onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Jest już pewne, że 3 sierpnia podczas gali organizowanej w Nowym Jorku dojdzie do walki Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) z trzykrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Pojedynek został oficjalnie potwierdzony przez organizatorów imprezy.

Wcześniej do walki z Kownackim w tym terminie przymierzany był także Fin Robert Helenius. Polak w ostatnim ringowym występie wygrał z Geraldem Washingtonem. 38-letni Arreola w grudniu wrócił na ring po ponad dwuletniej przerwie. Ostatni raz Amerykanin boksował w marcu. Pojedynek Kownacki - Arreola będzie walką wieczoru gali pokazywanej w USA przez telewizję FOX.

Pięściarz ze Stanów Zjednoczonych na zawodowych ringach boksuje od 2003 roku. W 2010 roku Arreola, który niedawno rozpoczął współpracę z trenerem Joe Goossenem, przegrał niejednogłośnie na punkty z Tomaszem Adamkiem. 

Podczas sierpniowej gali dojdzie także do walki Marcusa Browne'a z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Jeanem Pascalem oraz Miguela Cruza z byłym czempionem kategorii półśredniej Andre Berto.

Add a comment

Utrata mistrzowskich pasów przez Anthony'ego Joshuę (22-1, 21 KO) na rzecz Andy'ego Ruiza Jr (33-1, 22 KO) mocno wstrząsnęła sytuacją na szczycie wagi ciężkiej i stworzyła pole do rozmaitych spekulacji na temat mistrzowskich scenariuszy na najbliższe miesiące. W jednym z nich - proponowanym przez Ala Bernsteina z Ruizem o trofea federacji WBA, WBO i IBF boksuje... Adam Kownacki (19-0, 15 KO). 

"Jeśli Joshua nie zmierzy się natychmiast po raz drugi z Ruizem, to w sytuacji gdy Wilder jest związany kontraktami na dwie walki, naturalną rzeczą byłoby zorganizowanie pojedynku Ruiz - Kownacki. Barclays Center wypełniłaby się po brzegi i moglibyśmy zobaczyć potencjalną walkę roku." - napisał na Twitterze bokserski komentator telewizji Showtime. 

Tymczasem promujący Joshuę Eddie Hearn przekonuje, że na drodze do rychłego rewanżu jego zawodnika z Ruizem na pewno nic nie stanie. Szef Matchroom Boxing oznajmił ponadto w wywiadzie dla Sky Sports, że jest już po rozmowach z przedstawicielami federacji bokserskich i nie ma żadnego ryzyka, by do czasu pojedynku planowanego na listopad lub grudzień meksykański "Niszczyciel" stracił któryś z pasów za odmowę obowiązkowej obrony, bo takie w tym okresie zarządzone nie zostaną.

Add a comment

Andy Ruiz pokonał sensacyjnie przed czasem Anthony'ego Joshuę i odebrał Brytyjczykowi cztery mistrzowskie pasy w królewskiej wadze ciężkiej. – Duża niespodzianka, ale nie zapominajmy, że Ruiz to nie pierwszy lepszy pięściarz z łapanki, a naprawdę solidny zawodnik - ocenił Adam Kownacki w rozmowie z Tvpsport.pl.

Wierzyłeś w taki obrót wydarzeń w Madison Square Garden? Z ręką na sercu...
Adam Kownacki: Nie. Wiedziałem, że Ruiz to dobry pięściarz, ale w życiu nie spodziewałem się, że aż tak wszystkich zaskoczy. Czytałem, że Joshua miał atak paniki w szatni i choć Eddie Hearn to już zdementował, to coś musiało się wydarzyć, bo Brytyjczyk od początku wyglądał w ringu tak, jakby nie chciał w nim być, jakby nie chciał walczyć. Byłem w szoku, że tak szybko się zmęczył.

Joshua trafił kilka razy Ruiza bardzo mocnymi ciosami, ale Meksykanin odpowiadał za każdym razem serią ciosów. To zaskoczyło Brytyjczyka?
Nawet jak Joshua posłał Ruiza na deski, to widać było, że Meksykanin ma już zaplanowaną odpowiedź i zaraz zaatakuje. Tak się stało, Brytyjczyk musiał być w szoku, że nie dość, że przeciwnik wstał, to po chwili się znów na niego rzucił. Ten pierwszy nokdaun był kluczowy, po nim Joshua już wiedział, że jest w tarapatach. Co do Ruiza - albo to masz, albo się z tym rodzisz, albo nie masz. Ogromne serce do walki, parcie bez strachu wejścia w wymianę - to charakteryzuje meksykański boks, a w boksie Ruiza było go tego wieczoru bardzo dużo.

