onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Zapraszamy do wysłuchania pierwszej części rozmowy z Arturem Szpilką (5-0, 3 KO), w której pięściarz 12 round KnockOut Promotions podzielił się wrażeniami po powrocie na sale treningową po półtorarocznym przymusowym rozbracie ze sportem.

http://www.youtube.com/watch?v=GRkoa8hbBd8{jcomments on}

Add a comment

Aresztowanie na dzień przed galą w Łodzi w październiku 2009 roku przekreśliło marzenie Artura Szpilki (5-0, 3 KO) o pojedynku z ostatnim polskim medalistą olimpijskim w boksie Wojciechem Bartnikiem. "Szpila", który ostatnie 1,5 roku spędził w zakładzie karnym, wznowił już treningi, ale wie, że walki z weteranem z Oleśnicy już nie stoczy, bo ten pożegnał się niedawno z zawodowymi ringami. - Mam takiego jednego ananaska... - mówi Szpilka pytany o to, czy zamiast Wojciecha Bartnika wziął może na celownik innego polskiego pięściarza.

http://www.youtube.com/watch?v=1zLGzIFIe_4

Wkrótce na ringpolska.pl cały wywiad z Arturem Szpilką i migawki z treningu pięściarza.{jcomments on}

Add a comment

Artur Szpilka

Uważany za jednego z najbardziej utalentowanych polskich bokserów zawodowych młodego pokolenia Artur Szpilka (5-0, 3 KO) odbył wczoraj w Warszawie swój pierwszy pełny trening od czasu zakończenia odbywania 1,5-rocznego wyroku za udział w bójce. Do głośnego aresztowania pięściarza z Wieliczki doszło 23 października 2009 roku, na dzień przed wielką galą boksu w Łodzi, której główną atrakcją było starcie Andrzeja Gołoty z Tomaszem Adamkiem.

Przed poniedziałkowym treningiem Szpilka, który zawodową karierę zaczynał boksując w kategorii wagowej do 91 kg, ważył nieco ponad 120 kg.

- Nie ma wątpliwości, że Artur nie wróci już do swojej poprzedniej wagi, ale to chyba dobra wiadomość dla kibiców, którzy kochają wagę ciężką - stwierdził promotor boksera Andrzej Wasilewski.

Szpilka podczas treningu tryskał energią i nie ukrywał, że chce jak najszybciej powrócić na ring. - Mam nadzieję, że zaboksuję już 25 czerwca w Rzeszowie na gali Dawida Kosteckiego - powiedział 22-letni pięściarz.{jcomments on}

Add a comment

Dzisiaj do Warszawy po zaledwie kilku dniach od chwili zakończenia odbywania kary 1,5-rocznego wyroku za udzial w bójce przyjechał Artur Szpilka (5-0, 3 KO). Przed pierwszym treningiem "Szpila" ważył w stroju sportowym 122,5 kg, po treningu trochę ponad 120. Pięściarza z Wieliczki roznosi energia i marzy o stoczeniu pierwszej walki już 25 czerwca...

Szpilka

Więcej zdjęć >>{jcomments on}

Add a comment

Prezentujemy archiwalny materiał video ze sparingu Artura Szpilki (5-0, 3 KO). Jest to nagranie jednej z ostatnich treningowych walk "Szpili" przed zaplanowaną na 24 października 2009 roku potyczką z ostatnim polskim medalistą olimpijskim w boksie Wojciechem Bartnikiem. Do tej niezwykle ciekawie zapowiadającej się konfrontacji ostatecznie nie doszło, bo na dzień przed galą "Polsat Boxing Night" w Łodzi Artur Szpilka został aresztowany.

http://www.youtube.com/watch?v=xTNHCkL0eCY{jcomments on}

Add a comment

Uznawany za jednego z najbardziej obiecujących polskich pięściarzy młodego pokolenia, Artur Szpilka (5-0, 3 KO), który przed kilkoma dniami wyszedł na wolność po kilkunastomiesięcznej odsiadce, zdaje sobie sprawę z tego, iż musi teraz nadrobić sporo zaległości treningowych. Pochodzący z Wieliczki bokser wierzy jednak, iż pomimo utraconego czasu, uda mu się wyjść na prostą i wrócić do wysokiej dyspozycji.

