onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Straszliwe lanie zafundował byłemu mistrzowi świata wagi koguciej Władimirowi Sidorence (22-3-2, 7 KO) ex-czempion kategorii muszej i super muszej Nonito Donaire (25-1, 17 KO).

Filipińczyk zdecydowanie górował w ringu nad swoim rywalem warunkami fizycznymi a przede wszystkim szybkością i już pod koniec pierwszej rundy po raz pierwszy posłał go na deski kombinacją lewy-prawy. Po nieco bardziej wyrównanym drugim starciu, w trzecim Sidorenko ponownie był liczony, tym razem po błyskawicznej kontrze lewym sierpowym.

Do czwartej odsłony Ukrainiec wyszedł już bardzo solidnie porozbijany i gdy po przyjęciu kolejnej kombinacji Donaire'a przyklęknął, by zyskać chwilę odpoczynku, sędzia ringowy zdecydował się przerwać nierówny bój; decyzja jak najbardziej słuszna, bo Sidorenko, którego twarz przypominała krwawą maskę, nie miał już w ringu nic do zaoferowania.{jcomments on}