onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Tony Bellew (30-2-1, 20 KO) chce udowodnić wszystkim sceptykom, że są w błędzie, nie dając mu szans w konfrontacji z Oleksandrem Usykiem (15-0, 11 KO) w planowanej na 10 listopada walce o cztery mistrzowskie pasy kategorii junior ciężkiej.

- Nie słyszałem dotąd ani jednego dziennikarza, który twierdziłby, że mogę pokonać Usyka, ale mnie od zawsze stawiano na straconej pozycji - mówi Wyspiarz, który w ostatnich dwóch występach nokautował Davida Haye'a.

- Ja jednak wiem, że mogę go pobić. Nie wiem jeszcze jak, ale wiem, że go dopadnę. Oczywiście Usyk w moim boksie znajdzie więcej luk niż ja w jego, ale ja mam ten pojedynczy mocny cios, a on go nie ma. Mogę złożyć tego faceta tym jednym uderzeniem. Potrzebuję tylko tej jednej chwili, jednego jego błędu i znokautuję go! - zapowiada pewny siebie "Bombardier" z Liverpoolu.