Get Adobe Flash player

Pobierz pasek ringpolska.pl

Patronat medialny







Reklama

Kto jest online?

Naszą witrynę przegląda teraz 9796 gości i 57 użytkownik 
  • przemo663
  • multipower
  • abe
  • Villst
  • Fudo
  • Slawko
  • Koxu121
  • kielbasa58
  • Marek1985
  • Armand
  • saddam
  • Adam Waleczny
  • Antonenko
  • KiDDynamite
  • Miras
  • hurricane
  • Michał
  • Joga
  • nanmin
  • genco
  • eshe324
  • Matys
  • Tomas93
  • takijeden
  • Ryba
  • Nansen
  • bundy
  • iron08
  • Karczyhho
  • feb4
  • gregor07
  • radekpier
  • Wałek 1996
  • BoxingIsMyLife
  • falcadas
  • garson
  • HILTI
  • Magoo
  • testero
  • lysywola
  • Miki
  • Karule
  • rysiekttt
  • maciek7531
  • overmars
  • juventus762
  • Ibeabuchi
  • Zmora
  • kredzion

34-letni Aleksy Kuziemski praktycznie z marszu stanie do najważniejszej walki w życiu. Może zdobyć pas federacji WBO.

- Mam nadzieję, że zaprocentuje doświadczenie. Jestem o dziesięć lat starszy od Nathana Cleverly'ego, stoczyłem o wiele więcej walk. Do Anglii nie wyruszam jako „mięso armatnie", bo takie działanie nie jest w moim stylu - mówi nam Kuziemski, który jako ósmy Polak dostąpi zaszczytu walki o tytuł mistrza świata. Swoje szanse wykorzystali Dariusz Michalczewski, Tomasz Adamek i Krzysztof Włodarczyk, zaś przegrali je Andrzej Gołota, Maciej Zegan, Albert Sosnowski i Rafał Jackiewicz.

- Aleksy zasłużył na wielką potyczkę i wcale nie stoi na straconej pozycji. Ruszając do Wielkiej Brytanii dużo nie traci, a jeśli zwycięży, to będzie wspaniała sprawa - powiedział Michalczewski, do którego w latach 1994-2003 należał pas WBO w kategorii półciężkiej.

Walijczyk Cleverly miał stoczyć pojedynek z Jürgenem Brähmerem, który w 2009 roku pokonał w Budapeszcie Kuziemskiego. Niemiec zgłosił jednak kontuzję i odwołał walkę. Zrobił tak już po raz trzeci, dlatego władze federacji pozbawiły go tytułu i przyznały Cleverly'emu, który niedawno ukończył studia na Uniwersytecie w Cardiff i został magistrem matematyki.Także kolejny rywal Walijczyka niespodziewanie szybko złożył broń. Tony Bellew nie był w stanie nawet zbliżyć się do limitu kategorii półciężkiej (79,4 kg). - Zdążyłem już zapomnieć o Brähmerze i Bellewie. Teraz muszę skoncentrować się na walce z Kuziemskim. Ma dobry bilans, jest wysoko w rankingu i walczył z niezłymi przeciwnikami. Ostrzegam, to nie będzie spacerek - przezornie zapowiedział Cleverly.

Marzeniem Walijczyka jest walka z legendarnym „Katem" Bernardem Hopkinsem. Promotor pięściarza z Wysp Frank Warren stawia mu jeden warunek - musi utrzymać tytuł mistrza świata. Co na to Kuziemski? - Udowodnię, że ciągle stać mnie na dobre pojedynki. Do walk, które przegrywałem przygotowywałem się bardzo długo. Teraz tego czasu miałem mało, praktycznie tyle, ile wynosi spakowanie się i podróż do Londynu. Może więc świeżość okaże się metodą na sukces? - zastanawia się Polak. - Widziałem na dvd tylko jedną walkę mojego sobotniego przeciwnika. Jest sporo ode mnie wyższy, ale i z takimi bokserami sobie radziłem - dodaje z optymizmem Kuziemski.

Aby móc komentować artykuły, musisz się zarejestrować.

ISSN: 2082-9760


Kliczko vs Kliczko


Zapraszamy:

Reklama
www.ringpolska.pl na facebooku