onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Artur Szpilka (24-4, 16 KO) odniósł się w mediach społecznościowych do krytyki, która spadła na sędziów punktujących jego sobotnią walkę z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO). Pojedynek był głównym wydarzeniem gali Knockout Boxing Night 10.

Pojedynek zakończył się niejednogłośną wygraną punktową pięściarza z Wieliczki, co zostało skrytykowane m.in. przez komentatorów TVP Sport. W sieci pojawia się wiele głosów, że Radczenko zasłużył na zwycięstwo i został skrzywdzony przez sędziów pracujących przy tej walce.

- Walki jeszcze nie widziałem. Nie jestem zadowolony z przebiegu i uważam rewanż za priortet. Mam nadzieję, że dojdzie do niego jak najszybciej - zakomunikował "Szpila".

Sobotnim występem Artur Szpilka (24-4, 16 KO) wrócił po ponad dekadzie do kategorii junior ciężkiej. Dla Radczenki była to czwarta wizyta na gali organizowanej w Polsce.