onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Cunningham HernandezYoan Pablo Hernandez (26-1, 13 KO) okazał się lepszy od Steve'a Cunninghama (24-4, 12 KO) w rewanżu za kontrowersyjny pojedynek sprzed 4 miesięcy i obronił tytuł mistrza świata IBF kategorii junior ciężkiej.

Obydwaj pięściarze zaczęli walkę dosyć spokojnie, boksując bezpiecznie i nie wyprowadzając zbyt wielu ciosów, ale pod koniec pierwszego starcia dzięki odważnemu atakowi, Hernandez zaznaczył swoją przewagę. W dwóch kolejnych odsłonach w ringu działo się już więcej, a lepszy ponownie był Kubańczyk, który wyprowadzał więcej ciosów.

Wydawało się, że obraz pojedynku zaczyna się zmieniać w rundzie czwartej, w której Amerykanin był aktywniejszy i walczył odważniej. Wtedy dosyć niespodziewanie Hernandez trafił potężnym lewym sierpowym posyłając rywala na deski. Cunningham był wyraźnie zamroczony i wydawało się, że nie będzie w stanie kontynuować pojedynku. "USS" walczył jednak dalej, ale już kilka sekund później po raz kolejny wylądował na deskach. Kolejne kilkadziesiąt sekund to rozpaczliwa walka Amerykanina o dotrwania do końca czwartej rundy, zakończona sukcesem.

Hernandez miał przewagę także w piątej odsłonie. Kilkakrotnie mocno trafiał Cunninghama, ale sam też został skontrowany mocnym prawym, po którym wyraźnie się zachwiał. "USS" doszedł do siebie w szóstym starciu i zaczął od tego momentu boksować lepiej od swojego przeciwnika. Od ósmej odsłony to Cunningham stał się stroną atakującą, a Kubańczyk zaczął walczyć na wstecznym.

W ostatnich rundach ponownie do głosu doszedł Hernanedez, który dyktował warunki w ringu, a w ostatnim starciu jeszcze raz był bliski znokautowania swojego rywala. Cunningham jednak kolejny raz dzięki heroicznej postawie zdołał dotrwać do końcowego gongu.

Po 12 rundach sędziowie punktowali: 116-110, 116-110 i 115-111 na korzyść mistrza.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze