onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Obóz Saula Alvareza (52-1-2, 35 KO) prowadzi rozmowy w sprawie kolejnej walki Meksykanina. "Canelo" ma wrócić na ring 14 września podczas gali w Las Vegas, jednak na dwa miesiące przed tym występem, nie wiadomo, kto będzie jego rywalem.

W piątek ogłoszono, że Sergiej Kowaliow, który jest jednym z potencjalnych przeciwników Alvareza, 24 sierpnia na gali w Rosji zmierzy się z Anthonym Yarde. "Canelo" bardzo chce zmierzyć się z mistrzem świata WBO wagi półciężkiej, jednak Rosjanin nie jest zadowolony z warunków finansowych, jakie mu przedstawiono.

Pierwsza oferta dla Kowaliowa wynosiła 4 miliony dolarów i została odrzucona. Parę dni później Rosjaninowi zaoferowano 6 milionów, jednak "Krusher" chciałby za starcie z Meksykaninem zarobić co najmniej 10 milionów. Pomimo ogłoszenia walki Kowaliowa z Yarde, pojedynek Rosjanina z Alvarezem wciąż jest możliwy

Jeśli jednak do porozumienia nie dojdzie, wówczas "Canelo" może być zmuszony do stoczenia trzeciej walki z Giennadijem Gołowkinem (39-1-1, 35 KO). Platforma DAZN, z którą Alvarez podpisał ekskluzywny kontrakt, według nieoficjalnych informacji, nie zgadza się, żeby wrześniowym rywalem Meksykanina był ktokolwiek spoza dwójki Kowaliow - Gołowkin.

Alvarez we wrześniu mógłby także boksować z Sergiejem Derewianczenką (13-1, 10 KO), który jest oficjalnym pretendentem do posiadanego przez niego tytułu mistrza świata IBF wagi średniej. Przetarg mający wyłonić organizatora tej walki został wyznaczony na 23 lipca, jednak "Canelo" takim pojedynkiem nie jest zainteresowany i prawdopodobnie zwakuje pas International Boxing Federation.

Zakładając, że Alvarez nie osiągnie porozumienia z Kowaliowem, a we wrześniu Meksykanin przystąpi do trylogii z Gołowkinem, Derewianczenko o wakujący tytuł IBF zaboksuje z Kamilem Szeremetą (20-0, 4 KO), który w tej sytuacji będzie najwyżej klasyfikowanym dostępnym pięściarzem. Decyzje w sprawie kolejnego występu "Canelo" mają zapaść w najbliższych dniach.