onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Tomasz Adamek, który przed swoim ostatnim powrotem na ring sparował z Adamem Kownackim (16-0, 13 KO) głośno mówił o tym, że to zawodnik, który dysponuje mocniejszym uderzeniem. W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu przekonał się o tym w Nowym Jorku Artur Szpilka (20-3, 15 KO). "Baby Face" znokautował pięściarza z Wieliczki w czwartej rundzie.

- Adam trenował ze mną cztery tygodnie i był dobrze przygotowany. Dużo schudł i efekty było widać w ringu. Znam obu zawodników, ale Adam jest mi bliższy sercu. Przed walką mówiłem, żeby wygrał lepszy i tak było - powiedział Tomasz Adamek w rozmowie z Eurosport.Onet.pl.

"Góral" odwiedził obu pięściarzy w szatni w Nassau Colisem w Nowym Jorku, gdzie obaj wystąpili. - Obaj byli w szatni pewni zwycięstwa. Adam był spokojny i wyciszony. Artur był w szatni bardziej rozluźniony - opowiadał Adamek.

Kownacki był w ringu takim potworem, który parł na ofiarę, aż w końcu ją dopadł. Zadawał mnóstwo ciosów, które też solidnie ważyły. W końcu ich kumulacja doprowadziła do powalenia Szpilki. - Adam ma wielkie serce do boksu. Ma też czym uderzyć. Walczy efektownie i widowiskowo. Kibice lubią przychodzić na jego pojedynki, bo on cały idzie do przodu - mówił "Góral".

Zapytany o to, jaką przyszłość widzi przed Kownackim odparł: - Na pewno dostanie teraz jakąś większą walkę i dobrze płatną, czego mu zresztą życzę, bo po to się ciężko trenuje, żeby zarobić. Pewnie będzie musiał poczekać na kolejne starcie kilka miesięcy.

Wygląda na to, że to koniec marzeń o mistrzostwie świata Artura Szpilki, choć Adamek twierdzi, że może się on jeszcze pozbierać. - Jeżeli przegrywa się drugą walkę z rzędu, to o walce o mistrzostwo świata można zapomnieć. Teraz, jeżeli chce jeszcze coś osiągnąć musi się odbić. Potrzebuje wygrać kilka dobrych walk i być może wtedy znowu otrzyma szansę - ocenił Adamek, który przyznał, że na razie nie ma opcji rewanżu ze Szpilką.

Sam z kolei wraca do ringu w listopadzie, a o szczegółach ma niebawem poinformować promotor "Górala" Mateusz Borek.

Więcej o boksie także na Eurosport.onet.pl >>

Nie masz uprawnień do komentowania


Najnowsze komentarze