onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Cały czas trwają negocjacje w sprawie pojedynku Mannyego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) z Floydem Mayweatherem Jr i cały czas trwają spekulacje na temat tego z kim zmierzy się Filipińczyk w przypadku, gdy porozumienie z obozem Mayweathera nie zostanie osiągnięte. Mówi się o Antonio Margarito i rewanżu z Miguelem Cotto, natomiast gdy zapytano Boba Aruma o możliwość walki z Timothym Bradleyem (25-0, 11 KO), promotor Pacmana odpowiedział, że Bradley to dobry bokser, ale szerzej nieznany dlatego nie są zainteresowani tym pojedynkiem. Zupełnie nie zgadza się z taką opnią Gary Shaw - promotor Bradleya.

- Tim Bradley jest na pewno bardziej znany niż Joshua Clottey [promowany przez Aruma marcowy rywal Pacquiao], więc Arum zwyczajnie zmyśla mówiąc, że Bradley jest mało znany. O Clottey można powiedzieć prawie wszystko poza tym, że jest powszechnie znany. On nawet nie jest Amerykaninem - zauważa Shaw. - Prawda jest taka, że Arum chce żeby jego pięściarze walczyli między sobą, bo jak jeden wypadnie z gry to zawsze będzie miał tego drugiego. Dlaczego on mówi tylko o rewanżu z Cotto, albo walce z Margarito, który nawet nie ma licencji? On nie chce walk z pięściarzami spoza jego stajni. Zainteresowanie walką Pacquiao vs. Bradley byłoby ogromne, ale nie mogę zmusić Aruma, żeby robił walki z moimi pięściarzami.