Przed walką więcej mówiło się o sylwetce Ruiza, niż o jego umiejętnościach w ringu. Wielu skreśliło go przed pojedynkiem.
Od początku kariery ciężko pracował i pokazał, że można wygrać nawet nie przypomina się sylwetką kulturysty. Z drugiej strony trochę lipa, bo teraz będą uważać na takich grubasków jak Ruiz czy ja. Myśleli, że jak rywal gruby, to będzie łatwo, nie traktowali nas poważnie. Szkoda, bo to się może zmienić, ale i tak wielkie brawa dla Meksykanina.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

Add a comment

Wygląda na to, że Adam Kownacki (19-0, 15 KO) będzie musiał jeszcze chwilę poczekać na swoją mistrzowską szansę - tak przynajmniej można wnioskować, słuchając słów menadżera czempiona WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (41-0-1, 40 KO) Shelly Finkela. 

Reprezentant "Bronze Bombera" w rozmowie z "The Sun" oświadczył, że w tej chwili w kontekście planów na najbliższe występy rozważani są jako potencjalni rywale Luis Ortiz (31-1, 26 KO), Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) i Anthony Joshua (22-0, 21 KO).

- Pracujemy nad tym wszystkim w tej chwili i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu znajdziemy jakieś rozwiązanie - powiedział Finkel, który zamierza na żywo obejrzeć w Madison Square Garden sobotnie starcie Joshuy z Andym Ruizem Jr (32-1, 21 KO).

- Byłem na obiedzie z Johnem Skipperem [z DAZN], rozmawialiśmy o pojedynku z Joshuą, jestem w kontakcie z grupą Top Rank [promującą Fury'ego]. Rozmawiamy z tymi trzema pięściarzami, z nimi Deontay będzie teraz boksował, a w jakiej kolejności - chcemy to rozstrzygnąć w najbliższych tygodniach. W ciągu jakichś dwóch tygodni wszystko powinno być ustalone i ogłosimy publicznie, co robimy. Myślę, że fani w Wielkiej Brytanii będą zadowoleni - dodał menadżer Wildera. 

Tymczasem Adam Kownacki, który w tym roku boksował raz, nokautując Geralda Washingtona, między liny wrócić ma 3 sierpnia bojem z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO).

Add a comment

Choć ostatnie wydarzenia na szczycie wagi ciężkiej sprawiły, że mistrzowska szansa Adama Kownackiego (19-0, 15 KO) może odsunąć się nieco w czasie, Teddy Atlas uważa, że "Babyface" niebawem zaboksuje z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 40 KO). 

- Kownacki cieszy się wielką popularnością wśród polskich fanów, jak kiedyś Gołota, jak Adamek, daje widowiskowe walki, dobrze sprzedaje bilety w Nowym Jorku, gdzie mieszka wielu Polaków. Nie ma może świetnej sylwetki, ale ma znakomitą osobowość. Kibice przyjdą go dopingować. Kownacki jest twardy, choć jego problemem jest to, że łatwo daje się trafiać i może zostać znokautowany - powiedział o niepokonanym zawodniku z Łomży ekspert ESPN podczas swojego podcastu, dodając: - Nie bądźcie zaskoczeni, jeśli walka Kownackiego z Wilderem dojdzie do skutku!

Póki co jednak Adama Kownackiego czeka 8 sierpnia pojedynek z trzykrotnym pretendentem do pasa WBC Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Z "Bronze Bomberem" Polak najwcześniej mógłby zaboksować wiosną przyszłego roku.

Add a comment

3 sierpnia na gali w Nowym Jorku kolejny zawodowy pojedynek stoczy notowany w czołówce światowych rankingów wagi ciężkiej Adam Kownacki (19-0, 15 KO). Rywalem Polaka będzie prawdopodobnie trzykrotny pretendent do mistrzowskiego pasa kategorii ciężkiej Chris Arreola (38-5-1, 33 KO).

W ostatnim czasie Kownacki był jednym z pięściarzy, którzy mieli otrzymać propozycję skrzyżowania rękawic z Anthonym Joshuą. Mistrz świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej szukał przeciwnika po tym, jak kilka tygodni temu na dopingu wpadł jego niedoszły rywal Jarrell Miller.

- Tam byłoby tylko 6 tygodni do walki o mistrzostwo świata. Pracowałem całe lata, żeby do takiej sytuacji dojść, więc to zbyt mało. Nie jestem pewien, czy oni tą walkę z Joshuą naprawdę chcieli. Wiedzieli, że nie wezmę walki z tak małym czasem na przygotowania. Na zasadzie: "Ty - chcesz walkę? Nie? To na razie” - relacjonuje "Baby Face" w rozmowie z polsatsport.pl.

- To było bardziej po to, żeby powiedzieć w mediach, że taka propozycja była. Ciekawe, co by się stało, gdybym powiedział przyślijcie kontrakt? - dodaje pięściarz z Łomży, który na co dzień mieszka w Nowym Jorku.

