onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Amir KhanW głównym wydarzeniu wieczoru gali w Las Vegas, Amir Khan (24-1, 17 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Marcosa Rene Maidanę (29-2, 27 KO) i obronił tym samym pas WBA wagi junior półśredniej. Po dwunastu pełnych akcji rundach sędziowie punktowali 113-112 oraz dwukrotnie 114-111 dla Anglika.

Początek rywalizacji przebiegał zgodnie z oczekiwaniami. Lepiej wyszkolony technicznie Khan starał się trzymać na bezpieczny dystans Argentyńczyka, który mocno szedł do przodu polując na jeden nokautujący cios. Wchodząc często do półdystansu bez przygotowania Maidana nadziewał się co raz na kombinacje bite przez Anglika w błyskawicznym tempie. Od trzeciej rundy Argentyńczyk zaczął spychać przeciwnika do lin, ale jego ciosy były mało precyzyjne. Khan odpowiadał rzadziej, ale dużo celniej.

W ósmej rundzie wydawało się, że Maidana zupełnie opadł z sił i lada chwila Anglik przystąpi do egzekucji, jednak w kolejnym starciu Argentyńczyk radził sobie już trochę lepiej, a w dziesiątej rundzie był o włos od wygranej przed czasem. Maidana w tym starciu wyprowadził perfekcyjną kontrę prawym sierpowym nad lewą ręką Khana, a pod Anglikiem momentalnie ugięły się nogi. Dalsze fragmenty tej rundy to dla Khana jedynie walka o przetrwanie. Pięściarz z Boltonu przyjął w niej mnóstwo niezwykle mocnych ciosów i pomimo, że nie padł na deski, to każdy z sędziów z czystym sumieniem mógł zapisać dwupunktową przewagę Argentyńczyka w tym starciu. W dwóch ostatnich rundach Khan doszedł do siebie, ale już głównie bronił się przed atakami rywala nie chcąc zainkasować kolejnego wstrząsającego uderzenia. Pojedynek od pierwszej do ostatniej sekundy był rozgrywany w bardzo szybkim tempie i będzie jednym z głównych kandydatów do miana najlepszej walki kończącego się roku.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze