Patronat medialny


 



Co prawda kontrakty na walkę nie zostały jeszcze podpisane, ale wszystko wskazuje na to, że na lutowej gali "Polsat Boxing Night" dojdzie do konfrontacji mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka (48-2-1, 34 KO) z byłym mistrzem Europy królewskiej dywizji Albertem Sosnowskim (47-6-2, 28 KO).

Trener Łukasz Landowski, pod okiem którego formę przez ostatnie tygodnie szlifuje "Dragon", jest pełen optymizmu przez zbliżającym się starciem.

- Albert i Krzysiek doskonale się znają z czasów treningów Alberta z Fiodorem Łapinem. Diablo jest ostatnio we wspaniałej formie, chyba najlepszej w całej swojej karierze i przypuszczam, że on i jego obóz myślą, że to będzie łatwa walka. Niech tak myślą! - mówi szkoleniowiec warszawskiej Legii.

- Albert ma już za sobą przygotowania siłowe, teraz przechodzimy do treningów bokserskich. Trenować będziemy w Warszawie, ale w międzyczasie wybierzemy się też na obóz do Zakopanego. Jestem pewien, że Albert zaskoczy Krzyśka swoją formą - dodaje Łukasz Landowski.

Add a comment

Pewnie nie tak wyobrażał sobie wyjście do klubu Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO). Zamiast sympatycznego wieczoru skończyło się małą awanturą. Jak poinformował "Fakt", Albert - pod wpływem alkoholu - wdał się w sprzeczkę, a skończyło się ponoć rzucaniem krzesłem ogrodowym i przyjazdem policji. Ta zabrała boksera do izby wytrzeźwień, skąd rano wrócił do domu. - Sprawa rozeszła się po kościach, ale oczywiście przepraszam za swoje zachowanie. To nieporozumienie, z którego trzeba wyciągnąć wnioski. Coś takiego nie powinno mieć miejsca i mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy. Jeszcze raz przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni - powiedział Sosnowski.

Boks w "Przeglądzie Sportowym" >>

Według nieoficjalnych informacji, sprawa nie powinna mieć dla Alberta wielu przykrych konsekwencji. Być może odpowie za obrazę policjantów, z którymi "dyskutował". Za to z taksówkarzem, którego pojazd mógł ucierpieć, sprawę powinien rozwiązać polubownie. Co ciekawe, w internecie wielu obraca incydent w żart. Atak na taksówkę określa się "zemstą za Martina Rogana". Chodzi o to, że Dragon przegrał w ostatniej walce z tym bokserem, taksówkarzem z Belfastu. Sosnowski przekonuje, że Halloween w jednym z warszawskich klubów to tylko przykre wspomnienie, ale i niechcący reklama możliwej walki z Krzysztofem Włodarczykiem.

- Jestem cały czas w treningu - mówi Sosnowski, który liczy, że z mistrzem świata WBC wagi junior ciężkiej spotka się w lutym podczas Polsat Boxing Night w Łodzi. Na razie jednak wciąż nie ma żadnych szczegółów, poza wstępnymi rozmowami. Wszystko dlatego, że na razie Diablo jest pochłonięty przygotowaniami do starcia z Giacobbe Fragomenim, które odbędzie się 6 grudnia w Chicago. Jeśli wygra, a jest faworytem (panowie spotkają się po raz trzeci - w Rzymie był remis, w Łodzi wygrał Polak), bardzo prawdopodobny jest wyskok do wagi ciężkiej i starcie z Albertem. - Mam nadzieję, że dojdzie do tej walki - mówi Sosnowski.

Add a comment

Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO) może mieć poważne kłopoty. Jak dowiedział się dziennik "Fakt" w nocy z 31. października na 1. listopada polski pięściarz został zatrzymany przez policję za demolowanie samochodu pod wpływem alkoholu. "Dragon" hucznie obchodził Halloween. Polski pięściarz wypił zdecydowanie za dużo i nadwyżkę energii postanowił wyładować za pomocą krzesła ogrodowego, którym demolował samochód - relacjonuje "Fakt".

