onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

1 grudnia w Quebecu Adonis Stevenson (29-1-1, 24 KO) stanie do dziesiątej obrony pasa WBC wagi półciężkiej. Krytykowany do niedawna przez wielu za dobór średniej klasy rywali "Superman" po majowej konfrontacji z Badou Jackiem po raz kolejny podejmie się trudnego wyzwania, krzyżując rękawice z faworyzowanym Oleksandrem Gwozdykiem (15-0, 12 KO). 41-letni Haitańczyk zapewnia, że w boju z brązowym medalistą olimpijskim z Ukrainy da z siebie wszystko.

- Nie czuję na sobie żadnej presji, jestem stabilny finansowo i mógłbym zakończyć już karierę, gdybym tylko chciał. Nadal jednak czuję głód treningu i motywację, by być najlepszym. Mój cel to zostać bezdyskusyjnym mistrzem świata! - deklaruje Stevenson, który na rozkładzie ma m.in. Tony'ego Bellew, który niedawno dał dobrych kilka rund królowi dywizji junior ciężkiej Oleksandrowi Usykowi.

- Adonis za pokonanie Bellew nikt tak nie chwalił jak Usyka - zwraca uwagę trener "Supermana" Javan Hill i dodaje: - Teraz Adonis jest w pełni skoncentrowany na Gwozdyku, to będzie kolejny krok w jego sportowym dorobku.