Kownacki ostatni zawodowy pojedynek stoczył w styczniu. 30-latek już w drugiej rundzie znokautował Amerykanina Geralda Washingtona, fundując mu najszybszą porażkę w profesjonalnej karierze. Sierpniowa walka Kownackiego będzie główną atrakcją gali pokazywanej przez amerykańską telewizję FOX.

Add a comment

Wygląda na to, że Adam Kownacki (19-0, 15 KO) doczeka się wreszcie walki wieczoru na dużej gali. Jak podał Mike Coppinger z The Ring, zaplanowany na 3 sierpnia w Barclays Center pojedynek Polaka z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO) będzie główną atrakcją imprezy pokazywanej przez ogólnodostępną stację Fox.

Wcześniej na Brooklynie ma dojść m.in. do starcia w kategorii półciężkiej pomiędzy obowiązkowym challengerem WBC Marcusem Brownem (23-0, 16 KO) i Jeanem Pascalem (33-6-1, 20 KO).

Dla Adama Kownackiego sierpniowa konfrontacja z mającym na swoim koncie trzy walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej Chrisem Arreolą będzie już ósmym występem w Barclays Center. Wszystkie poprzednie cieszyły się dużym zainteresowaniem polskiej społeczności mieszkającej w USA.

Add a comment

Błyskawiczny nokaut, jaki Dominikowi Breazeale'owi zafundował w sobotni wieczór mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (41-0-1, 40 KO), nie zrobił większego wrażenia na Adamie Kownackim (19-0, 15 KO). 

- Szybko poszło, dobra prawa ręka. Myślałem, że to potrwa z sześć rund - stwierdził lakonicznie w rozmowie z Fighthype "Babyface", którego wymienia się jako jednego z potencjalnych kolejnym oponentów "Bronze Bombera".

- Mam nadzieję, że to prawda, ja jestem na niego gotowy! Nie mogę się doczekać, aż dostanę swoją szansę! Mam nadzieję, że w przyszłym roku lub jesienią, nie wiem - powiedział niepokonany Polak.

Zapytany o swoją receptę na wygraną z Wilderem i sposób na przeciwstawienie się ogromnej sile Amerykanina Kownacki odparł: - Będę szedł cały czas do przodu, wiecie, jaki mam styl boksowania. Taki już mam styl. Ze Szpilką czy teraz Wilder pokazał szalone nokauty, ale ja będę trzymał ręce wysoko!

Adam Kownacki, który w swoim ostatnim występie znokautował Geralda Washingtona, między liny powróci w lipcu, być może pojedynkiem z Robertem Heleniusem (28-2, 17 KO).

Add a comment

Prawdopodobnie 3 sierpnia na gali organizowanej w Barclays Center w Nowym Jorku kolejny zawodowy pojedynek stoczy Adam Kownacki (19-0, 15 KO). Notowany wysoko w rankingach wagi ciężkiej Polak ma zmierzyć się z Robertem Heleniusem (28-2, 17 KO).

Adam Kownacki po raz ostatni wychodził do ringu w styczniu, nokautując Geralda Washingtona. Robert Helenius mający na swoim koncie tytuł mistrza Europy jako zawodowiec przegrywał dwukrotnie - z Johannem Duhaupas i Dillianem Whytem.

W ostatnich tygodniach Helenius był jednym z głównych sparingpartnerów Deontaya Wildera przed walkką Amerykanina z Dominikiem Breazealem. Fin w ostatnim zawodowym występie wygrał z Erkanem Teperem.

Główną atrakcją sierpniowej gali ma być pojedynek unifikacyjny w wadze półśredniej pomiędzy Errolem Spencem Jr i Shawnem Porterem. Pięściarze zaboksują o tytuły mistrza świata federacji WBC i IBF. Gala zostanie w USA pokazana przez telewizję FOX.

Add a comment

Shelly Finkel, menadżer mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO) potwierdził, że Adam Kownacki (19-0, 15 KO) jest w kręgu zaintersowań Amerykanina. O możliwej walce obu pięściarzy mówi się od dłuższego czasu.

Wilder kolejny pojedynek stoczy 18 maja na gali w Nowym Jorku. Rywalem "Bronze Bombera" będzie oficjalny pretendent do mistrzowskiego pasa WBC - Dominiz Breazeale.

- Skupiamy się na najbliższej walce, ale mamy w głowie plan na kolejne walki. Możliwe, że następnym przeciwnikiem Wildera będzie Adam Kownacki. Nie wykluczamy także rewanżu z Luisem Ortizem, jego pierwszy pojedynek z Deontayem był bardzo emocjonujący - powiedział Finkel.

30-letni Kownacki ostatni pojedynek stoczył w styczniu, wygrywając przez techniczny nokaut z Geraldem Washingtonem. Na ring Polak ma wrócić w lipcu lub sierpniu, a jednym z możliwych rywali "Baby Face'a" jest Fin Robert Helenius.

 

Add a comment