Kiedy na miejscu pojawiła się policja, pięściarz nie chciał się uspokoić. Mocno naubliżał policjantom, którzy go zatrzymywali, a potem zabrali na izbę wytrzeźwień, gdzie Albert Sosnowski spędził noc. Na razie wiadomo, że pięściarzowi zostaną postawione zarzuty za znieważenie funkcjonariuszy. Sosnowski nie boksował od kilku miesięcy, w lutym jest przymierzany do pojedynku z mistrzem świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Albertem Sosnowskim (47-6-2, 28 KO), w którym były mistrz Europy wagi ciężkiej mówi o swoim powrocie na ring i możliwej walce z czempionem WBC kategorii junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (48-2-1, 34 KO).

Add a comment

Na bokserskiej sali warszawskiej Legii Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO) rozpoczął przygotowania do powrotu na ring. Były mistrz Europy królewskiej dywizji liczy, że uda się doprowadzić do owocnego finału rozmowy na temat jego walki z czempionem WBC kategorii junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (48-2-1, 34 KO).

Add a comment

Były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO) szykuje się do powrotu na ring. Na razie to jeszcze nic pewnego, ale możliwe, że "Dragon" w najbliższym występie zmierzy się z czempionem WBC kategorii junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (48-2-1, 34 KO).

- Myślę, że to wszystko, co jest w eterze i w prasie, tworzy atmosferę do tego, żeby ta walka się odbyła. Z tego się bardzo cieszę i koncentruję się na tym pojedynku - mówi Sosnowski.

Pięściarz z Warszawy o umiejętnościach "Diablo" wyraża się z uznaniem, jednak jest przekonany, że w starciu z mistrzem niższej klasy wagowej nie byłby bez szans.

- Krzysiek ma aspiracje na mistrzowskie pasy w wadze ciężkiej, wiadomo, że jest świetnym zawodnikiem kategorii cruiser i z walki na walkę potwierdza swoją klasę. To bardzo pracowity zawodnik, zawsze przygotowany na 100 procent. Wierzy w swoją szansę, że podąży tą samą drogą co Tomek Adamek, zaczynając od Sosnowskiego, natomiast ja wierzę, że jego przygoda z wagą ciężką rozpocznie i zakończy się na Albercie Sosnowskim - przekonuje "Smok".

Wstępnie planowany termin potyczki Włodarczyka z Sosnowskim to koniec lutego 2014 roku. Wcześniej, 6 grudnia w Chicago, "Diablo" czeka obowiązkowa obrona pasa z Giacobbe Fragomenim (31-3-2, 12 KO).

Add a comment

Były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO) szykuje się do powrotu na ring. Na razie to jeszcze nic pewnego, ale możliwe, że "Dragon" w najbliższym występie zmierzy się z czempionem WBC kategorii junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (48-2-1, 34 KO).

Wywiad z Albertem Sosnowskim i video z treningu wkrótce na ringpolska.pl

Add a comment

Wygląda na to, że planowane jako walka wieczoru kolejnej "Polsat Boxing Night" starcie  Krzysztofa Włodarczyka (48-2-1, 34 KO) z Albertem Sosnowskim (47-6-2, 28 KO) nabiera coraz bardziej realnych kształtów, bo pięściarze, jeszcze niedawno mówiący o sobie w przyjacielskim tonie, z dnia na dzień wpadają w coraz bardziej bojowy nastrój.

Wczoraj na łamach "Przeglądu Sportowego" Włodarczyk apelował do "Dragona", by ten "pokazał jaja". Mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej na ripostę ze strony byłego czempiona Europy królewskiej dywizji długo czekać nie musiał.

- Mam nadzieję, że ta nasza walka jest już właściwie klepnięta i dojdzie do skutku. Kiedy będę to wiedział na sto procent, przygotuję odpowiedni plan pracy i biorę się do roboty - zapewnia cytowany przez "Przegląd" Sosnowski.

