onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Błyskawiczny nokaut, jaki Dominikowi Breazeale'owi zafundował w sobotni wieczór mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (41-0-1, 40 KO), nie zrobił większego wrażenia na Adamie Kownackim (19-0, 15 KO). 

- Szybko poszło, dobra prawa ręka. Myślałem, że to potrwa z sześć rund - stwierdził lakonicznie w rozmowie z Fighthype "Babyface", którego wymienia się jako jednego z potencjalnych kolejnym oponentów "Bronze Bombera".

- Mam nadzieję, że to prawda, ja jestem na niego gotowy! Nie mogę się doczekać, aż dostanę swoją szansę! Mam nadzieję, że w przyszłym roku lub jesienią, nie wiem - powiedział niepokonany Polak.

Zapytany o swoją receptę na wygraną z Wilderem i sposób na przeciwstawienie się ogromnej sile Amerykanina Kownacki odparł: - Będę szedł cały czas do przodu, wiecie, jaki mam styl boksowania. Taki już mam styl. Ze Szpilką czy teraz Wilder pokazał szalone nokauty, ale ja będę trzymał ręce wysoko!

Adam Kownacki, który w swoim ostatnim występie znokautował Geralda Washingtona, między liny powróci w lipcu, być może pojedynkiem z Robertem Heleniusem (28-2, 17 KO).