onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W sobotę Adam Kownacki (20-1, 15 KO) doznał na Brooklynie szokującej porażki, przegrywając przez nokaut z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO). Polak aktualnie, zgodnie z regulaminem, jest po "czasówce" zawieszony przez stanową komisję, jednak zapowiada, że po zakończeniu obowiązkowej karencji zamierza wrócić i znów walczyć o największe trofea.

- Chcę być najlepszy. To jest mój cel - udowodnić, że jestem najlepszy. Najlepsi, jak Lennox Lewis, przegrywali, a potem wracali. Wielu innych wielkich też wracało po porażkach. Chcę zrobić to samo - powiedział "Babyface".

Dla Adama Kownackiego sobotnia przegrana w eliminatorze WBA z Robertem Heleniusem była pierwszą w zawodowej karierze. Polak, wychodząc do ringu, był faworytem w stosunku 9 do 1.