Patronat medialny


 

Z powodu złamanej szczęki Amir Mansour (22-2-1, 16 KO) poddał się po pięciu rundach walki z Dominiciem Breazealem (17-0, 15 KO). Kontuzja przytrafiła się 43-latkowi w piątym starciu po zainkasowaniu mocnego uderzenia z prawej ręki.

- Nie wiem co się stało, ale najwyraźniej wcale nie biję tak lekko, jak niektórzy sugerują - komentował po walce Breazeale, który w trzeciej rundzie znalazł się na deskach, jednak przetrwał kryzys i wciąż jest niepokonany na zawodowych ringach.

- Byłem już wcześniej na deskach, więc nie panikowałem. Po prostu trzymałem rękę za nisko, a on to wykorzystał. To zdarza się nawet najlepszym, ale wstałem i pokazałem, że jestem wojownikiem - mówi Breazeale.

Mansour w ubiegłym roku zremisował z innym niepokonanym pięściarzem Geraldem Washingtonem. Przerwa w startach 43-latka spowodowana złamaniem szczęki potrwa około sześciu miesięcy.