- Zobaczymy, jak to będzie w wadze ciężkiej. Półtora roku temu z Bartnikiem na pewno bym wygrał. Byłem przygotowany jak nigdy. Teraz byłbym też młodzieżowym mistrzem świata - wspomina 23-letni pięściarz.

- Nie ma jednak co gdybać. Będę trenować i czekać na kolejną walkę. Być może na ring wyjdę już w czerwcu. Może też przed walką Adamka z Kliczką. Zobaczymy, jak będę wyglądać. Póki co planuję zbić wagę do 105 kilo - dodaje zawodnik grupy 12round Knockout Promotions.

- Kiedy szedłem za kratki, pisano, że Polska może stracić jednego z najbardziej zdolnych pięściarzy. Czy straci, to się okaże. Mam nadzieję, że tak nie będzie. W więzieniu nie trenowałem regularnie. Wszystko jednak jest do nadrobienia - kończy Szpilka.

Add a comment

SzpilkaArtur Szpilka (5-0, 3 KO), który w ubiegły piątek opuścił zakład karny po półtorarocznej odsiadce nie ukrywa, że stawia przed sobą bardzo ambitne cele sportowe i chciałby pójść w ślady wielkiego Mike'a Tysona, któremu w przeszłości udało się po wyjściu z więzienia sięgnąć po mistrzostwo świata wagi ciężkiej.

- Tyson nie był jedyny. Bernard Hopkins i Muhammad Ali także zostali mistrzami po wyjściu zza krat - wylicza w wywiadzie dla "Super Expressu" 22-letni pięściarz z Wieliczki. - Szpilka będzie następny! Pas czempiona jest moim celem i nie poddam się, dopóki tego nie osiągnę.

- Pobyt za kratami mnie wzmocnił. Teraz dokładnie wiem, czego chcę. Koniec z chuliganieniem na meczach Wisły, koniec wygłupów. Kariera jest najważniejsza i zamierzam się jej całkowicie poświęcić - przekonuje "Szpila". 

Cały wywiad z Arturem Szpilką na gwizdek24.pl. Jeszcze dziś na ringpolska.pl migawki z ostatnich sparingów Artura Szpilki przed niedoszłą do skutku walką z Wojciechem Bartnikiem.{jcomments on}

Add a comment

Artur SzpilkaZaledwie 117 kilogramów waży aktualnie Artur Szpilka (5-0, 3 KO), jeden z najbardziej obiecujących zawodników wag ciężkich młodego pokolenia. "Zaledwie", bo jeszcze niedawno można było usłyszeć o tym, że "Szpila", który ostatnie półtora roku spędził w zakładzie karnym a przed aresztowaniem boksował w dywizji junior ciężkiej, waży 125 a nawet 130 kilo.

Pięściarz z Wieliczki pierwsze treningi po 18-miesięcznej przerwie rozpocznie na początku maja. Na ring powróci być może już w czerwcu na jednej z gal grupy 12 round KnockOut Promotions. {jcomments on}

Add a comment

Artur SzpilkaArtur Szpilka (5-0, 3 KO), uznawany w środowisku za największy talent w polskim boksie, wyszedł po półtora roku z więzienia. Był skazany za udział w bójce pod dyskoteką w Wiśniowej, nieopodal rodzinnej Wieliczki. Przez prawie trzy lata między bójką a zatrzymaniem przez policję w przeddzień pojedynku z Wojciechem Bartnikiem (planowanego podczas starcia Andrzeja Gołoty i Tomasza Adamka) stoczył pięć zwycięskich walk w kategorii do 91 kg. Teraz ma 22 lat i 34 kg więcej, ale wciąż marzy o podboju wagi ciężkiej.

- Minęło nie najłatwiejsze półtora roku w twoim życiu.
Artur Szpilka:
Łatwe nie łatwe. Ważne, że się skończyło.

- Więzienie w Tarnowie jest uznawane za jeden z najcięższych zakładów karnych w Polsce. Dlaczego trafiłeś właśnie tam?
AS:
Oj, od razu dla najgroźniejszych. Po prostu zaostrzony rygor. Wysłali mnie do Tarnowa, bo w areszcie śledczym na Montelupich w Krakowie stwierdzili, że grypsowałem. To właśnie stąd się wzięła moja kłótnia z Andrzejem Gołotą. On mnie namawiał, żebym nie grypsował.

