Patronat medialny


 


Gołota BoweAndrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) podpisał kontrakt na walkę z Riddickiem Bowe (43-1, 33 KO). Słynny pięściarz już dwa razy mierzył się z Amerykaninem, ale za każdym razem był dyskwalifikowany za ciosy poniżej pasa, mimo że prowadził na punkty. Były prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w rozmowie z Orange Sport, że "Andrew" wyjawił mu, dlaczego tak się wówczas zachował.

Kwaśniewski zdradził, że kiedyś spotkał się z Gołotą i zapytał go, dlaczego tak postąpił podczas pamiętnych walk. - Andrzej nieco się zacinając odpowiedział mi: "Panie prezydencie jeżeli mam być szczery, to on mnie wkur..." - mówił Aleksander Kwaśniewski.

Add a comment

GołotaAndrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) podpisał kontrakt na walkę z Riddickiem Bowe (43-1, 33 KO) - podało radio Tok FM. Oznacza to, że popularny "Andrew" wróci wkrótce na ring i zmierzy się z "Big Daddym" po raz trzeci.

- O godz. 3 nad ranem zakończyliśmy negocjacje w sprawie trzeciego starcia Gołota-Bowe - powiedział na X Dniach Marketingu Sportowego w Warszawie Michael Brill z SMG, spółki zarządzającej kilkudziesięcioma arenami sportowymi na świecie; w Polsce współpracującej z nowym stadionem we Wrocławiu. Na razie nie wiadomo jednak, czy to tam i kiedy miałaby się odbyć walka.

Andrzej Gołota w przeszłości dwukrotnie krzyżował rękawice z Riddickiem Bowe, w 1996 roku. Polak był dwukrotnie bliski zwycięstwa, ale za każdym razem był dyskwalifikowany, ponieważ uderzał rywala poniżej pasa.

Ciekawostką jest fakt, że konfrontacja Gołoty z Bowem ma odbyć się w formule MMA lub, jak precyzuje Tok FM na zasadach "wrestlingu".

Add a comment

GołotaW minioną sobotę kolejną efektowną wygraną do zawodowego rekordu dopisał boksujący w wadze półciężkiej Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO), który już w trzeciej rundzie zastopował Byrona Mitchella. Komentując swoje zwycięstwo na antenie Polsatu mieszkający w Chicago "Polski Książę" podzielił się kilkoma informacjami na temat kolegi z gymu - czterokrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata wszech wag Andrzeja Gołoty (41-8-1, 33 KO), podobno planującego powrót na ring.

- Andrzej cały czas jest w treningu, praktycznie codziennie widzę się z nim na sali, ale nie rozmawiałem z nim konkretnie o żadnej walce. Widzę, że jest w dobrej formie, cały czas jest gotowy, żeby wyjść do ringu, dużo schudł i wygląda świetnie. Myślę, że taka walka na zakończenie kariery by mu się przydała i fajnie byłoby go zobaczyć jeszcze raz w ringu - powiedział Andrzej Fonfara, który być może swój kolejny pojedynek stoczy na warszawskim Torwarze.

Add a comment

Andrzej GołotaCzterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) w rozmowie z TVN24 skomentował swoje pożegnanie dla zmarłej 1 lutego Wisławy Szymborskiej. Polska noblistka prywatnie była fanką pięściarza. "Andrew" pożegnał się z nią ułożonym przez siebie wierszem.

Wiersz Gołoty dla Szymborskiej >>

- Skłoniła mnie do tego żona. Skleciłem parę słów, a ona złożyła to w całość. Czy to jest wiersz? Raczej nie, to jest raczej myśl - powiedział w wywiadzie dla TVN24 Gołota, dodając: - Fajnie w ogóle, że ktoś ze świata literatury i sztuki zainteresował się boksem i moją osobą. To jest szok!

Video. Andrzej Gołota o wierszu dla Wisławy Szymborskiej >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Andrzej Gołota1 lutego zmarła polska laureata literackiej nagrody Nobla Wisława Szymborska. Poetka przez wiele lat była miłośniczką bokserskiego talentu Andrzeja Gołoty.

Czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej odda ostatni hołd Szymborskiej wieńcem z 89 białych róż (tyle lat miała w dniu śmierci) i pamiątkowym wierszem. Pogrzeb Wisławy Szymborskiej odbędzie 9 lutego o godz. 12.00 na krakowskim Cmentarzu Rakowickim.

