onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

3 sierpnia na gali w Nowym Jorku kolejny zawodowy pojedynek stoczy notowany w czołówce światowych rankingów wagi ciężkiej Adam Kownacki (19-0, 15 KO). Rywalem Polaka będzie prawdopodobnie trzykrotny pretendent do mistrzowskiego pasa kategorii ciężkiej Chris Arreola (38-5-1, 33 KO).

W ostatnim czasie Kownacki był jednym z pięściarzy, którzy mieli otrzymać propozycję skrzyżowania rękawic z Anthonym Joshuą. Mistrz świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej szukał przeciwnika po tym, jak kilka tygodni temu na dopingu wpadł jego niedoszły rywal Jarrell Miller.

- Tam byłoby tylko 6 tygodni do walki o mistrzostwo świata. Pracowałem całe lata, żeby do takiej sytuacji dojść, więc to zbyt mało. Nie jestem pewien, czy oni tą walkę z Joshuą naprawdę chcieli. Wiedzieli, że nie wezmę walki z tak małym czasem na przygotowania. Na zasadzie: "Ty - chcesz walkę? Nie? To na razie” - relacjonuje "Baby Face" w rozmowie z polsatsport.pl.

- To było bardziej po to, żeby powiedzieć w mediach, że taka propozycja była. Ciekawe, co by się stało, gdybym powiedział przyślijcie kontrakt? - dodaje pięściarz z Łomży, który na co dzień mieszka w Nowym Jorku.

Kownacki ostatni zawodowy pojedynek stoczył w styczniu. 30-latek już w drugiej rundzie znokautował Amerykanina Geralda Washingtona, fundując mu najszybszą porażkę w profesjonalnej karierze. Sierpniowa walka Kownackiego będzie główną atrakcją gali pokazywanej przez amerykańską telewizję FOX.