onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Wczoraj media obiegła informacja, jakoby były mistrz świata wagi ciężkiej Nikołaj Wałujew zmagał się ze śmiertelną chorobą. Mierzący 213 cm Rosjanin miał rzekomo toczyć trudną walkę z guzem mózgu. Sensacyjne doniesienia Wałujew skomentował w mediach społecznościowych.

- Kochani, to jakieś szaleństwo. Ludzie słyszą, że dzwoni, ale nie wiedzą, w którym kościele, a kręgi po wodzie rozchodzą się coraz bardziej. Zaczynamy bardziej wierzyć internetowi niż żywym ludziom - napisał 45-letni ex-czempion.

- Nie martwcie się, wszystko jest w porządku! Nie wierzcie głuchemu telefonowi - dodał Wałujew, który po zakończeniu sportowej kariery zaangażował się w politykę.