onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Izuagbe Ugonoh (18-1, 15 KO) ocenił bokserski potencjał Olekandra Usyka (16-0, 12 KO), który w tym roku zadebiutuje w kategorii ciężkiej. Były niekwestionowany czempion wagi cruiser miał 25 maja skrzyżować rękawice z Carlosem Takamem, jednak nabawił się kontuzji prawego bicepsa.

Ukrainiec pierwszy pojedynek w "królewskiej" dywizji ma stoczyć dopiero jesienią. Nazwisko jego pierwszego rywala po zmianie kategorii wagowej prawdopodobnie nie ulegnie zmianie. Na przełomie kwietnia i maja Ugonoh spędził dwa tygodnie na obozie sparingowym Usyka.

- Nie zamierzam zdradzać tego co działo się na sparingach, ale mogę powiedzieć, że Usykowi brakuje siły ciosu na wagę ciężką. To może być dla niego duży problem w walkach z najlepszymi na świecie, bo będzie mu brakowało tego argumentu - przekonuje Ugonoh.

- Jego niewątpliwą zaletą jest szybkość i praca nóg. W tych elementach jest na poziomie nieosiągalnym dla większości pięściarzy wagi ciężkiej. Tego nie może zatracić, ale chyba nie zamierza, ponieważ nie przytył zbyt dużo. Podczas sparingów ważył 97 kg - zdradza Izu.

Polski pięściarz ostatni raz boksował w maju ubiegłego roku. 32-latek kolejny pojedynek ma stoczyć latem. Niedawno Ugonoh rozpoczął współpracę z nowym trenerem Romanem Anuczinem.