onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Siergiek Kowaliow (34-3-1, 29 KO) nie ma obaw, że zbyt krótki przerwa między walkami odbije się niekorzystnie na jego postawie w pojedynku z Saulem Alvarezem (52-1-2, 35 KO) zaplanowanym na 2 listopada.

- Oczywiście wolałbym boksować z Canelo w połowie grudnia, ale nie stała mi się w ostatnim pojedynku żadna krzywda, nie miałem kontuzji - stwierdził w rozmowie z boxingscene.com Rosjanin, który boksował 24 sierpnia, pokonując po ciężkiej przeprawie Anthony'ego Yarde'a.

- Zaraz po walce pojechałem odpocząć nad jezioro, do lasu, bardzo fajne miejsce, rzeki, jeziora. Mam wiele pozytywnej energii na kolejny występ. Naładowałem baterie - zapewnił popularny "Krusher".