onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Wasyl Łomaczenko (13-1, 10 KO) łatwo uporał się dziś w nocy Anthonym Crollą "odhaczając" obowiązkową obronę pasa WBA i może kontynuować swój marsz po tytuł bezdyskusyjnego czempiona wagi lekkiej. Ukrainiec w kolejnym występie stanie prawdopodobnie naprzeciw mistrza IBF Richarda Commeya (28-2, 25 KO), ale jego promotor Bob Arum uważa, że najciekawsza byłaby konfrontacja "Hi-Techa" z nadal dzierżącym pas WBC Mikey Garcią (39-1, 30 KO).

- Jeśli Garcia nie zwakuje tytułu, chciałbym, żeby Łoma zmierzył się z nim. Chrzanić złą krew, tu chodzi o kasę, na Boga! Ja wcale nie muszę lubić tego gościa, chociaż faktycznie będę się dobrze bawił, patrząc jak Wasyl spuszcza mu łomot - stwierdził Arum.

Mikey Garcia w przeszłości boksował dla Boba Aruma, jednak panowie rozstali się w niemiłej atmosferze. W swoim ostatnim występie Kalifornijczyk na gali Ala Haymona przegrał z mistrzem IBF dywizji półśredniej Errolrm Spenem Jr.