onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Andrzej Gołota1 lutego zmarła polska laureata literackiej nagrody Nobla Wisława Szymborska. Poetka przez wiele lat była miłośniczką bokserskiego talentu Andrzeja Gołoty.

Czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej odda ostatni hołd Szymborskiej wieńcem z 89 białych róż (tyle lat miała w dniu śmierci) i pamiątkowym wierszem. Pogrzeb Wisławy Szymborskiej odbędzie 9 lutego o godz. 12.00 na krakowskim Cmentarzu Rakowickim.

Dla P. Szymborskiej
Braknie mi Ciebie w moim narożniku
mimo że nigdy nie stąpałaś po ringu.
Pozostaną wiersze.
"Dziękuję" to za mało...
A. Gołota{jcomments on}

Add a comment

Andrzej GołotaAndrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) w rozmowie z "Polska The Times" potwierdził wcześniejsze doniesienia o powrocie na ring. Czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej zaznaczył jednak, ze nie jest jeszcze znany dokładny termin jego kolejnej walki.

- Chcę wrócić, ale jeszcze nie wiem kiedy, na jak długo i czy to na pewno będzie boks - powiedział Gołota, dodając: - Boks to prawie całe moje życie. Trzydzieści lat już się w to bawię.

Pięściarz zdradził, że niedawno przeszedł kolejną operację kontuzjowanego ramienia i obecnie znajduje się w lepszej dyspozycji niż w swoim ostatnim przegranym występie przeciw Tomaszowi Adamkowi. - W marcu przeszedłem operację mięśnia podgrzebieniowego w lewym barku. Ten mięsień i nerw, który nim zawiaduje, był uszkodzony czy wręcz w zaniku od czasu wypadku samochodowego, któremu uległem w 2002 roku. Przez to źle funkcjonowały inne mięśnie w lewej ręce, a ja ciągle czułem ból. Nie mogłem zadać więcej niż 5-6 ciosów. Każdy kolejny powodował, że cierpiałem - wyjaśnił Gołota, a zapytany, czy bez kontuzji wygrałby z Adamkiem odparł: - Na pewno ta walka wyglądałby inaczej. Tomek doskonale wiedział, jakie mam słabości. Jak atakować. Pchał się właśnie przez tą lewą rękę do przodu, a ja nie byłem w stanie go zatrzymać.{jcomments on}

Add a comment

Gołota

Lamon Brewster, najszybszy pogromca Andrzeja Gołoty (41-8-1, 33 KO) ze zrozumieniem odnosi się do planów Polaka dotyczących powrotu na ring. "Andrew", który 5 stycznia skończył 44 lata, po raz ostatni stał między linami w październiku 2009, ale ostatnio coraz częściej wspomina o tym, że chciałby jeszcze spróbować swoich sił w profesjonalnym boksie.

- Życzę Gołocie wszystkiego najlepszego jeśli wróci - stwierdził Brewster w wywiadzie dla amerykańskiego portalu bokserskiego eastsideboxing.com. - Wiem, dlaczego on wciąż ma szansę na powrót: dzisiejsza waga ciężka jest tak słaba. Brakuje już tych prawdziwych morderców. Teraz ci goście chcą być sławni i bogaci, ale nie chcą walczyć.

- Dziś ci faceci tak naprawdę nie chcą być mistrzami świata wagi ciężkiej - dodaje były czempion federacji WBO, który na znokautowanie Gołoty potrzebował zaledwie 53 sekund.{jcomments on}

Add a comment

Gołota44 lata kończy dziś najpopularniejszy polski bokser zawodowy, czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO).

Gołota zawodową karierę rozpoczął w 1992 roku, mając w dorobku brązowy medal olimpijski wywalczony na Igrzyskach w Seulu. W 1996 roku, z 28 zwycięskimi bojami na koncie, "Andrew" stanął do walki z trzykrotnym mistrzem świata wagi ciężkiej Riddickiem Bowe. Pojedynek zakończył się dyskwalifikacją Polaka, który jednak do momentu przerwania potyczki wygrywał na punkty z faworyzowanym rywalem. Po walce w hali Madison Square Garden doszło do gigantycznych zamieszek, które magazyn "The Ring" ochrzcił potem mianem Wydarzenia Roku. Podobny przebieg miał rozegrany kilka miesięcy później rewanż "Andrew" z "Big Daddym". Polak tym razem także prowadził na punkty, jednak po swoich faulach został zdyskwalifikowany.

