piątek, 07 października 2011 09:16 | Autor: Redakcja
Krzysztof Bienias nie jest jedynym Polakiem, który miał okazję boksować z jutrzejszym rywalem Rafała Jackiewicza (38-9-1, 19 KO) - Kellem Brookiem (24-0, 16 KO). W 2007 roku z Anglikiem rękawice skrzyżował występujący na zawodowych ringach pod pseudonimem Carl David Dawid Kowalski. Wrocławianin co prawda przegrał przez TKO w trzeciej rundzie, ale w pierwszym starciu udało mu się rzucić Brooka na deski.
niedziela, 31 lipca 2011 12:55 | Autor: Krzysztof Kraśnicki, PZB
Zapraszamy do lektury Biuletynu Polskiego Związku Bokserskiego "Wokół Ringu" - wydanie Sierpień 2011, w którym znajdziecie, Drodzy Czytelnicy, przegląd najważniejszych wydarzeń z ringów zawodowych i amatorskich z ostatnich tygodni.
Dziś w "Archiwum polskiego kibica" pierwsze, nieudane podejście Przemysława Salety do tytułu mistrza europy kategorii ciężkiej. Polski pięściarz, po porażce z Johnem McClainem, stoczył jeszcze trzy pojedynki w wadze junior ciężkiej, a potem postanowił przejść do królewskiej kategorii, ponieważ miał spore problemy ze zbijaniem wagi. Po zaledwie trzech pojedynkach w nowym limicie wagowym dostał propozycję walki z Zelijko Mavrovicem, Chorwatem walczącym w Niemczech pod szyldem Sauerland Event, późniejszym pretendentem do tytuł mistrza świata (po niezłej walce przegrał Lennoxem Lewisem). Saleta propozycję przyjął, bo jak sam powiedział, takich propozycji się nie odrzuca. Pojedynek ten niestety już w pierwszej rundzie zakończył się zwycięstwem Mavrovica, chociaż wiele osób uważa, że walka została przerwana przedwcześnie.
sobota, 30 października 2010 10:31 | Autor: Redakcja
Dzisiaj w "Archiwum polskiego kibica" pojedynek Rafała Jackiewicza z początkowego etapu kariery, kiedy pięściarz z Mińska Mazowieckiego nie był jeszcze zawodnikiem grupy Knock Out Promotions, miał w rekordzie prawie tyle samo porażek co zwycięstw i często wybierał się za granicę, gdzie mierzył się z lokalnymi faworytami. W tym pojedynku to również Jackiewicz miał być tym, który zejdzie z ringu pokonany. Polski pięściarz udał się do Sachsen i zmierzył się z zawodnikiem Sauerland Event - Allanem Vesterem, byłym pretendentem do tytuł mistrza świata (przegrał z Zabem Judah). Jackiewicz sprawił jednak sporą niespodziankę i znokautował już w pierwszej rundzie duńskiego pięściarza.
Warto zwrócić uwagę na styl walki Jackiewicza, różniący się od tego co prezentuje obecnie.
poniedziałek, 25 października 2010 14:30 | Autor: Redakcja
Dziś w "Archiwum polskiego kibica" pojedynek z listopada 2006 roku. Podczas gali w Ostrołęce, walczący w kategorii średniej, Mariusz Cendrowski, skrzyżował rękawice z niepokonanym wówczas Belgiem, Jamelem Bahki. Przypomnijmy, iż to właśnie Bahki został niedawno wyznaczony przez Europejską Unię Boksu, oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Unii Europejskiej (EBU-EU) w kat. do 160 funtów, którego obecnym posiadaczem jest nasz Grzegorz Proksa.
niedziela, 24 października 2010 12:50 | Autor: Redakcja
Prezentowaliśmy już walkę Michalczewskiego z początku przygody z boksem zawodowym, był też pojedynek popularnego "Tigera" z czasów kiedy ten był u szczytu. Dziś w "Archiwum polskiego kibica" jedna z walk Michalczewskiego z końcowego etapu kariery. 31-letni wówczas pięściarz nie był już tym samym zawodnikiem co kilka lat wcześniej, ale kilka atutów w jego boksie pozostało i to wystarczyło do zwycięstwa w ciężkim boju z Richardem Hallem.
