Patronat medialny


 



Albert Sosnowski (48-7-2, 29 KO) był bardzo rozczarowany porażką z Marcinem Rekowskim (15-1, 12 KO) w walce o pas mistrza Polski wagi ciężkiej na gali Wojak Boxing Night w Lublinie. 35-letni "Dragon", który po raz piąty w karierze przegrał przed czasem, nie chciał na gorąco składać deklaracji co do swojej sportowej  przyszłości.

- Sport to nie całe życie, faktycznie długo już boksuję, żałuję, że przegrałem, bo wierzyłem w zwycięstwo. Niestety okazało się, że Marcin lepszy, wyszedł bardziej zdeterminowany. Rok przerwy w boksowaniu sprawił, że nie mogłem złapać odpowiedniego rytmu walki, a trzeba być cały czas w treningu, by przeciwstawić się tak dobremu przeciwnikowi, jakim jest Marcin - podsumował swój występ były czempion Starego Kontynentu.

- Na sali wciąż jestem głodny trenowania, ciągle mam w sobie ochotę dawać z siebie wszystko na treningu. Zastanowię się poważnie, nic kosztem zdrowia. Mam co robić i w innych sprawach też mogę się świetnie realizować. Nie chcę na dzień dzisiejszy mówić, czy to moja ostatnia walka. Na pewno jest czas do zastanowienia i poważnie przemyślę tę decyzję - dodał Albert Sosnowski.

http://www.youtube.com/watch?v=aZKbATbRctE