onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Będziesz walczył 1 lipca z Aleksandrem Powietkinem?
Krzysztof Zimnoch: Na dzisiaj chyba nie ma już tematu tej walki. Rosjanie wysłali do nas wstępne zapytanie, my zgodziliśmy się, ale nie otrzymaliśmy już potem wiadomości z konkretami.

Do walki teoretycznie pozostało jeszcze półtora miesiąca, jesteś w treningu?
Chodzę na siłownię i biegam, ale nie przygotowuję się pod ten termin, bo najwidoczniej do walki z Powietkinem wybrano innego rywala. Zdaję sobie sprawę, że takie zapytanie jak my, otrzymali także inni pięściarze. Jeśli dostajesz ofertę walki z Powietkinem, to ciężko odmówić, ale trzeba też szanować swoje zdrowie i odpowiednio się do takiej walki przygotować.

Czyli nawet jeśli przyjdą szczegóły finansowe, to już tej walki nie weźmiesz?
Wiele zależy od tego ile pieniędzy leżałoby na stole, ale oczywiście wolę przed pojedynkiem z takim rywalem przepracować pełen okres przygotowawczy. Wtedy będę mógł wyjść do ringu z pełną wiarą w zwycięstwo. Dużą rolę odgrywałaby też kwestia finansowa. Trzeba pamiętać, że Powietkina w dwóch ostatnich walkach łapano na dopingu.

W takim razie twojej kolejnej walki powinniśmy spodziewać się we wrześniu?
Tak, na dzisiaj tak to wygląda. Cieszę się, że z tak dużym wyprzedzeniem znam termin walki. Na początku czerwca lecę do Londynu i rozpoczynam przygotowania.

Znasz już rywala?
Wiem, do kogo czynione są przymiarki, ale nie mogę jeszcze nic mówić. Mogę zdradzić, że będzie dobrze, a wszystko zmierza we właściwym kierunku. Na pewno będzie to krok w przód w porównaniu z walkami z Mike'm Mollo i Michaelem Grantem.

Nie żałujesz, że nie zgodziłeś się na walkę z Adamem Kownackim na Polsat Boxing Night?
Nie, potrzebowałem teraz odpoczynku, regeneracji i czasu spędzonego z rodziną. Przygotowania do dwóch ostatnich walk były bardzo ciężkie, dlatego teraz przyda mi się dłuższa przerwa. Będzie też czas na solidną pracę z moim trenerem Richardem Williamsem. A walka z Kownackim? Jestem gotowy. Chętnie z nim zaboksuję pod koniec roku. Nie ma problemu.

Niewykluczone, że wcześniej Kownacki spotka się w ringu z Arturem Szpilką. Kto wygrałby taką walkę?
Moim zdaniem faworytem byłby Szpilka. Ma większe doświadczenie i wygrywał z lepszymi rywalami. Mógłbym powiedzieć coś więcej na temat tej walki, ale zachowam to dla siebie.

Nie masz uprawnień do komentowania


Najnowsze komentarze