Nadspodziewanie dobra postawa Gołoty w walkach z Bowem dała mu pojedynek o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC ze znajdującym się w znakomitej dyspozycji Lennoxem Lewisem. Mistrzowskie nadzieje Polaków trwały półtorej minuty, bo tyle potrzebował Lewis na zdemolowanie challengera znad  Wisły.

Video. Przełomowa walka w karierze Andrzeja Gołoty: Gołota - Bowe I >>

W swojej karierze Gołota jeszcze trzykrotnie walczył o mistrzostwo świata królewskiej dywizji - kolejno z Chrisem Byrdem (remis), Johnem Ruizem (porażka na punkty) i Lamonem Brewsterem (przegrana przez nokaut w pierwszej rundzie). W dwóch pierwszych pojedynkach, zdaniem wielu obserwatorów Gołota powinien zostać uznany za zwycięzcę. Sam Mike Tyson, z którym "Andrew" również miał okazję się spotkać w ringu, nazywa Polaka "dwukrotnym niekoronowanym królem wagi ciężkiej".

Wiele wskazuje na to, że mimo swojego wieku Andrzej Gołota jeszcze nie zamierza żegnać się z boksem i już niebawem ponownie pojawi się w ringu.

Z okazji urodzin redakcja ringpolska.pl składa Andrzejowi Gołocie najserdeczniejsze życzenia!

Add a comment

Czytaj więcej...

Powrót na ring Andrzeja Gołoty opóźnia się. I staje pod coraz większym znakiem zapytania.

- Chce pan rozmawiać ze mną o boksie? Przecież przed nami święta i sylwestrowe tańce - rozpoczął wczoraj rozmowę z nami Andrzej Gołota. Z upływem minut żarty coraz mniej trzymały się pięściarza, a wypierały je mniej pomyślne informacje.

Od wielu tygodni "Andrew" oswajał kibiców z myślą, że niedługo ponownie wejdzie do ringu i wymaże z pamięci dotkliwą porażkę sprzed ponad dwóch lat, poniesioną w walce z Tomaszem Adamkiem. Był już nawet prawie dograny termin i miejsce powrotu. Walka miała odbyć się 16 grudnia na gali w Chicago w hali UIC Pavilion...

Teraz Gołota nie ukrywa, że zamiar stoczenia 52. zawodowego pojedynku niebezpiecznie oddala się w czasie. - Na razie moje plany troszeczkę się rozmyły - przyznaje, ale nie chce wnikać w szczegóły: - Po prostu kilka spraw nałożyło się na siebie i z tego powodu powrót na ring trochę się skomplikował.

Pięściarz, który krzyżował rękawice z największymi gigantami wagi ciężkiej, przyznaje, że nie rozpoczął jeszcze sparingów. Na sali treningowej uczestniczy tylko w lekkich zajęciach. Mimo to, może pochwalić się sylwetką. - Ważę około 110 kilogramów, ale jak ma być inaczej, skoro żona wygania mnie na treningi. A mówiąc poważnie, nie chce, żebym wracał na ring - zdradza 43-letni Gołota.

Według relacji boksera kolejne informacje będą znane na początku przyszłego roku. Rozczarowanych kibiców "Andrew" uspokaja: - Myśli o boksowaniu nie porzuciłem.

Add a comment

Andrzej Gołota przesuwa datę powrotu na ring. - Z walki pod koniec listopada nic nie wyjdzie. Nie chcę zapewniać, ale wiele wskazuje, że zaboksuję początkiem grudnia - zapowiada najpopularniejszy polski bokser.

Sprawa Gołoty jako żywo zaczyna przypominać losy kierowcy Formuły 1 Roberta Kubicy: wiadomo, że obaj wrócą do uprawiania swoich dyscyplin, ale daty ich powrotów wciąż są bliżej nieokreślone. - Jestem dopiero na początku sparingów. Poza tym, wie pan, w moim wieku ciężko coś precyzyjnie powiedzieć - tłumaczy "Andrew", dla którego motywacją do powrotu między liny jest pomszczenie porażki sprzed ponad dwóch lat poniesionej w walce z Tomaszem Adamkiem.

