onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Adam Kownacki (19-0, 15 KO) spotkał się z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO) podczas pierwszej oficjalnej konferencji prasowej promującej zaplanowaną na 3 sierpnia galę w Nowym Jorku. Obaj pięściarze przekonywali, że będą w świetnej formie, ale Amerykanin złożył inną ważną deklarację. Kalifornijczyk zapowiedział, że w przypadku porażki, definitywnie zakończy zawodową karierę.

- W dniu walki będę w najlepszej formie i zrobię wszystko, żeby tak się stało. Chcę jednak coś zapowiedzieć. Jeśli przegram, to odejdę na emeryturę. Ale nie przegram, będę miał naładowane karabiny i zwyciężę - mówi Arreola.

Wydawało się, że Amerykanin pożegnał się z ringiem po poniesionej w 2016 roku porażce z Deotnayem Wilderem. W grudniu ubiegłego roku po ponad dwuletniej przerwie pięściarz z USA wrócił jednak na ring. 38-latek zmienił sztab szkoleniowy i rozpoczął treningi z Joe Goossenem.

- Nauczyłem się już kilku nowych sztuczek, ale pracujemy także nad starymi błędami. Nie mogę się doczekać walki, ponieważ chcę pokazać, czego nauczyłem się, pracując na sali treningowej z Goossenem. Kownacki jest młodszy, niepkonany i to jego stawia się w roli faworyta, ale wiem, jak z nim wygrać - podsumowuje Amerykanin.

Podczas sierpniowej gali dojdzie także do walki Marcusa Browne'a z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej Jeanem Pascalem oraz Miguela Cruza z byłym czempionem kategorii półśredniej Andre Berto.