onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Amir Khan (23-1, 17 KO) miał w najbliższym czasie stoczyć kolejną zawodową walkę, by po debiucie na amerykańskich ringach przypomnieć się kibicom w Wielkiej Brytanii. Mówiło się o Casamayorze, Katsidisie, ale ostatecznie do pojedynku Khana w tym terminie nie dojdzie, a młody Brytyjczyk kolejną walkę stoczy dopiero 11 grudnia z jeszcze nie znanym przeciwnikiem. Brany pod uwagę jest Marcos Maidana, zwycięzca walki Juan Manuel Marquez vs. Diaz oraz Michael Katsidis.

- Chciałbym żeby był to Marcos Maidana, bo zarzucają nam, że się go boimy i go unikamy, a tak wcale nie jest - Amir nie boi się nikogo. Jest w stanie pokonać Maidane. Może też wygrać z Bradleyem i z Alexandrem - powiedział Roach.