onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Saul Alvarez (53-1-2, 36 KO) zgodził się na obniżenie gaży za najbliższą walkę. Meksykanin w ramach kontraktu z platformą DAZN, powinien za każdy występ zarabiać co najmniej 35 milionów dolarów.

Epidemia koronawirusa spowodowała globalny lockdown sportowego świata na kilka tygodni, a to przełożyło się na milionowe straty DAZN, której klienci masowo rezygnowali z subskrypcji. Teraz platforma stara się renegocjować wcześniej podpisane kontrakty z pięściarzami.

"Canelo" na ring wróci 14 września, prawdopodobnie na gali w Las Vegas. Według nieoficjalnych informacji, Meksykanin zarobi za ten występ maksymalnie 25 mln dolarów, a niewykluczone, że kwota będzie jeszcze mniejsza.

Obóz Alvareza szuka także jak najtańszego rywala. W grę wchodzą David Lemieux, Sergiej Derewianczenko, John Ryder i Anthony Dirrell. "Canelo" w najbliższym zawodowym występie prawdopodobnie zaboksuje w limicie kategorii super średniej. 29-latek z Meksyku w listopadzie zadebiutował w wadze półciężkiej i znokautował Sergieja Kowaliowa.