Patronat medialny


 


Omar Nino Romero (30-4-2, 12 KO) sprawił sobie i swoim fanom spory zawód, podczas gali w meksykańskiej Meridzie przegrywając z Gilberto Keb Baasem (34-20-4, 21 KO). Były już czempion federacji WBC w wadze muszej uważany był za murowanego faworyta tej walki, dlatego też jego porażka jest jedną z większych niespodzianek w zawodowym boksie ostatnich czasów.

Już w pierwszej rundzie pretendent posłał przeciwnika na deski. Agresywny 'Baby Luis V', jak brzmi jego pseudonim, uzyskał sobie przewagę, którą udokumentował kolejnym nokdaunem w ósmej rundzie. Ostatnie starcia należały do Romero, jednak skuteczny finisz nie pozwolił mu na odniesienie zwycięstwa. Po dwunastu rundach pojedynku sędziowie punktowali 116-110, 115-111 i 113-113 dla Keb Baasa.

Była to druga konfrontacja pomiędzy tymi pięściarzami. W pierwszej, przed dwunastu laty, lepszy również był 33-letni Keb Baas, który wówczas znokautował Romero w piątej rundzie.