Dla P. Szymborskiej
Braknie mi Ciebie w moim narożniku
mimo że nigdy nie stąpałaś po ringu.
Pozostaną wiersze.
"Dziękuję" to za mało...
A. Gołota

Add a comment

Andrzej GołotaAndrzej Gołota (41-8-1, 33 KO) w rozmowie z "Polska The Times" potwierdził wcześniejsze doniesienia o powrocie na ring. Czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej zaznaczył jednak, ze nie jest jeszcze znany dokładny termin jego kolejnej walki.

- Chcę wrócić, ale jeszcze nie wiem kiedy, na jak długo i czy to na pewno będzie boks - powiedział Gołota, dodając: - Boks to prawie całe moje życie. Trzydzieści lat już się w to bawię.

Pięściarz zdradził, że niedawno przeszedł kolejną operację kontuzjowanego ramienia i obecnie znajduje się w lepszej dyspozycji niż w swoim ostatnim przegranym występie przeciw Tomaszowi Adamkowi. - W marcu przeszedłem operację mięśnia podgrzebieniowego w lewym barku. Ten mięsień i nerw, który nim zawiaduje, był uszkodzony czy wręcz w zaniku od czasu wypadku samochodowego, któremu uległem w 2002 roku. Przez to źle funkcjonowały inne mięśnie w lewej ręce, a ja ciągle czułem ból. Nie mogłem zadać więcej niż 5-6 ciosów. Każdy kolejny powodował, że cierpiałem - wyjaśnił Gołota, a zapytany, czy bez kontuzji wygrałby z Adamkiem odparł: - Na pewno ta walka wyglądałby inaczej. Tomek doskonale wiedział, jakie mam słabości. Jak atakować. Pchał się właśnie przez tą lewą rękę do przodu, a ja nie byłem w stanie go zatrzymać.

Add a comment

Gołota

Lamon Brewster, najszybszy pogromca Andrzeja Gołoty (41-8-1, 33 KO) ze zrozumieniem odnosi się do planów Polaka dotyczących powrotu na ring. "Andrew", który 5 stycznia skończył 44 lata, po raz ostatni stał między linami w październiku 2009, ale ostatnio coraz częściej wspomina o tym, że chciałby jeszcze spróbować swoich sił w profesjonalnym boksie.

- Życzę Gołocie wszystkiego najlepszego jeśli wróci - stwierdził Brewster w wywiadzie dla amerykańskiego portalu bokserskiego eastsideboxing.com. - Wiem, dlaczego on wciąż ma szansę na powrót: dzisiejsza waga ciężka jest tak słaba. Brakuje już tych prawdziwych morderców. Teraz ci goście chcą być sławni i bogaci, ale nie chcą walczyć.

- Dziś ci faceci tak naprawdę nie chcą być mistrzami świata wagi ciężkiej - dodaje były czempion federacji WBO, który na znokautowanie Gołoty potrzebował zaledwie 53 sekund.

Add a comment

Gołota44 lata kończy dziś najpopularniejszy polski bokser zawodowy, czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Gołota (41-8-1, 33 KO).

Gołota zawodową karierę rozpoczął w 1992 roku, mając w dorobku brązowy medal olimpijski wywalczony na Igrzyskach w Seulu. W 1996 roku, z 28 zwycięskimi bojami na koncie, "Andrew" stanął do walki z trzykrotnym mistrzem świata wagi ciężkiej Riddickiem Bowe. Pojedynek zakończył się dyskwalifikacją Polaka, który jednak do momentu przerwania potyczki wygrywał na punkty z faworyzowanym rywalem. Po walce w hali Madison Square Garden doszło do gigantycznych zamieszek, które magazyn "The Ring" ochrzcił potem mianem Wydarzenia Roku. Podobny przebieg miał rozegrany kilka miesięcy później rewanż "Andrew" z "Big Daddym". Polak tym razem także prowadził na punkty, jednak po swoich faulach został zdyskwalifikowany.

Nadspodziewanie dobra postawa Gołoty w walkach z Bowem dała mu pojedynek o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC ze znajdującym się w znakomitej dyspozycji Lennoxem Lewisem. Mistrzowskie nadzieje Polaków trwały półtorej minuty, bo tyle potrzebował Lewis na zdemolowanie challengera znad  Wisły.