 - Pokażę Krzyśkowi, że waga ciężka to inna bajka. Ja wiem co osiągnął, bardzo to szanuję i doceniam, ale decydując się na skok do wyższej kategorii i walkę ze mną, popełnił błąd. Będę miał jeden słuszny plan na ten pojedynek, czyli wyjść i wygrać. Może mu się wydawać, że mnie świetnie zna i czyta jak otwartą książkę, bo trenowałem z Fiodorem Łapinem w ich gymie, ale to kolejny błąd. Z Włodarczykiem można wygrać, wiem o tym. Trzeba się tylko poświęcić - dodaje warszawski "Smok".

Więcej wiadomości ze świata boksu na przegladsportowy.pl >>

Add a comment

Sosnowski

Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO) jest otwarty na walkę z  Krzysztofem Włodarczykiem (48-2-1, 34 KO). Do starcia byłego mistrza Europy królewskiej dywizji z czempionem WBC wagi junior ciężkiej dojść miałoby w lutym na gali z cyklu "Polsat Boxing Night".

- Krzysiek chce podobnie jak kiedyś Tomasz Adamek, przejść kategorię wyżej i spróbować swoich sił w wadze ciężkiej, wiadomo, że tam są większe pieniądze. Krzysiek juz sporo osiągnął w wadze junior ciężkiej i czuje się na tyle mocny, żeby przejść do królewskiej kategorii. Ja z kolei chciałbym szybko wrócić do dobrego boksu, a taka walka mi to gwarantuje - twierdzi "Dragon".

- On jest aktualnym mistrzem świata WBC w niższej kategorii, ja byłem mistrzem Europy w wadze ciężkiej, walczyłem też o mistrzostwo świata. Mam swoją historię, to na pewno byłby ciekawy pojedynek, miejmy nadzieję, że uda się to dopiąć do końca i stoczymy taką walkę. - Ja jestem na tak, Krzysiek jest na tak, nasi promotorzy są na tak, teraz wszystko zależy od telewizji Polsat, od tego jaką ofertę za tę walkę nam przedstawią - dodaje Sosnowski, który po raz ostatni boksował w lutym, przegrywając z Samem Sextonem.

Add a comment

Od zeszłego tygodnia były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO) przebywa na obozie treningowym w Zakopanem, gdzie przygotowuje formę, ćwicząc głównie z zawodnikami mieszanych sztuk walki. "Dragon" nie ukrywa, że jest zainteresowany startami na arenach MMA, a jedną z postaci, z którą chętnie spróbowałby swoich sił jest były mistrz świata Strongmanów Mariusz Pudzianowski.

- Wracam do trenowania kopnięć, bo w ostatnich latach nóg używałem głównie do rozgrzewki. Z chłopakami ćwiczę też parter, ale na razie mnie oszczędzają i nie wykręcają rąk za bardzo. W MMA trzeba być wszechstronnie przygotowanym, więc czeka mnie sporo nauki - mówi Sosnowski w rozmowie z "Super Expressem".

- Starcie z Pudzianowskim? Nie pękłbym przed Mariuszem. Nie chcę składać żadnych buńczucznych zapowiedzi, ale tak, mógłbym z nim walczyć. Nie ma problemu - zapowiada Sosnowski, który ostatnią bokserską walkę stoczył w lutym, przegrywając przez techniczny nokaut w Martinem Roganem.

Add a comment

Były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO) nie wyklucza, że w niedalekiej przyszłości zadebiutuje na arenie mieszanych sztuk walki. W tym tygodniu "Dragon" rozpocznie obóz treningowy z Zakopanem, gdzie będzie przebywał z ekipą Pawła Nastuli, który niedawno podpisał kontrakt z Konfrontacją Sztuk Walki.

http://www.youtube.com/watch?v=JKdnYrnsQvM

Add a comment