onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

DaFloyd Mayweathern Rafael przekazał nam stenogram swojego telefonicznego  wywiadu  dla telewizji ESPN, poświęconego zapowiadanej od prawie roku, mającej wzbogacić konto każdego z wielkich rywali o ponad 50 milionów dolarów superwalce niepokonanego Floyd’a Mayweathera jr. (41-0, 25 KO), z klasyfikowanym na pierwszym miejscu  na świecie bez podziału na kategorie wagowe Filipińczykiem Manny Pacquiao (51-3, 38 KO). Czekając na mijające za kilkanaście godzin,w sobotę o 9 rano czasu polskiego ultimatum przekazane Floydowi z obozu Pacmana, Rafaela nie wierzy, iż zobaczymy tych pięściarzy wspólnie na ringu...

- Dan, czy doczekamy się tej walki?
Dan Rafael:
Chciałbym mieć dla kibiców boksu lepsze wiadomości, mieć lepsze przeczucia i zapowiedzieć, że ta superwalka odbędzie się 13 listopada, ale niestety tak nie jest. Mam przeczucie, po wielu rozmowach z ludźmi z obozów obu pięściarzy, szczególnie w ostatnich dniach, że ta walka się nie odbędzie.

- Dlaczego?
DR:
Też chciałbym wiedzieć dlaczego. Ekipa Mayweathera Juniora nawet nie przyznała – pomimo, że jest to faktem - że prowadzone są w tej sprawie rozmowy. Ludzie ze otoczenia Floyd’a, którzy zwykle byli na tyle uprzejmi, żeby powiedzieć mi, że nie mogą komentować tego co się dzieje, nawet nie odpowiadają na zostawiane wiadomości, nie odpowiadają na emaile czy sms-y. Obóz Pacmana nie rozmawia na temat szczegółów, ale przyznaje, że zgodził się na walkę, że są gotowi, że wszystkie dokumenty są w rękach ludzi z obozu Mayweathera i on ma je tylko podpisać.  Tłumaczą, że przecież muszą mieć jakiś plan i dlatego postawili ultimatum, które mija w piątek w nocy (o 9 rano czasu polskiego – przy. PG). Bez względu na to, czym się skończy to ulimatum, wraz z moimi kolegami jesteśmy umówieni w środku nocy na telekonferencję z promotorem Pacquiao – Bobem Arumem.

- Zakładając, że Pacman zgodził się na wszystkie warunki stawiane przez Floyda i mimo wszystko do walki nie dojdzie – jak bardzo zburzy to wizerunek Mayweathera?
DR:
Jedno musimy  sobie wyjaśnić: to obóz Pacquiao twierdzi, że spełni wszystkie warunki Mayweathera – nikt z obozu tego ostatniego nie potwierdził tej informacji. Nie wiemy szczegółowo o jakie kontrole antydopingowe chodzi.na co jest zgoda, a na co jej nie ma.. Wiele z punktów kontraktu, które negocjowano już wcześniej, przed zapowiadaną na listopad i grudzień walką obu pięściarzy, ponownie wróciły jako temat rozmów. Nie wiemy na przykład czy poprzednia umowa podziału pięniędzy po 50 procent nadal zadowala Mayweathera. Może on chce teraz więcej? Wszystkie informacje jakie mamy, pochodzą z jednego obozu – Pacmana. Jeśli nie będziemy wiedzieć więcej, wszyscy pomyślą, że nie ma walki przez Floyda, a on na tym w jakiś sposób straci.

-  Zakładając, że nie będzie walki z Mayweatherem – kto będzie w takim przypadku rywalem Pacmana?
DR:
Bob Arum od początku twierdził, że – z Floydem czy bez niego – Manny wyjdzie na ring 13 listopada.  Rywali jest dwóch – Antonio Margerito lub rewanż z Miguelem Cotto. Żadna z nich nie jest na tym samym poziomie sportowym czy choćby w pobliżu tego, co finansowo przyniosłaby walka z Floydem. Pacquiao już przecież pobił Cotto, znokautował go w 12 rundzie, w pojedynku może wyrównanym tylko przez pierwsze cztery, sześć rund. Margarito się skompromitował walcząc z niedozwolonymi bandażami na rękach, nie ma licencji na walki w USA. Manny może spróbować walki z Margerito gdzieś za granicą, ale to stwarza olbrzymie problemy ze sprzedaża w systemie pay-per-view plus nie ma olbrzymich pieniędzy za bilety, takich jakie by się miało bijąc się w kasynach Las Vegas.