onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Oscar De La HoyaOscar De La Hoya mocno skrytykował uważanego przez wielu ekspertów za najlepszego pięściarza na świecie Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) za zmuszanie swoich rywali do przymusowego zrzucania dodatkowych kilogramów na walkę z nim. "Złoty Chłopiec" sam walcząc z Filipińczykiem w grudniu 2008 musiał trzymać się przed walką umownego limitu 145 funtów, a w dniu walki nie mógł przekraczać 147 funtów. Pacquiao takie same wymagania zastosował także wobec Miguela Cotto, a teraz podobne warunki stawia również Antonio Margarito (38-6, 27 KO).

- Boks został stworzony w oparciu o kategorie wagowe, powinniśmy się ich trzymać skoro czujemy się za słabi na wyższą wagę. Ja walczyłem z Hopkinsem w umownym limicie 158 funtów, ale nawet jakbym go pokonał to nie uznawałbym siebie za mistrza wagi średniej. Wszystkich obowiązują te same limity wagowe i nie jest to zrobione bez powodu. Boks to teraz w wielkim stopniu biznes i wszyscy zmierzają właśnie w tym kierunku - powiedział De La Hoya.

Manny Pacquiao zaproponował Antonio Margarito pojedynek o pas wagi junior średniej w umownym limicie do 150 funtów. Nie wiadomo jeszcze czy w kontrakcie będzie znajdował się także punkt dotyczący maksymalnej wagi Meksykanina w dniu walki. {jcomments on}