Nazwisko najbliższego rywala Gołoty nadal jest wielką niewiadomą, ale 43-latek snuje ambitny plan stoczenia kilku pojedynków. Przy okazji jak bumerang wraca temat bratobójczego rewanżu z Adamkiem. "Góral", po porażce z Witalijem Kliczką, znów musi mozolnie wspinać się do walki o mistrzostwo świata. Dlatego mówienie o daniu Gołocie szansy na wyrównanie porachunków nie musi być wyłącznie kurtuazyjnym stwierdzeniem.{jcomments on}

Add a comment

Andrzej Gołota znowu chce pokazać się w ringu. Decyzja już zapadła. "Andrew" przygotowuje się do kolejnej walki. Jego żona Mariola, powiedziała w wywiadzie dla "Głosu Pomorza", że to ona będzie decydowała o wyborze rywala.

- Z Andrzejem jest ciężko wygrać na słowa. To taki człowiek, że jak coś sobie postanowi, to trudno go zatrzymać. Przyglądałam się jak trenuje. W pewnym momencie dowiedziałam się, że są to przygotowania do walki i stanęłam przed faktem dokonanym - tłumaczyła Mariola Gołota.

 - To ja zdecyduję ostatecznie, czy stoczy walkę z tym czy z tamtym przeciwnikiem. Gdy już wybierzemy rywala, wtedy znajdziemy "pod niego” poszukiwania sparingpartnerów - dodała żona słynnego pięściarza.

Jednocześnie stwierdziła, że pojedynek odbędzie się najprawdopodobniej w Chicago. - To może być też ostatnia szansa zobaczenia Andrzeja w ringu, więc sądzę, że wielu z niej skorzysta - zakończyła Mariola Gołota.

Add a comment

Gołota

Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) dla "Przeglądu Sportowego": - Jaki pas! Człowieku, wszystkie pasy mają Kliczkowie! Miałbym walczyć z którymś z braci, aż tak źle mi życzysz?

- To naprawdę nie jest koniec? Wraca pan?
Andrzej Gołota:
A to się jeszcze zobaczy.(...)

- To kiedy i gdzie będzie pan walczył? 
Na razie nie wiem. Chciałem jeszcze w tym roku, w tym miesiącu, ale chyba nic z tego nie wyjdzie. (...)

- A jak treningi bokserskie?
Z tym jest, cholera, gorzej. Na początek bardzo ciężko wrócić do tego reżimu. To jest tragedia. Było trudniej, niż myślałem. O wiele ciężej niż kilka lat temu. Powiem ci tak - jak zacząłem robić z Samem tarcze, to było bardzo ciężko. Aż się dziwię, że tak ciężko. Kiedyś tak się nie męczyłem. 

- To po co panu ten boks?
Żeby ciebie zlać. Na początek nie mogę się rzucić na głęboką wodę, przecież dwa lata nie boksowałem.

- Na jaki początek? Myślałem, że to będzie pożegnalna walka?
Żadna pożegnalna. Od razu mówię, że nie wiem, co będzie dalej. Boks to trudny sport. A dwa lata przerwy to naprawdę długo, wypada się z rytmu. No, ale mam naprawioną lewą rękę. Teraz tak jak dziecko, najpierw raczkuję, a dopiero potem będę chodził. Muszę zaczynać od podstaw, nauczyć się i trenować, i boksować.

- Czyli wiadomo tyle, że rywal nie będzie groźny.
Nie będzie, a pojedynek odbędzie się w USA.

- A potem? Strach zapytać, ale czy pan nadal myśli o pasie mistrza świata?
Jaki pas! Człowieku, wszystkie pasy mają Kliczkowie! Miałbym walczyć z którymś z braci, aż tak źle mi życzysz?

Więcej przeczytasz we wtorkowym "Przeglądzie Sportowym". {jcomments on}

Add a comment

Larry Donald

- Ja też jak Andrzej Gołota wracam na ring, mamy po tyle samo lat i już mieliśmy walczyć, 15 lat temu ale w paradę wszedł nam jakiś Riddick Bowe. Zróbmy to piętnaście lat później - mówi Larry Donald (42-5-3, 24 KO), którzy z chęcią za swojego partnera widziałby właśnie polskiego ciężkiego.

- Taki gość jak Gołota by mi się przydał. Jemu pewnie też ktoś taki jak ja" - dodaje Donald.

Wkrótce na ringpolska.pl wywiad z Larry Donaldem.{jcomments on}

Add a comment