Patronat medialny


 


Eddie Hearn krytycznie ocenił postawę Ryana Garcii (22-0, 18 KO), który po zwycięstwie w eliminatorze WBC wagi lekkiej zamiast mówić o walce z dzierżącym mistrzowski pas Devinem Haney (25-0, 15 KO), rzucił wyzwanie Gervoncie Davisowi (24-0, 23 KO).

"King Ry" pretensje szefa grupy Matchroom Boxing, której bokserem jest Haney, skomentował na Twitterze.

"Buu! Biedny Eddie, sprawy nie układają się po jego myśli. Ludzie chcą mojej walki z Davisem. Prawdziwym mistrzem nie jest ten, kto ma pas, ale ten, kto jest uznawany za mistrza przez kibiców. Idź jeszcze się rozpłacz!" - napisał 22-letni Amerykanin. 

Abstrahując od tego, czy podejście Garcii jest słuszne czy nie, faktem jest, że organizacja jego starcia z Haney nie byłaby trudna, bo obaj pięściarze boksują dla platformy DAZN. Davis to zawodnik konkurencyjnej telewizji Showtime.