- Gdybyś posłuchał swojego idola - szukał cię w Łodzi od aresztu do aresztu, a gdy znalazł, namawiał policję, aby pozwoliła ci walczyć - wyszedłbyś wcześniej, zmarnowałbyś mniej czasu. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego grypsowałeś...
AS:
Wyszedłbym wcześniej, byłbym w łagodniejszym więzieniu, miałbym więcej widzeń. Grypsujący to podkultura przestępcza, ale taki mam charakter, że jestem solidarny z chłopakami, którzy ze mną są. Więc jak stwierdzono, że grypsuję, zaczekano, aż skończę 20 lat, aby móc mnie wysłać do więzienia w Tarnowie. Ale ja nawet wolałem tam odbyć karę. Fajnie tam jest, bez kitu. Nie chcę wracać, człowiek zmądrzał, ale fajnie było. Uczyłem się angielskiego, przynajmniej się starałem. Co prawda system SITA, taki z okularami, zabrali mi strażnicy, bo stwierdzili, że nie mogę zasłaniać oczu okularami, że system jest za drogi jak na więzienie. Ale z książek można było się uczyć. Ćwiczyłem tyle, ile się dało. W Tarnowie cały dzień spędza się w celi, jest tylko godzina spaceru. Spacerniak typowy, 50 na 50 m, kółko sto metrów może. Biegałem całą godzinę. Kółek nie liczyłem, w głowie się kręciło. Każdego dnia ćwiczyłem coś innego: barki, klatkę, nogi - pompkami, stójkami, przysiadami. Wychodziło po 1000 pompek na kubkach, na taboretach. Kolega, co ważył ponad 100 kg, siadał, to się go podnosiło. Wody nalewałem do torby foliowej i ćwiczyłem jak hantlami. W celi koledzy trenowali ze mną. Cela wąska, ale jak złożyliśmy łóżka, to miejsce było. Nauczyłem chłopaków boksować. Jeden koleżka - ma jeszcze dwa lata - już całkiem jest dobry i poradzi sobie beze mnie. Większości życie się źle poukładało, ale ci właśnie mają najlepszy talent do boksu.

Add a comment

Czytaj więcej...

- Robiłem 1000 pompek na kubkach, na taboretach. Koleżka, co ważył ponad 100 kg siadał, to się go podnosiło. Wody nalewałem do torby foliowej i ćwiczyłem jak hantlami - mówi w wywiadzie dla "Gazety" i Sport.pl Artur Szpilka.

Artur Szpilka uznawany w środowisku za największy talent w polskim boksie, wyszedł po półtora roku z więzienia. Dostał wyrok za udział w bójce pod dyskoteką w Wiśniowej, nieopodal rodzinnej Wieliczki. Przez prawie trzy lata między bójką a zatrzymaniem przez policją w przeddzień pojedynku z Wojciechem Bartnikiem (planowanej podczas starcia Andrzeja Gołoty i Tomasza Adamka) stoczył pięć zwycięskich walk w kategorii do 91 kg. Teraz ma 22 lata, 125 kg i marzenia o podboju wagi ciężkiej. Karę odbywał w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze w Tarnowie.

- W Tarnowie dzień spędza się w celi, jest tylko godzina spaceru. Ja biegałem. To był typowy spacerniak, 50 na 50, kółko sto metrów może. Biegałem całą godzinę. Kółek nie liczyłem, w głowie się kręciło. Ćwiczyłem każdego dnia coś innego: barki, klatkę, nogi - pompkami, stójkami, przysiadami. Wychodziło po 1000 pompek na kubkach, na taboretach. Kolega, co ważył ponad 100 kg siadał, to się go podnosiło. Wody nalewałem do torby foliowej i ćwiczyłem jak hantlami- mówi Szpilka w wywiadzie dla "Gazety" i Sport.pl

- W celi byłem z kolegami, którzy trenowali ze mną, uczyłem ich boksu. Cela wąska, ale jak złożyliśmy łóżka, to miejsce się robiło. Nauczyłem chłopaków boksować. Jeden koleżka - ma jeszcze dwa lata - już całkiem jest dobry i da sobie beze mnie radę. Większości życie się źle poukładało, ale ci właśnie maja najlepszy talent do boksu - dodaje Szpilka.{jcomments on}

Add a comment