Video. Przełomowa walka w karierze Andrzeja Gołoty: Gołota - Bowe I >>

W swojej karierze Gołota jeszcze trzykrotnie walczył o mistrzostwo świata królewskiej dywizji - kolejno z Chrisem Byrdem (remis), Johnem Ruizem (porażka na punkty) i Lamonem Brewsterem (przegrana przez nokaut w pierwszej rundzie). W dwóch pierwszych pojedynkach, zdaniem wielu obserwatorów Gołota powinien zostać uznany za zwycięzcę. Sam Mike Tyson, z którym "Andrew" również miał okazję się spotkać w ringu, nazywa Polaka "dwukrotnym niekoronowanym królem wagi ciężkiej".

Wiele wskazuje na to, że mimo swojego wieku Andrzej Gołota jeszcze nie zamierza żegnać się z boksem i już niebawem ponownie pojawi się w ringu.

Z okazji urodzin redakcja ringpolska.pl składa Andrzejowi Gołocie najserdeczniejsze życzenia!

Add a comment

Czytaj więcej...

Powrót na ring Andrzeja Gołoty opóźnia się. I staje pod coraz większym znakiem zapytania.

- Chce pan rozmawiać ze mną o boksie? Przecież przed nami święta i sylwestrowe tańce - rozpoczął wczoraj rozmowę z nami Andrzej Gołota. Z upływem minut żarty coraz mniej trzymały się pięściarza, a wypierały je mniej pomyślne informacje.

Od wielu tygodni "Andrew" oswajał kibiców z myślą, że niedługo ponownie wejdzie do ringu i wymaże z pamięci dotkliwą porażkę sprzed ponad dwóch lat, poniesioną w walce z Tomaszem Adamkiem. Był już nawet prawie dograny termin i miejsce powrotu. Walka miała odbyć się 16 grudnia na gali w Chicago w hali UIC Pavilion...

Teraz Gołota nie ukrywa, że zamiar stoczenia 52. zawodowego pojedynku niebezpiecznie oddala się w czasie. - Na razie moje plany troszeczkę się rozmyły - przyznaje, ale nie chce wnikać w szczegóły: - Po prostu kilka spraw nałożyło się na siebie i z tego powodu powrót na ring trochę się skomplikował.

Pięściarz, który krzyżował rękawice z największymi gigantami wagi ciężkiej, przyznaje, że nie rozpoczął jeszcze sparingów. Na sali treningowej uczestniczy tylko w lekkich zajęciach. Mimo to, może pochwalić się sylwetką. - Ważę około 110 kilogramów, ale jak ma być inaczej, skoro żona wygania mnie na treningi. A mówiąc poważnie, nie chce, żebym wracał na ring - zdradza 43-letni Gołota.

Według relacji boksera kolejne informacje będą znane na początku przyszłego roku. Rozczarowanych kibiców "Andrew" uspokaja: - Myśli o boksowaniu nie porzuciłem.

Add a comment

Andrzej Gołota przesuwa datę powrotu na ring. - Z walki pod koniec listopada nic nie wyjdzie. Nie chcę zapewniać, ale wiele wskazuje, że zaboksuję początkiem grudnia - zapowiada najpopularniejszy polski bokser.

Sprawa Gołoty jako żywo zaczyna przypominać losy kierowcy Formuły 1 Roberta Kubicy: wiadomo, że obaj wrócą do uprawiania swoich dyscyplin, ale daty ich powrotów wciąż są bliżej nieokreślone. - Jestem dopiero na początku sparingów. Poza tym, wie pan, w moim wieku ciężko coś precyzyjnie powiedzieć - tłumaczy "Andrew", dla którego motywacją do powrotu między liny jest pomszczenie porażki sprzed ponad dwóch lat poniesionej w walce z Tomaszem Adamkiem.

Nazwisko najbliższego rywala Gołoty nadal jest wielką niewiadomą, ale 43-latek snuje ambitny plan stoczenia kilku pojedynków. Przy okazji jak bumerang wraca temat bratobójczego rewanżu z Adamkiem. "Góral", po porażce z Witalijem Kliczką, znów musi mozolnie wspinać się do walki o mistrzostwo świata. Dlatego mówienie o daniu Gołocie szansy na wyrównanie porachunków nie musi być wyłącznie kurtuazyjnym stwierdzeniem.

Add a comment