onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

- Moim idolem jest Artur Szpilka, pokazał, że można zrobić coś z niczego - mówi Adam Balski (9-0, 7 KO), który w sobotę na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO).

- Lubię oglądać wywiady Szpilki i patrzeć na jego boks. Wiadomo, że każdy jest inny, ale gdzieś tam ma swoich idoli. Nie mówię, że chcę być identyczny jak on, ale Szpilka na pewno pokazał, że ciężką pracą można dojść daleko i osiągnąć dużo - przekonuje Balski.

26-latek z Kalisza w tym roku stoczył już dwie walki, wygrywając z Dariuszem Skopem i Tarasem Oleksiejenką. Do tej pory Balski łączył treningi bokserskie z pracą kierowcy, ale wygrana z Janikiem może zmienić jego przyszłość.

- Chciałbym móc skupić się wyłącznie na boksie, jeść odżywki, spać i trenować. To jest moje marzenie na dzisiaj i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się to osiągnąć - mówi kaliszanin.

Walka z Balskim będzie dla Janika powrotem do boksu po ponad dwuletniej przerwie. W narożniku zawodnika z Jeleniej Góry pojawi się były pretendent do tytułu mistrza świata wagi lekkiej Maciej Zegan.