Patronat medialny


 


Dmitri Piorg (17-0, 14 KO), który od czasu nokautu na Danielu Jacobsie w lipcu ubiegłego roku, nie odnotował żadnego występu, najprawdopodobniej powróci na zawodowe ringi w Rosji. Obóz Piroga nie zdołał doprowadzić do walki z Sergio Martinezem, który ostatecznie zmierzy się prawdopodobnie z Sergiejem Dzinzirukiem i Rosjanin musi sobie szukać mniej atrakcyjnego rywala.

W drugiej połowie roku Pirog będzie kontynuował karierę w USA, ale amerykańscy eksperci zauważają, że Rosjanin będzie musiał odnotować jeszcze jakieś istotne zwycięstwo zanim będzie mógł liczyć na tak duże pojedynki jak ten z Martiezem.