onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Szef Komisji Sportowej Stanu Nevada Bob Bennett stanowczo odrzucił sugestie, że Saul Alvarez (51-1-2, 35 KO) może liczyć na przychylność sędziów podczas walk toczonych w Las Vegas. W sobotę na gali w T-Mobile Arena "Canelo" skrzyżuje rękawice z Danielem Jacobsem (35-2, 29 KO) i w opinii  części kibiców Amerykanin do wygranej będzie potrzebował nokautu.

- Celem komisji jest zadbanie o to, by wszystko odbyło się uczciwie - zapewnia Bennett. - Mamy sędziów, którzy pracowali pod wielką presję i punktowali poprawnie, nawet w najważniejszych i najbardziej wyrównanych walkach. 

- Pięściarze chcą u nas boksować, bo wiedzą, że dbamy o uczciwe traktowanie. Wszystkie inne pozostałe sugestie to bzdury! - twierdzi dyrektor wykonawczy NSAC.

Sobotni pojedynek Alvareza z Jacobsem poprowadzi w ringu Tony Weeks. Punktować będą: Glenn Feldman, Dave Moretti i Steve Weisfeld. Wszyscy trzej punktowi oceniali także rewanżowe starcie "Canelo" z Gienadijem Gołowkinem.