostwu świata wagi superśredniej. 

- Nie odbierając nic Canelo, on po prostu zrobił, co miał zrobić - skomentował Plant wygraną Alvareza w rozmowie z Boxingscene. - Miał przed sobą rywala, który okazał mu za dużo szacunku i wyszedł do ringu bez mentalności zwycięzcy. 

- Naprzeciw Canelo trzeba stanąć z wolą wygranej, bez względu na wszystko. Jeszcze raz: Canelo po prostu zrobił, co należało - dodał Amerykanin. 

Do starcia Alvareza z Plantem dojść ma we wrześniu, pod warunkiem, że "Cynamom" 8 maja upora się z Billym Joe Saundersem (30-0, 14 KO).