onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



28 września do księgarni w całej Polsce trafi książka Trisa Dixona "Floyd Mayweather. Najdroższe pięści świata". Biografia "Pretty Boya" ukaże się nakładem Wydawnictwa SQN, a jednym z jej patronów medialnych został nasz portal. Publikujemy pierwszy fragment książki wraz z informacją o zniżce w przedsprzedaży.

We współpracy z Wydawnictwem SQN przygotowaliśmy specjalny kod rabatowy dla naszych czytelników na książkę w przedsprzedaży do wykorzystania na www.labotiga.pl/131-boks:
- z kodem RINGFLOYD rabat 25% (nie obowiązuje na pakiety)
- cena po obniżce: 29,90 zł
- oszczędzasz aż 10 zł od ceny okładkowej!
Od 28 września książki szukaj w salonach Empik w całej Polsce.

Fragment książki o atmosferze przed walką Mayweather- Pacquiao:
Zainteresowanie biletami przekroczyło wszelkie oczekiwania. Z 16 800 miejsc dostępnych w MGM Grand do publicznej sprzedaży trafiło tylko 1000 i miejsca te rozeszły się dosłownie w ciągu kilku sekund. Pewien prezenter radiowy stwierdził, że kasyno MGM nie chciało sprzedawać biletów nikomu, kto nie miał u nich otwartej linii kredytowej na co najmniej 250 tysięcy dolarów. Podobno bilety na miejsca w pierwszym rzędzie chodziły nawet po 150 tysięcy dolarów. Mayweather Promotions, Top Rank i MGM spierały się o prawo do dystrybucji biletów, dlatego do sprzedaży trafiły one dopiero 23 kwietnia, zaledwie dziewięć dni przed walką. Znów musiał interweniować Moonves, aby panowie wreszcie się dogadali. Oficjalne ceny biletów wynosiły 7500 dolarów, 5000 dolarów, 3500 dolarów, 2500 dolarów i 1500 dolarów. Były również miejsca za 10 tysięcy dolarów, te nie trafiły jednak do otwartej sprzedaży.Na rynku wtórnym niektóre agencje oferowały miejscówki w pobliżu ringu - ale nie w pierwszym rzędzie - w cenie 45 tysięcy dolarów. Najtańsze miejsca oferowano w cenach od 5000 do 7500 dolarów, czyli znacznie drożej od wyjściowej ceny 1500 dolarów.

Początkowo bukmacherzy upatrywali w Mayweatherze faworyta w stosunku 3:1, jednak im bliżej było do walki, tym bardziej ta różnica topniała. Pewien dziennikarz poinformował, że raper 50 Cent, były przyjaciel Mayweathera, postawił na zwycięstwo starego kompana niebagatelne 1,6 miliona dolarów. Sean "Diddy" Combs i aktor Mark Wahlberg, którzy wystąpili w filmie przedstawiającym historię rywalizacji między oboma pięściarzami, założyli się o 250 tysięcy dolarów na cele charytatywne. Wahlberg stawiał na swego przyjaciela Pacquiao. Punkt przyjmowania zakładów MGM Grand Resorts spodziewał się wpływów na łączną kwotę od 60 do 80 milionów dolarów.
W tygodniu poprzedzającym walkę atmosfera w Vegas była absolutnie wyjątkowa. Przygotowania przypominały trochę okres przed pojedynkiem z Álvarezem, tyle że miały jeszcze większy rozmach. Standardowe pomieszczenia dla mediów w podziemiach MGM Grand zostały zamknięte, a dla setek reporterów z całego świata ustawiono specjalny namiot na zewnątrz.

"Otoczka medialna wokół walki z Pacquiao była niesamowita i nie przypominała żadnego innego wydarzenia w historii tej dyscypliny - wspominał Adam Smith ze Sky Sports. - Na wstępnej konferencji prasowej pojawiło się ponad 700 reporterów i operatorów kamer. Na ważenie przyszło ponad 15 tysięcy osób, co najlepiej dowodzi wielkiego magnetyzmu Floyda".

Po przybyciu do Las Vegas Pacquiao wybrał na swoją siedzibę kasyno Mandalay Bay, gdzie specjalnie dla niego przygotowano wielką konstrukcję przypominającą hangar. Zmieścić mieli się tam również jego fani oraz przedstawiciele świata rozrywki, którzy rozgrzewali publiczność przed jego przybyciem. "Nie stresujcie się - uśmiechnął się Manny, zwracając się do tysięcy osób, którzy przyszli rzucić na niego okiem choć przez krótką chwilę. - W sobotę to ja zostanę zwycięzcą w ringu, także wrzućcie na luz".

W międzyczasie już na kilka godzin przed oficjalnym przyjazdem Mayweathera do MGM Grand pod kasynem zaczęły zbierać się tłumy. Wszyscy chcieli zobaczyć, jak będzie torował sobie drogę wśród rzeszy fanów.
Mayweather podjechał vanem w barwach TMT i podziękował kibicom za przybycie. "Wszyscy jak jeden mąż tworzycie mój Money Team - powiedział. - Pewnie, że dużo zarabiam, ale lubię też dzielić się moim majątkiem". O Pacquiao w ogóle nie wspomniał, ale nikomu to nie przeszkadzało. Nadchodził czas czynów.

O książce:
Podziwiany przez miliony. Przez miliony hejtowany. Nie jest typem sportowca, którego łatwo pokochać. Nigdy nie krył się ze swoim bogactwem: kabiną prysznicową wyłożoną skórą aligatora, kolekcją zegarków wartą więcej niż jego luksusowa posiadłość położona na polu golfowym czy prywatnym odrzutowcem za 30 milionów dolarów. Ale czy od człowieka, który w ciągu jednego wieczoru zarobił ponad 200 milionów, można wymagać skromności?

Na swoje bogactwo Floyd Mayweather Jr. ciężko zapracował. Na zawodowych ringach nie przegrał żadnego pojedynku, tytuły zdobywał częściej, niż kupował ekskluzywne samochody, a mistrzostwa świata wszystkich federacji zdobywane w aż sześciu kategoriach wagowych zapewniły mu stałe miejsce wśród największych legend boksu.

Ta książka nie tylko odsłania kulisy wielkiej kariery "Pretty Boya". Jest także próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie, który Mayweather jest prawdziwy: ten uznający 12 milionów dolarów za "niewolnicze wynagrodzenie" czy ten z własnej woli finansujący pogrzeb zmarłego na raka pięściarza, którego pokonał w swojej pierwszej walce o mistrzostwo…

Autor: Tris Dixon
Tytuł oryginału: Money: The Life and Fast Times of Floyd Mayweather Jr
Tłumaczenie: Jakub Małecki, Bartosz Sałbut
Data wydania: 28 września 2016
Cena okładkowa: 39,90 zł
Format: 135 x 210 mm
Liczba stron: 384 tekst i 8 zdjęcia
ISBN: 978-83-7924-554

Nie masz uprawnień do komentowania

ISSN: 2082-9760


Najnowsze komentarze