czwartek, 21 października 2010 12:55 | Autor: Redakcja
Dziś w "Archiwum polskiego kibica" przypomnienie postaci Gerarda Zdziarskiego, naszego utytułowanego kickboksera, który pod koniec lat 90 ubiegłego stulecia, postanowił także spróbować swoich sił w boksie zawodowym. Cofnijmy się więc do roku 2002, kiedy to Polak, walczący wówczas w barwach dowodzonej przez Andrzeja Gmitruka grupy "Panix Europe" wybrał się do duńskiej miejscowości Holbaek, by tam skrzyżować rękawice z 23-letnim wówczas prospektem kategorii super średniej, Mikkelem Kesslerem. Obaj panowie stworzyli ciekawe dla oka widowisko, a Zdziarski, przede wszystkim dzięki swoje ambicji, pozostawił po sobie dobre wrażenie.
środa, 20 października 2010 09:42 | Autor: Redakcja
Jeden z dwóch afrykańskich epizodów naszego byłego mistrza Europy, Alberta Sosnowskiego. Popularny "Dragon", w maju 2005 roku stoczył ciężką, sześciorundową walkę z Orlinem Norrisem, w której mocno dały się mu we znaki problemy kondycyjne. Od tego czasu, niemal przez rok pozostawał nieaktywny. Promotor zawodnika, Krzysztof Zbarski, szukał wówczas różnych ciekawych opcji dla swojego podopiecznego i w kwietniu 2006 roku, polskie media obiegła dosyć zaskakująca wieść o zakontraktowaniu walki dla Sosnowskiego w Republice Południowej Afryki. Tamtejsza stacja "Super Sport", nadająca na sporym obszarze Czarnego Lądu, zdecydowała się podpisać umowę z polskim pięściarzem. Pierwsza okazja do zaprezentowania się tamtejszej widowni nadarzyła się 25 maja 2006 roku, a przeciwnikiem Alberta został Osborne Machimana...
wtorek, 19 października 2010 09:05 | Autor: Redakcja
Prezentowaliśmy już w tym cyklu walkę Dariusza Michalczewskiego z początków jego kariery, a dzisiaj dla odmiany pojedynek, który jest bardzo dobrą ekspozycją boksu Michalczewskiego za jego najlepszych lat.
Była to pierwsza walka "Tigera" od czasu największego zwycięstwa w karierze i zunifikowania pasów WBA, WBO i IBF w pojedynku z Virgilem Hillem. Michalczewski zdecydował się zwakować pasy WBA oraz IBF i przystąpić do obrony w tamtym czasie zdecydowanie najmniej prestiżowego tytułu WBO (jak powiedział sam Michalczewski - z sentymentu). Jego rywalem był bardzo lubiany i ceniony w Wielkiej Brytanii - Nicky Piper. Była to trzecia próba wywalczenia mistrzowskiego pasa przez Pipera. We dwóch wcześniejszych próbach, mimo że radził sobie bardzo dobrze i prowadził niezwykle zacięte boje z tak dobrymi pięsciarzami jak Leonzer Barber i Nigel Benn, to ostatecznie przegrywał przez nokauty w końcowych rundach.
Walka z Michalczewskim wyglądała już zgoła inaczej. Polak zdominował rywala prezentując w ringu wszystko to czemu zawdzięcza tak olbrzymie sukcesy na zawodowych ringach: potężny lewy prosty a la Sonny Liston o sile "power puncha", który jak tylko zaczynał regularnie dochodzić celu, podporządkowywał przebieg walki pod Michalczewskiego; dobry, mocny prawy; ciągła presja, która nie ustawała nawet po przyjęciu czystego, mocnego ciosu; znakomita kondycja; żelazna szczęka; "killer instinct"...
To był bez wątpienia Michalczewski w tzw. "prime" - wyraźnie lepszy od tego z pierwszych mistrzowskich walk i dużo lepszy od tego Michalczewskiego, który z wielkim trudem wygrywał z Hallem, Harmonem i przegrywał z Gonzalezem. Nie bez powodu zresztą brytyjscy komentatorzy zastanawiają się już po pojedynku nad szansami Michalczewskiego w walce ze słynnym Royem Jonesem Jr, nie widząc w tej konfrontacji wyraźnego faworyta.
Ciekawostki:
Nicky Piper jest członkiem Mensy.
Można też go zaobserwować przy ringu podczas transmisji z gal w Wielkiej Brytanii, gdzie często występuje w roli eksperta.